(19-04-2016, 10:04 )hogan napisał(a): Nie rozumiem tego, mężczyźni(wielu) w zimę nawet, ubiera spodnie i kalesony a kobiety chodzą w mini i cieniutkich
rajstopkach i nie marzną. 
Właśnie że marzną...pod cieniutkimi rajstopkami widać zsiniałe nogi aż zdrętwiałe z zimna, ale w imię mody poświęcają się głupio nie zdając sobie sprawy, że w późniejszych latach odbije się na zdrowiu....chore nerki itp....można przecież ubrać się cieplej i modnie a w cienkich rajstopkach to w ciepłych pomieszczeniach a nie defilować skuloną i zsiniałą po mrozie i wietrze, bo to wcale uroczo nie wygląda.
Ci faceci, którzy zimą zakładają kalesony mają rację...zwłaszcza ci, co pracują na dworze: drogowcy, w lesie przy ścince drzewa, budowlańcy czy stolarze w nieogrzewanych wielkich halach, w tartakach itp. przy kilkustopniowych mrozach czy nawet przy zerowej temperaturze przenika człowieka zimno, to normalnie byłoby głupotą nie zakładać pod spód bielizny w postaci kalesonów, bo to proszenie się o choróbska....co innego ci co siedzą w ciepłych biurach, czy pracują w ciepłych pomieszczeniach....mężczyźni w większości nie lubią kaleson, ale gdzie zimno powinni je zakładać....mój mąż niejednokrotnie zimą chciał wymknąć się na działkę bez kaleson pod spodniami, żeby przyciąć drzewka czy na inne majsterkowanie, ale kontroler w mojej postaci udaremnił wymknięcie się, jak nie kalesony to dres pod spodnie i nie ma zmiłuj, tym bardziej, że ma spuchnięte i chore nogi ze złym krążeniem, zimne jak lód...myślę, że to efekt młodzieńczej głupoty, szaleńczej jazdy zimą na motorze emzetką tylko w spodniach, no i kolana przemroził a teraz praktycznie jest kaleką....takie skutki.