Ocena wątku:
  • 17 głosów - średnia: 2.88
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Służba wojskowa
#11

Jak panowała kiedyś fala (przez pegeerusów) gdzie wyrządzali innym krzywdę to to miało być wojsko? nie! to był zakład karny nawet i gorzej.

Wojsko kiedyś powinno rozwijać aby być silnym i pilnować naszego kraju jak jest teraz! ubawa
Odpowiedz
#12

Tak jest!   W pełni się z Tobą zgadzam. yjg5

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

Zaradności w zajmowaniu się sobą nie nauczyło mnie wojsko,ale wcześniejsze zamiłowanie do włóczęgostwa rowerowego.
Pierwsze pół roku wspominam przyjemnie jako że często organizowano nam jako przyszłym podoficerom zabawy we wojnę na poligonach.Później kurs strażacki i rok na strażnicy-sprawdzanie i konserwacja gaśnic,piorunochronów,instalacji,szkolenie młodych i robota papierkowa-nuda prawie jak w cywilu.
Co o tym sądzę...?
W latach kiedy służyłem,polska armia liczyła jakieś ćwierć miliona ludzi zajmujących się przeważnie pilnowaniem furtek,załadunkiem i rozładunkiem wagonów,praniem,sprzątaniem i gotowaniem a od 15.00 do 6.00 spaniem(starzy wyżarci).Ulubionym zajęciem kadry zawodowej było picie.Czasem,kiedy udało się coś sprzedać o piętnastej trudno było im w bramę trafić.
Co do wartości bojowej tego ugrupowania-no cóż-jaka ona mogła być,gdy w przeważającej części jednostek żołnierz raz na trzy miesiące dostawał pięć naboi do wystrzelania-żenada.
Nie wiem jak jest teraz w służbie zawodowej,ale wtedy był to mało skuteczny w porównaniu z kosztami jakie pochłaniał wrzód na d.... podatnika.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#14

No wiesz, skoro jazdy rowerowe, nauczyły Ciebie zaradności, to nie musiałeś jej się już uczyć w wojsku ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości