Ocena wątku:
  • 21 głosów - średnia: 3.57
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rodzice
#1

Jacy byli Twoi rodzice?
Czy zabraniali Ci wszystkiego a może nie pilnowali co robisz? ubawa
Jakich chcielibyście mieć a nie mieliście?
Jak było z nałogami? :zdziwienieke:

Jeśli chodzi o nałogi to rodzice, którzy tego spróbowali to wiedzą, że to jest złe i z miłości chcą je uchronić. Co do seksu to już sprawa indywidualna kiedy kto chce bo każdy sam poniesie swoje konsekwencje. Nie licząc sytuacji gdzie rodzice później pomagają wychować nieślubne dzieci małoletnich. Tu chodzi konsekwencje a nie, że zabraniają seksu czy też, że sami tego nie chcieli przed osiemnastką. Od siebie mogę dodać, iż interesowałam się seksem przed 18- ką ale nigdy nie odważyłam się na ten krok. Moje pierwsze współżycie seksualne było oparte na bazie małżeństwa... może to odpowiedzialność? Nie wiem ale wiem, iż teraz czy to jak kiedyś byłam młodsza to myślę identycznie- nie poszłabym z chłopakiem do łóżka przed ślubem lub bez ślubu jeśli oboje chcielibyśmy żyć bez niego(to akurat zmieniło się z biegiem lat i przeżyć)

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Moi rodzice..ciężko pisać..miałam wszystkie zakazy, jakie były możliwe..ale nie chodziło o jakąś ochronę, ktoś musiał pilnować młodsze rodzeństwo, z czasem dorastania, ktoś musiał pracować na gospodarstwie

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#3

Miodu w swym życiu dobrobytu nie zaznałem , lecz na Mamę mimo ze trzymała mnie krótko i nieraz przylała ścierą czy rózgą nie powiem złego słowa . Było ciężko nam bez ojca wychowywani ja i siostra , Mama musiała ciężko pracować , była ""bida ""że aż piszczało , jak miałem 10 lat to na wakacje szłem do gospodarza krowy paść , tak krowy paść,
Zaraz po szkole złączem pracować na kopalni , później porobiłem kursy kierowców ciężarówek i autobusów, życie się tak potoczyło jakie było moje przeznaczenie ,nie mam do nikogo pretensji ani żalu a na Mamę nigdy nie powiedziałem złego słowa i nie powiem , chociaż już dawno nie żyje to brakuje mi jej jak i mojej młodszej siostry która jest także po tamtej stronie .
Cenie wysoko prawdomówność , prawość ,rzetelność dotrzymywanie słowa i słowa które maja wartość.
Nie cierpię zdrajców , kłamców , bełkoczących ludzi, pusto słowia i jeszcze kilka ludzkich podłości.

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#4

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości