Liczba postów: 1,607
Liczba wątków: 35
Dołączył: 10 Aug 2014
Reputacja:
273
Płeć: Mężczyzna
Chcę poruszyć tą sprawę, w związku z historią jaką właśnie doczytuję na jednym z kobiecych for.
Wyobraźmy sobie taką sytuację małżeńską. Mąż jest człowiekiem bardzo zajętym pracą, której poświęca dużo czasu nie tylko ze względu na pieniądze, ale też na satysfakcję.
Żona od wielu lat jest w domu i domem się zajmuje. Dzieci mają ale są już dorosłe i poszły swoją drogą. Mąż z biegiem lat coraz mniej uwagi przywiązywał do spraw łózkowych w małżeństwie i zona czuje się w tej sprawie zaniedbana. Nie pomagają prośby, rozmowy - w łózku jest kiepsko.
No i żona poznaje kochanka, z którym ma prosty układ - only sex.
W pozostałych sprawach w małżeństwie jest wszystko jak trzeba, a po spotkaniach z kochankiem jest też dobrze w sprawach sexu.
Jak sądzicie, czy to może tak sobie trwać? Co z moralnością? Czy żona oszukuje męża? Czy to jedyne słuszne wyjście żebv wszyscy byli szczęśliwi?
Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
To jednak zdrada.Najlepiej samemu wyłożyć "kawę na ławę" zanim małżonek dowie się o wszystkim od życzliwych.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Domyślam się, że mąż o niczym nie wie... a jak tak właśnie jest, to ukatrupiłabym na Jego miejscu taką SZMATĘ!
Jest też druga strona medalu... wspomniałeś, że praca męża daje Mu satysfakcję, może to pracoholik i warto aby
skorzystał z porady psychologa a dzięki temu, ustabilizowałby pracę a przy okazji uratował małżeństwo. Czyli
jest też w tym i wina Jego.
Nie powinno do tego dojść, jeśli obydwoje wcześniej dobrze o tym pomyśleli, że coś dzieje się złego, skoro On
ucieka w pracę a Ona w ramiona kochanka.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 1,607
Liczba wątków: 35
Dołączył: 10 Aug 2014
Reputacja:
273
Płeć: Mężczyzna
(23-12-2015, 19:42 )Athena napisał(a): uważam ze zanim cos sie stanie trzeba porozmawiać ze wspolmałzonkiem ,postawić ultimatum albo w nocy wykonuje swoje obowiązki jak należy ,albo szukamy kogos innego.
Myślisz, że gdy przymusi się męża do sexu, to wszyscy będą szczęśliwi? Gdyby sprawę odwrócić i to maż przymuszałby zonę do sexu, to śmiało moglibyśmy mówić o gwałcie.
Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Liczba postów: 200
Liczba wątków: 5
Dołączył: 10 Jun 2015
Reputacja:
24
Płeć: Nie ujawnię
Lokalizacja: Kraków
Filip zprzedstawionej przez ciebie sytuacji wynika ze sexsu nie ma bo czasu na sexs nie ma inna sprawa jeśli miedzy małżonkami wypalilo się uczucie ,porzadanie etc w takim przypadku lepiej po prostu rozwieść się
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Kiedyś ludzie, brali ślub i żyli z sobą do końca, czyli aż do śmierci jednego z małżonków.
Dziś, porobiło się niewiadome co i sama jestem tego przykładem. Jednakże, są w życiu
różne sytuacje i nie zawsze musi chodzić o seks. U mnie był inny problem.
Tak czy owak, każde małżeństwo, powinno się ratować ale w powyższym przykładzie
widzimy brak zrozumienia z obu stron.
Z pewnością sami, tego problemu nie rozwiążą a co najgorsze, jaką by nie podjęli decyzję, ucierpią na tym dzieci.
Jak jest taka możliwość, to bezzwłocznie i szczerze, powinni z sobą porozmawiać i udać się na terapię małżeńską.
Dla wielu to pomaga.
Owszem, zawsze są opory i brak zadowolenia ale pełne zrozumienie, działania terapii, następuje dopiero
po ukończeniu terapii.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
(24-12-2015, 14:19 )hogan napisał(a): Kiedyś ludzie, brali ślub i żyli z sobą do końca, czyli aż do śmierci jednego z małżonków.
To były czasy !
Jak mąż bił żonę czy ściągnął sobie oficjalną metresę,musiała to znosić,bo iść nie było dokąd i środków do życia też nie było.
Na szczęście już to nie wróci.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Nie miałam na myśli patologii ale normalne małżeństwa.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Rozmawiałem z dziadkami,którzy pradziadków jeszcze pamiętali.
To wcale rzadkością nie było.
Nie rzecz w idealizowaniu przeszłości.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.