Ocena wątku:
  • 26 głosów - średnia: 2.62
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pierogi
#1

Pierogi drożdżowe smażone na oleju

Niestety przepisów się nie trzymam, robię na oko/na dotyk/na wygląd, więc i przepis nie będzie precyzyjny ubawa2 ...jak już robię to robię dużo, dlatego na ciasto używam co najmniej:
1 kg mąki, staram się kupić mąkę Basię do pierogów, ale można właściwie jakąkolwiek pszenną
Kostkę drożdży zawiera 10 dkg
mleko
1/2 kostki masła albo margaryny
1 całe jajko i 2 żółtka
mleko , chyba nie całe pół litra zużywa się albo może być tylko woda, albo woda i mleko
1 łyżka soli
trochę cukru do drożdży
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
w garnuszku rozdrobnić drożdże, rozprowadzić mlekiem na papkę, dodać cukru, przyprószyć  mąką i odstawić do wyrośnięcia.

Do miski wsypać mąkę, sól, jajko, żółtka = wymieszać + wyrośnięte drożdże, rozpuszczone schłodzone masło = wymieszać.
Teraz stopniowo dolewać letnie mleko albo wodę i wyrabiać ciasto aż stanie się sprężyste i nie za twarde, żeby wygodnie było  rozwałkować.
Ciasto wyrobić porządnie a nawet stłuc go wałkiem, wyłożyć do naczynia, można posmarować olejem, żeby nie schło i zostawić do wyrośnięcia.
Gdy wyrośnie to chwilę go jeszcze wyrobić i rozwałkować jak na zwykłe pierogi ale nie muszą być takie cieniusieńkie, wykroić krążki (ja zawsze robię większe niż szklanka, wykrawam dużym pokalem większym od wykroju szklanki....nadziewam farszem i sklejam...a żeby mieć pewność, że nie rozkleją się, brzegi dodatkowo ściskam widelcem, wtedy nie mam mocnych, nie ma prawa się rozkleić....poczekam jak podrosną i smażę  na szerokiej patelni, albo w szerokim rondlu, albo w pojemniku od prodiża na głębszym oleju, tyle żeby zakrywał pierogi. Jak olej się rozgrzeje, to zmniejszyć ogień, bo smaży się piorunem po jakiejś minutce z jednej strony i jeszcze bardziej rosną...i nie odchodzić od patelni, pilnować żeby przekręcić na drugą stronę...smażą się szybciej niż się gotują w wodzie...wystarczy, że złapią złoty kolor i już na drugą stronę przekręcić i wyjąć na papierowy ręcznik. Po usmażeniu są mięciutkie, dobrze żeby trochę ostygły zanim ułoży się jedne na drugich, bo mogą trochę się ugnieść, bo są pulchne a schłodzone nieco stężeją.

Ciasto oczywiście można zrobić tylko z mąki, drożdży i wody...ale ja robię bardziej wzbogacone, wtedy samo w sobie jest smaczne.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
FARSZ:
Grzyby suszone namoczyć, po namoczeniu ugotować.
Jeżeli zamrożone to rozmrozić  i ugotować.
Następnie ja mielę je w maszynce do mięsa.
Podsmażam sporo cebuli + zmielone grzyby i dość długo smażę, żeby nie pływały w soku + sporo pieprzu + soli też więcej, żeby farsz był trochę pikantny, wyrazisty = porządnie wystudzić, zimny lepiej się nakłada...jak ktoś chce można + startego sera żółtego albo innych przypraw w/g uznania np. koperku.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Są smaczne na ciepło i zimno...żeby nie wysychały to przechowywać w woreczkach albo pojemnikach...można odgrzać w mikrofali jak ktoś woli na ciepło ale to zimne szybko schodzą.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jako farszu można użyć też maku, albo kapustę, twaróg, warzywa, kapustę z grzybami, pieczarki, dżem, rybę, mięso, co tylko dusza zapragnie...u mnie na wigilię to z grzybami i z makiem...każdy łapie za te z grzybami a jak się skończą to za inne.
W tym cieście smażę też śledzie albo rybę tylko już nie jako pierogi.
Chaotycznie  pisałam ale chyba niczego nie pominęłam?

Po usmażeniu mają taki kolorek (fotka z neta)
[Obrazek: 1zwofh2.jpg]
Odpowiedz
#2

Przeniosłam do działu "Bezmięsne"  ubawa

A przepis bardzo dobry, zwłaszcza jak ma się już dość tego mięcha.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Dzięki wielkie myszko! slecausuuski
Ja już błąkalam się w necie i znalazłam coś podobnego. 
Bylam ciekawa, czy dobre są tez na zimno. 
Mam mieć w niedzielę 7 osob na obiedzie, może zaskoczę ich takimi pierogami. Myślę, ze można zrobić wcześniej  i odgrzać w mikrofali lub piekarniku.

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#4

(09-12-2015, 20:40 )mysz napisał(a):  Jako farszu można użyć też(..) rybę

Myszo,zmieloną czy podsmażoną w filetach?
To może być rewelacja w porównaniu z panierowaniem.Nigdy się z czymś takim nie spotkałem.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#5

Całe filety zalepiasz w cieście ale najpierw usmażone, bo same ciasto szybko się smaży i jeżeli da się surowe filety to mogą nie dosmażyć się, można też mieloną rybę.
Gratko, na zimno można wcinać, nie musisz podgrzewać...ja na ciepło jem jedynie świeżo po podsmażeniu a potem wszyscy zjadają zimne.

fragmenty z mojego stołu, niewyraźne i rozmazane bo bardzo powiększone, żeby było widać.
Pierogi drożdżowe smażonez grzybami na zimo, bo dzień wcześniej smażone:
[Obrazek: rti1e8.jpg]

a to filety śledziowe w cieście drożdżowym smażone i też na zimno:
[Obrazek: w39ec.jpg]

pierogi gotowane z kapustą i twarogiem na gorąco oczywiście, smażoną cebulką okraszone
[Obrazek: 331q4o0.jpg]
to mniej więcej tak wyglądają
Odpowiedz
#6

Te pierogi, to jak uszka z grzybami.
Filety w cieście są smaczne i ja nie smażę przed włożeniem w ciasto, piekę na głębokim tłuszczu i dojdą, nie są surowe.
Filety śledziowe, moim zdaniem są smaczniejsze niż inna ryba. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Uszka byłyby za wielkie, to pierogi robione szklanką...kapustę do pierogów kwaszoną smażę z cebulką aż podbązowieje i jest sucha bez soku, taką lubię najbardziej nawet samą bez niczego jeść, trochę wilgoci nabiera od twarogu.
Odpowiedz
#8

To jakie Ty uszka robisz? :lol: Moje są wielkości na długość... nie wiem jak je określić, jak z pół małego palca.
Mniejszych się nie da, bo nie będzie można zwinąć i zlepić. ubawa2

A pierogi robione szklanka, to duże pierogi, gdzieś z 6 razy większe niż uszka.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Uszek nie robię, boby mnie coś trafiło z nimi się bawić :lol:  czasami kupę gotowce...teraz też nie będę uszek robiła ani kupowała, barszcz będzie do popicia, zakwas na barszczyk  nastawiłam wczoraj, zrobię taki esencjonalny z dużo buraczków. ubawa2
Odpowiedz
#10

To fakt, z uszkami jest "zabawy" ale jaka frajda z jedzenia?!   mniam

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości