27-04-2015, 10:50
Trudna sytuacja materialna rodziców, brak pracy, bieda w domu ma ogromny wpływ na funkcjonowanie dziecka w szkole, a zwłaszcza odgrywa ogromną rolę w zaistnieniu ich pociechy wśród grupy rówieśniczej. Dlaczego tak się dzieje na pewno nie jedna osoba z nas się nad tym zastanawiała, a odpowiedź jest bardzo prosta, to większość rodziców sama wpaja złe wartości. Dziś dzieci kreowani przez rodziców na pierwszym miejscu stawiają luksusy, czyli ciuchy, komórki a nawet samochody!
Zadajmy sobie, więc pytanie, co z uczniami, których rodzice nie mają pieniędzy?
Jak my byśmy się czuli w ich sytuacji?
Od rodziców zależy czy będą potrafili wytłumaczyć dziecku, że nie kasa i ładne łaszki są najważniejsze a człowiek, wnętrze człowieka i najczęściej przyjaźń biednego dziecka jest szczersza bo ono nie ma nic do stracenia.
Zadajmy sobie, więc pytanie, co z uczniami, których rodzice nie mają pieniędzy?
Jak my byśmy się czuli w ich sytuacji?
Od rodziców zależy czy będą potrafili wytłumaczyć dziecku, że nie kasa i ładne łaszki są najważniejsze a człowiek, wnętrze człowieka i najczęściej przyjaźń biednego dziecka jest szczersza bo ono nie ma nic do stracenia.





Uważam, że ponowne wprowadzenie mudurków byłoby dobrym rozwiązaniem. Ponadto skoro jakieś dziecko ma telefon, to przed lekcjami niech oddaje je do depozytu. Za moich czasów były mundurki, nie było telefonów i cieszę się , że tak właśnie było. Ceniłam inne wartości niż telefon czy samochód. To co się dzieje obecnie powoduje opadanie rąk. To jest chore.
