Ocena wątku:
  • 22 głosów - średnia: 2.77
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Wyjechał i nie wróci ?
#31

Nie Ty, tylko Siwy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#32

(11-11-2015, 0:12 )hogan napisał(a):  To dlaczego poparłeś Plastusia, skoro On napisał aby nie narzekać na rząd? oczko

Noo na rządy pokomunistyczne, co do obecnego mam wiele obaw.
Narzekania że nie mam np  pracy bo.... I tu cały pakiet premierów jest bez sensu.
Odpowiedz
#33

Ja pamiętam puste półki i kolejki za chlebem ale szczerze mówiąc, czy dla ludzi, jako społeczeństwa, aż tak wiele sie zmieniło...? Owszem, kolejek nie ma, jest wszystko, tylko wiele osób nie bardzo może sobie na to "wszystko" pozwolić. jest zrobionych bardzo dużo rzeczy w kraju i kiedy się np. jedzie po Polsce nie widać tego kryzysu ale przecież wystarczy popatrzeć na sprawy socjalne - dodatki dla chorych, starszych, niepełnosprawnych, czy podstawowa sprawa, jak lecznictwo. Po komunie narobiono wiele zmian, często niepotrzebnych mp. w edukacji. i żaden rzad nie potrafił sobie z tym poradzić.
Moim zdaniem pieniądze już "od góry" są źle rozdzielane (jeżeli tak to można ująć), często na rzeczy niepotrzebne - np. akwaparki, a nie budowę szpitali.
Podobnie będzie z obecnym rządem, a obawiam się, że dużo gorzej, niż ludzie sobie wyobrażają.
To, że każdy powinien zatroszczyć się o siebie i myśleć o przyszłości to absolutnie prawidłowy tok myślenia - zwłaszcza ludzie młodzi, którzy faktycznie nie pamiętają, jak było, a teraz żądają równego poziomu z Zachodem, zapominając, że tam nie było komuny i oni obecny system wypracowali przed i bezpośrednio po wojnie.
Odpowiedz
#34

A kto na tę naszą niedołężność pracuje?My wszyscy.
Pomimo tego,że rząd próbuje rzucać kłody pod nogi,ale mniejsza z tymi niedorobami.

Na mojej całkiem krótkiej ulicy kompania(standardowo 90 osób,ale pewnie jest ich więcej) zdrowych bysiunów pobiera renty inwalidzkie,leży do góry brzuchem albo tyra w pocie czoła pomimo tej niedołężności.
(szacunek dla elity naszego społeczeństwa-lekarzy orzeczników ZUS)

Podejmując się wymiany zaworów na węzłach ciepłowniczych wypisuję rachunek 30000 PLN z czego 10000 należy się mnie a reszta jakiemuś będzwałowi,którego partia na stołek wsadziła.
Gdybym na to nie poszedł,przetarg wygrał by ktoś,kto lepiej gadać potrafi.
Tu znajdują dziurę bez dna Wasze,znaczy się nasze pieniądze.
Myślicie,że gdzie indziej jest inaczej...?
:/

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#35

Zgadza się Robociku dlatego nie można uogólniać - i ja znam takich, którzy cały czas kombinują, jak nic nie robiąc mieć kasę, inni robią na czarno, jeszcze inni maja na piwo nie wiadomo skąd, a inni tyrają.
Z drugiej strony, dlaczego młodzi ludzie widząc sytuacje w kraju i to, w jakich zawodach można mieć pracę decydują sie na studia o takich kierunkach jak : japonistyka, orientalistyka, czy antropologia kultury. Jest takich młodych ludzi bardzo dużo. Zaczynając studia, przecież widza, co jest w kraju i jakie zawody są pożądane. Potem mają pretensje do wszystkich, że są po studiach, a nie maja pracy i są zmuszeni jechać na zmywak na Zachód.
Odpowiedz
#36

Amadeo ale nie tylko o takich kierunkach ludzie po studiach nie mają pracy. Mogę wziąć pierwszy przykład z brzegu- moja siostra z magistrem nie może od ponad 10- u lat znaleźć pracy. Ja jak chciałabym pracować na stanowisku z moim wykształceniem, też nie znalazłabym pracy.
Mój syn kończy studia, teraz czeka Go dwuletnia magisterka i też nie ma pracy a szuka cały czas.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#37

Znam świetnego archeologa podwodnego.Chociaż wiedział,że nic z tego mieć nie będzie,żył tym a skończył jako krawężnik w policji.
Spełnił oczekiwania/aspiracje rodziców zdobywając wyższe wykształcenie,uczył się tego co lubił za darmo i naciągnął nas wszystkich nieopatrznie na niezłe pieniądze ucząc się rzeczy niepotrzebnych.

Ciekawe kto ministrem edukacji wtedy był?Podejrzewam,że nie jasnowidz tylko człowiek ze zwyczajnymi mu ułomnościami.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#38

Ci wszyscy po tych dziwacznych kierunkach tez maja tytuł magistra..., jeden z moich lekarzy powiedział mi, ze niedługo narobią tylu kierunków w medycynie, ze będzie "specjalista od źrenicy lewego oka", a nie po prostu okulista.
Wiem, że wiele osób po studiach nie ma pracy nawet, jeżeli takie kierunki są potrzebne, bo albo umowy śmieciowe, albo za małe wynagrodzenie, przyczyn jest dużo. Dlatego już wcześniej napisałam, że nie można uogólniać.
ro_bot napisał(a):Znam świetnego archeologa podwodnego.Chociaż wiedział,że nic z tego mieć nie będzie,żył tym a skończył jako krawężnik w policji.
Spełnił oczekiwania/aspiracje rodziców zdobywając wyższe wykształcenie,uczył się tego co lubił za darmo i naciągnął nas wszystkich nieopatrznie na niezłe pieniądze ucząc się rzeczy niepotrzebnych.

Ciekawe kto ministrem edukacji wtedy był?Podejrzewam,że nie jasnowidz tylko człowiek ze zwyczajnymi mu ułomnościami.

Mam znajomego po kierunku menadżer transportu - miał w swoim zawodzie kila lat pracę, a kiedy ją stracił juz się dwa razy przekwalifikował tak, że wystarczyło by mu wykształcenie srednie, czy zawodowe ale ma cały czas prace i nie chce iść na garnuszek państwa. Wszystko zależy od człowieka - myślę, że jak ktoś dobrze szuka, to znajdzie pracę.
Odpowiedz
#39

(11-11-2015, 12:40 )Amadea napisał(a):  Wszystko zależy od człowieka - myślę, że jak ktoś dobrze szuka, to znajdzie pracę.

Albo sam siebie zatrudni.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#40

Moi znajomi opowiadają mi, że w Urzędach Pracy wcale nie ma aż takiego tłoku i często młodzi ludzie nie chcą się przekwalifikować i mieć pracę, bo uważają, że jak sa po studiach, to każde niższe stanowisko jest nie dla nich, nie patrząc na to, co jest na rynku i gdzie mozna zarobić, żeby nie "ciągnąć" od państwa, czy nawet rodziców.
Wydaje mi się, że kiedyś, kiedy nie było tylu rzeczy na rynku i trzeba było to zdobyć, ludzie jednak bardziej szanowali pracę - dzisiaj wiele rzeczy jest podane na tacy. Dokładnie tak, jak pisał Robocik
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości