(26-10-2015, 12:06 )hogan napisał(a): Poprzedni rząd tez wiele obiecał i nie dotrzymał słowa, to dlaczego Ci mają być lepsi?
Kopacz doprowadziła do ruiny emerytów i nadal przez to sytuacja się pogarsza a w żaden sposób
nie polepszyła się. Obiecała też poprawę ludzi najbiedniejszych i też nic z tym nie zrobiła.
A co do budowania różnych ośrodków i drug, to za każdego rządu by do tego doszło, bo
jest dofinansowanie europejskie. I muszą tę kasę wykorzystać. 
Już w swoim pierwszym zdaniu zgadzasz sie ze mną, że wybrany rzad nie będzie lepszy. Uważam, że będzie gorszy i będzie się gorzej żyło przeciętnemu Kowalskiemu - to, co powiedziałam wcześniej - skończy sie wolność, a zacznie nacjonalistyczne państwo z kościołem na czele, odbierającym ludziom prawo myślenia. Odbierającym człowiekowi jakikolwiek własny wybór.
Nie powiedziałam, że poprzedni rząd był bardzo dobry i idealny - nie ma takich rządów. Uważam, że wszystkie pozytywne rzeczy, które zrobił rząd zostały w cieniu najróżniejszych afer, a obywatel widząc, że sam ma mało, wnerwia się, jak słyszy o najróżniejszych przekrętach. W tym momencie nie myśli o gospodarce, o tym, co zostało zrobione, czego wcześniej nie było, a teraz jest - patrzy na swoją osobistą sytuację - to zupełnie normalne i oczywiste.
Nie dziwię się też, że ludzie chcieli zmiany i to na zasadzie "obojętnie kto, byle tylko nie PO", a słuchając tego, co mówił PIS, czyli tego, co chcieli usłyszeć, zaczęli wierzyć, że taka partia to jedyna, która rozumie najbiedniejszych, oszukanych, bezrobotnych, czy młodych bez pracy.
Oczywiście, że sa pieniądze z UE na pewne inwestycje ale dlaczego nie było takich inwestycji, takiego polepszenia sie sytuacji Polaków, kiedy rzadził PIS? Obojętnie, jak na to patrzeć, to największy rozwój gospodarczy jest w Polsce od ok.3 lat i nie da się temu zaprzeczyć, podobnie jest z pozycją Polski .
Nie odpowiedziałaś na żadne z moich pytań, czy na żadną myśl z poprzedniego postu.
Stwierdziłaś - podobnie, jak prezydent, że "nie widziałaś do tej pory nic dobrego w Polsce" - to przykre...,mówisz też, że za obecnych rządów nie będzie lepiej...
Nie ma możliwości spełnienia obietnic PIS, bo skarb państwa jest pusty, poza tym na razie nie zmniejsza sie liczby urzędników, a wręcz odwrotnie - prezydent powołał już dwie "wysokie izby" wzajemnej adoracji i...., co z tego wyniknie...?
Ludzie patrzą na chwile obecną, na to, że tu i teraz jest gorzej - chcą zmiany ale nie patrzą na to, co moze z tej zmiany wyniknąć, chociażby za pół roku, jakie mogą być konsekwencje takich, czy innych wyborów i w jakim kraju przyjdzie im żyć.