Ocena wątku:
  • 21 głosów - średnia: 3.29
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Amerykanie ostrzegają- Rosja w Syrii
#11

Tak naprawdę Ameryce i Rosji chodzi o wpływy, dlatego angażują się w wojnę nie mającą chyba końca no i koncerny zbrojeniowe przeżywają rozkwit napędzając działania wojenne....próbowałam rozpoznać się o co faktycznie w tej Syrii chodzi? bowiem mamy najwięcej uciekinierów z Syrii...i okazuje się, że to tak zagmatwany problem, że nie wiem czy do rozwiązania?...wygląda na to, że tam walczy każdy z każdym.
1. Punktem centralnym jest rząd prezydenta Basara-al-Asada.
2. Dezerterzy z wojska tworzący Wolną Armię Syryjską, wspiera ich zachód i walczą przeciw rządowi...a ponieważ wspiera ich zachód, to z nimi walczy Al-Kaida, ISIS, islamiści i siły rządowe
3. Namnożyło się pełno różnych grup i bojówek islamskich, które nie zgadzają się ze sobą a wszyscy walczą przeciwko siłom rządowym
4.  front islamski powstał (syryjscy islamiści), który walczy z ISIS i rządem
5. Kurdowie walczą z Al-Kaidą, opozycją i ISIS
6. ISIS walczy z Kurdami, chrześcijanami, z rządem prezydenta, z zachodnią koalicją
7. Koalicja przeciwko rządowi  i ISIS
8. Rząd przeciw koalicji, ISIS, opozycji
9. Do tego Turcja, która bardziej atakuje Kurdów niż ISIS
10. Wtrąciła się Rosja, która broni prezydenta Syrii

No i co? bądź człowieku mądry...takie wtrącenie się państw z zewnątrz co dało? dało zwiększoną falę uchodźców...a wojna się rozprzestrzenia, może być zalążkiem światowej...zniszczą prezydenta może zatriumfować i najszybciej tak będzie ISIS...wtedy drżyjcie narody na całym świecie .
Zagmatwane i skomplikowane...może najszybciej dogadaliby się gotując się we własnym sosie niż z interwencją zewnątrz reprezentującą odmienne interesy?
Odnoszę wrażenie, że komuś bardzo zależy na niekończącej się wojnie w Syrii.
Odpowiedz
#12

(25-10-2015, 12:30 )mysz napisał(a):  Odnoszę wrażenie, że komuś bardzo zależy na niekończącej się wojnie w Syrii.

Amerykańskim bankom.
W I wojnie walczące strony woziły za Atlantyk zaoszczędzone złoto a przywoziły broń i surowce.
W II to samo tylko na kredyt.
Po III będą ich niewolnikami w byłych własnych krajach.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#13

Jak się w tej Syrii tłuką wszyscy ze wszystkimi i często nie odróżniając kto jest kto....to tak sobie kombinuję, że zamiast tak się walić niemalże na oślep, to gdyby stworzyli wspólny front Rosja, koalicja zachodnio-arabska wespół z prezydentem tego kraju i wspólnie by uderzyli na ISIS, to roznieśliby  je w puch a dopiero potem mogliby nacisnąć na prezydenta Syrii, żeby złagodził reżim i dogadał się z opozycją...tym sposobem może skończyłaby się wojna?...albo zachód i Rosja gdyby się wycofali i zostawili Arabów i niech się tłuką między sobą, tylko że tam każdy chce rządzić, to tłukliby się w nieskończoność albo ISIS by zapanowało w Syrii, to tragiczna sytuacja i wojna rozszerzyłaby się ...a tak ogólnie śledząc wydarzenia w krajach arabskich, to nasuwa się wniosek, że tam gdzie były reżimy, to panował względny spokój, natomiast tam, gdzie obalono je panuje anarchia, chaos i wojny...może taka ich mentalność?
A dalsze takie spostrzeżenie, że teraz ani zachód ani Rosja nie wycofają się, bo chcą poszerzyć strefy swoich wpływów....i jakie najlepsze wyjście?
Odpowiedz
#14

We współczesnych czasach zrobienie porządku przez uderzenie nie jest takie proste.
Ci,,bojownicy"pochowają się po wsiach i w miastach a kiedy oberwie jakiś cywil przypadkiem,podniesie się larum na skalę światową i afera międzynarodowa gotowa.Kto chciałby być ciąganym po sądach?
Nie nawalają się też wszyscy ze wszystkimi tylko Szyici z Sunnitami i ich sympatycy czy też ci z którymi chcą handlować.Chociaż jedni i drudzy wyznają Islam,trzymają się innych dogmatów przez co blisko im do siebie jak Katolikom i Protestantom w Europie,którzy też chętnie by do siebie buchnęli gdyby mogli.
Może nie byłoby tego wszystkiego,gdyby nie Arabska Wiosna,zapoczątkowana przez Zachód inwazją na Irak,pomocą rebeliantom w Libii,którego jedynym celem była destabilizacja Bliskiego Wschodu,chociaż takie działania miały miejsce już od lat pięćdziesiątych XX w.

Jak temu zaradzić?Nie da się.Nie można zakazać handlu bronią i finansowania pieniaczy.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#15

Poprawka, jedni wyznają Islam a drudzy odłam Islamu. slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#16

Zgadza się.O ile pamiętam nie zgadzają się co do ważności kalifów preferując tych spokrewnionych z Mahometem.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#17

Szyici wyznają czysty Koran bez przemocy a Sunnici są odłamem i kierują się nienawiścią.
Jest jeszcze chawarydżyzm, najmniejsze ugrupowanie ale powstałe jako pierwszy odłam Islamu.
I zgadza się, nie zgadzają się kto ma pełnić władzę ale tylko Ci z odłamów, bo Szyici są włącznie
prześladowani pod tym względem przez inne odłamy... a tak na marginesie, tych odłamów
jest jeszcze więcej ale nie ma potrzeby tego zgłębiać.  ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości