Ocena wątku:
  • 12 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

"Choćby skały srały"!
#1

Przepraszam za niezbyt gustowny tytuł ale związany jest z tematem.
Otóż mam pytanie, czy umiesz iść w zaparte, właśnie tak jak mówi o tym tytuł tematu?  ubawa2
Czy raczej odpuszczasz, poddajesz się i nie masz samozaparcia?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Mam swoje priorytety, gdzie nie odpuszczam.
Natomiast prawie że nauczyłem się dopuszczać mniej moim zdaniem istotne sprawy.
Odpowiedz
#3

Mam chyba podobnie, że jak są to jakieś błahe rzeczy to odpuszczam ale jak wiem, że mam rację, to nie odpuszczę  ubawa2

A czasem zwyczajnie nie chce mi się udowadniać, że białe to białe a czarne to czarne.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

W zaparte to raczej nie.
Może bardziej tak:
,,Audiatur et altera pars".
Przecież ideałem nikt z nas nie jest,chociaż fajnie jest udawać,ze takim czymś się jest.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#5

Na ogół nie idę w zaparte, bo i po co?...normalnie odpuszczam...no chyba że trzeba coś konkretnie zrobić i wiem jak, to nie odpuszczę...ale jeżeli chodzi o samą dyskusję, to odpuszczam, upieranie się przy swoim w nieskończoność nie ma sensu, bo można tak przerzucać się w nieskończoność argumentami i co z tego wyniknie? ano nic, jedynie może dojść do kłótni a tego nie lubię...więc odpuszcza wiedząc swoje i staram się nie podejmować tematu w kółko, bo i po co? nie widzę w takim nieproduktywnym przekonywaniu się sensu...ale jeżeli chodzi o konkretną pracę, wykonanie to warto postawić na swoim, jeżeli jest się przekonanym o słuszności...no chyba, że ktoś mnie przekona o swojej słuszności, to warto coś wykonać w/g czyjegoś planu, jeżeli jest lepszy...a dyskusyjnie to nie upieram się i nie drążę tematu ubawa2
Odpowiedz
#6

To jeszcze zależy Myszo z kim dyskutujemy.
Inaczej z przełożonym czy podwładnym a jeszcze inaczej z sobie równym.
No ale próbować z każdym trzeba bez względu na to,co z tej dyskusji wyjdzie.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#7

Masz rację Ro-bocie, zależy z kim i o czym...ale jeżeli to ma być jałowa dyskusja, to z miejsca ustępuję, myśląc oczywiście swoje ubawa2
Odpowiedz
#8

(18-10-2015, 19:01 )ro_bot napisał(a):  ,,Audiatur et altera pars".

Co Ty masz z tą łaciną ?  ubawa2

Wiesz, bywa tak, że czasem druga strona, wcale nie chce nic mówić ale woli mieć swoją rację i co wtedy?
Co z tego, że wysłuchasz, jak i tak ta druga strona zrobi swoje?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

(18-10-2015, 20:54 )hogan napisał(a):  
(18-10-2015, 19:01 )ro_bot napisał(a):  ,,Audiatur et altera pars".

Co Ty masz z tą łaciną ?

Już więcej nie popełnię tego nietaktu.Na polskim forum piszemy po polskiemu :oops:

Wtedy trzeba tę rację próbować wyciągnąć.No i wyciagnać wnioski z tego co zrobi.
(Boże jakimi frazesami wyświechtanymi tu operuję)

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#10

Ależ ja nie mam nic przeciwko łacinie, możesz dodawać zawsze jakieś zdanie, chętnie sobie przypomnę, bo już
wiele zapomniałam.  ubawa2

No ok, załóżmy, że wyciągniesz tę rację ale po pierwsze, co z tego że wyciągniesz, jak nie możesz być pewien, czy
to w ogóle jest racja.   :lol: 
A po drugie, co dadzą Ci takie wnioski? Jak ten ktoś nadal będzie upierał się przy swoim?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości