Może to mieć związek niekoniecznie z "neo- poganami" a zwyczajnie poganami, chociaż jeszcze prawdopodobniej, wcale te "święto"
nie musi pochodzić od pogan a od Azteków, gdzie w czasie obrządków takowych, mordowano nawet ludzi a po uroczystościach
odbywały się orgie.
Znalazłam coś o tym w necie:
Tak zwana „rodzima” religia. „Święto” Iwana Kupały – geneza i pochodzenie
Każdego roku, „kulturalna” część społeczeństwa w coraz większych rozmiarach obchodzi noc na 7 lipca – tak zwanego Kupałę [1].
Jeśli chodzi o święta, to obecnie w Rosji obchodzona jest ogromna ich ilość. Jak głosi przysłowie ludowe, powód zawsze się znajdzie ….
Jednym z tych ‚świąt’ jest Kupała. W poniższym artykule postaramy się dokładnie wyjaśnić jego pochodzenie i kult i jaką pełni obecnie rolę.
Kupała jest jednym z głównych świąt starożytnych, pogańskich Słowian, chociaż najprawdopodobniej nie jest to święto słowiańskiego pochodzenia. Nieprzypadkowo jest ono obchodzone w dzień letniego przesilenia. Kupała to święto Jaryły – solarnego bóstwa. Istnieje ogromna ilość pogańskich kultów solarnych. Ubóstwienie słońca jest nie tylko częścią tradycji wszystkich pogan – stanowi ono niezmienną zasadę ich rzeczywistości.
Kiedy słońce zaczyna się zmniejszać – „umiera”, trzeba go „podkarmić”. Tego dnia we wszystkich kultach solarnych obowiązkowo były składane ofiary. Ptaki, zwierzęta, a czasem nawet i
ludzie byli paleni w charakterze ofiary ubóstwionemu słońcu,
aby mogło się ono „podkarmić” ich energią i nie „umrzeć” (starożytni Aztekowie w tym właśnie celu mordowali codziennie ludzi).
Dym ofiarnego ogniska, zgodnie z pogańskimi wierzeniami, jest najszybszym sposobem dostarczenia energii ofiar na „niebo”. To właśnie dlatego w noc Kupały przyjęto palić ogniska – jest to szczątkowa pozostałość starożytnych kultów, którego znaczenia nie pamiętają już sami poganie.
Związany jest z tym obyczaj skakania przez ognisko – jest to pozostałość rzucania losów. Co do wyboru ofiary, to nawet czasami pogański kapłan nie podejmował się tego. Dlatego chłopcy i dziewczęta skakali przez ognisko do tego momentu, aż ktoś nie wpadł do niego [2]. Uważano, że w ten sposób „bogowie” wybrali sobie ofiarę (ciekawe, czy ci, którzy dzisiaj skaczą przez ognisko wiedzą o tym, że stanowią oni potencjalną ofiarę?)
Po złożeniu ofiar rozpoczynano orgie. Ponieważ ze słońcem związana była kwestia zapłodnienia, która była uważana za źródło życia i płodności, dlatego też jego kult (zapłodnienia) kojarzył się właśnie z aktywnym „zapłodnieniem”: stosunek seksualny z przypadkowym partnerem był więc punktem kulminacyjnym „cudownej i tajemniczej” nocy Kupały.
Oto co piszą na temat przebiegu tego święta współcześni neo-poganie [3]:
„Dziewczęta i kobiety (starożytni poganie, w odróżnieniu od współczesnych animatorów imprez masowych, nie puszczali dzieci na takie imprezy) idą na „kumowanie”. Najpierw gromadzą się z dala od mężczyzn, ale, pozostając na widoku, zaczynają wybierać sobie „miłego” (partnera na noc), oceniając z kumoszkami jego walory i wady. Ciągle słychać kobiecy śmiech (w czasie oceniania walorów kolejnego młodzieńca), natomiast mężczyźni stoją i czekają, zgadując: uda się, czy się nie uda. Między młodzieńcami a dziewicami chodzi (pogański – uw. Tłum.) kapłan, łagodząc wszystkie spory i przekazując pytania i życzenia od jednych do drugich. Na koniec, kiedy zakończono już ocenianie wszystkich młodzieńców i dziewic, zaczyna się obrzęd wyboru narzeczonych (czyli tych, którzy zostali złączeni losem na tę jedną noc, to znaczy przeznaczonych sobie – uw. Tłum.)
Dziewczyna bije dłonią chłopaka po ramieniu i ucieka, a on ją goni. Kiedy złapie dziewczynę, przyprowadza ją do małego ogniska, przez które obydwoje skaczą. Jeśli w czasie skakania ich ręce nie rozłączą się oznacza to, że chłopak i dziewczyna są sobie przeznaczeni.
Natomiast jeśli ich ręce się rozłączą, to obydwoje szukają sobie innej pary do skoków (i nie tylko do tego). Na brzegu wybrana para wymienia się wiankami, po czym każdy kładzie swój wianek na płocie z drzewa i słomy, stawia zapaloną świecę w środku wianka i puszcza go na wodę. W wodzie gaszą oni głownie. Cała rzeka napełnia się błądzącymi ognikami. Następnie narzeczeni (to znaczy ci, którzy zostali złączeni do poranka), wziąwszy się za ręce, po raz ostatni przeskakują przez Ogień Kupały i biegną do rzeki, gdzie zrzucają z siebie ubranie i nadzy obmywają się w nocnej wodzie”.
O tym, co zgodnie z tradycją pogańską dzieje się dalej, nie będziemy mówić w szczegółach. Sami twórcy tej instrukcji, rozumiejąc „specyficzność” swoich zaleceń, spieszą dodać, że :: …nie jest to rozpusta, lecz „pełna egzaltacji ofiara, składana bogom”, oraz, że „dzieci, poczęte w noc kupały, bogowie obdarzają magiczną siłą”
. Taka jest pełna prawda na temat owego „niegroźnego”, ludowego święta. Tak więc Kupała to dzień „uprawomocnionej” rozpusty.
Właściwie nie jest to niczym nowym. U wielu pogan rozpowszechniona była świątynna prostytucja, orgie w czasie świąt, itd. To wszystko było uważane za „ofiarę bogom” i wcale nie mniej „egzaltowaną”.
Powstaje tutaj tylko pytanie jakim bogom? Dla prawosławnego (wierzącego) człowieka odpowiedź na to pytanie jest w pełni jasna – demonom.
Ciąg dalszy na tej stronie: https://redakcjapartyzant.wordpress.com/...chodzenie/
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"