15-05-2015, 23:03
Niedawno dzwoniłam do Andrzeja, niektórzy, tak jak i ja, znają Go ze świata wirtualnego jako And1951 albo o.Dyrektor, czy Jezuita.
Był z Nami prawie cały czas ale tu na nowym Gryfie nie rejestrował się.
Mianowicie, po wykonanym telefonie, dowiedziałam się, że Andrzej jest od kilku dni w śpiączce farmakologicznej po
bardzo ciężkim zawale serca. :cry:
Życzę Mu powrotu do zdrowia i chcę aby wiedział, że niektórzy pamiętają o Nim i czekają aż odzyska siły.
Wierzę, że Mu się uda i stanie na nogi!
Mam taką nadzieję...
Był z Nami prawie cały czas ale tu na nowym Gryfie nie rejestrował się.
Mianowicie, po wykonanym telefonie, dowiedziałam się, że Andrzej jest od kilku dni w śpiączce farmakologicznej po
bardzo ciężkim zawale serca. :cry:
Życzę Mu powrotu do zdrowia i chcę aby wiedział, że niektórzy pamiętają o Nim i czekają aż odzyska siły.
Wierzę, że Mu się uda i stanie na nogi!
Mam taką nadzieję...






