Liczba postów: 97
Liczba wątków: 1
Dołączył: 21 Jul 2015
Reputacja:
9
Lokalizacja: Silesia
Teraz od dawna nie mam takiego problemu. Ale gdy miałam, to cóż- jestem szurnięta, ale też zdradzałam! Może pocałowanie się z koleżanką w sąsiednim pokoju, gdy ja śpię, nie jest równoznaczne z moim późniejszym odwetem w postaci pójścia do łózka z jego najlepszym kolegą, ale zranionej osobie zaczyna się to rysować jako pole bitwy i kto teraz mocniej przywali. Chory układ, w szczególności gdy jednak ci cały czas na tym kimś zależy. Ale sama nigdy nie zaczynam, ja tylko odpowiadam ze zdwojoną siłą na atak. Mój mąż nie dał mi ani jednego powodu do frustracji czy zazdrości, więc od długiego czasu, od początku związku, nigdy nie obejrzałam się na innych.
Myślę, że zdrada jest początkiem końca dla związku. Przynajmniej u mnie, bo jeśli ktoś mnie nie szanuje, ja nie widzę powodu aby dawać więcej niż dostaję. I tak to się kręci...
''Cause' it all, begins where it ends...''
Liczba postów: 3,857
Liczba wątków: 4
Dołączył: 20 Jun 2015
Reputacja:
111
Płeć: Nie ujawnię
U mnie z pewnością byłby to koniec związku ale bez odpłacania z mojej strony tym samym - "piękne za nadobne". Wszystko jedno, jak długo trwał taki związek, czy są dzieci etc. - taki krok to absolutny koniec, bez możliwości jakiegokolwiek tłumaczenia.
Liczba postów: 2,269
Liczba wątków: 83
Dołączył: 28 May 2015
Reputacja:
64
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kalisz
Zodiak: Byk
ja to byłam głupia, że Marcinowi dawałam szanse po zdradzie i to nie jedna, ale cóż ...
...::: A może tak już zapisane mamy w gwiazdach, że mądrości trzeba szukać u błazna :::...
Liczba postów: 3,857
Liczba wątków: 4
Dołączył: 20 Jun 2015
Reputacja:
111
Płeć: Nie ujawnię
Ludzie często z powodów prawnych, czy "koniecznych życiowo" pozostają ze sobą nawet po zdradzie - mogą nie mieć możliwości wyprowadzenia się, patrzą na opinie innych - znajomych, sasiadów etc.
U mnie nawet gdybym musiała z jakichś względów zostać z partnerem byłby to martwy związek, każdy żyłby swoim życiem.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Mam taką znajomą co żyje pod jednym dachem z mężem, z którym rozwiodła się już parę lat temu.
Ona nie ma gdzie iść a sprzedaż mieszkania nie wchodzi w rachubę, bo jest... byle jakie i mało by za nie dostali kasy.
A więc nie mogliby później sobie kupić choćby po kawalerce.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 2,269
Liczba wątków: 83
Dołączył: 28 May 2015
Reputacja:
64
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kalisz
Zodiak: Byk
a u mnie sąsiadka rozwiodła sie z mężem, bo ją zdradził, ale mieszkali razem (i ciągle mieszkają). więc później ona jego zdradziła, później byli razem, potem chyba znowu nie i on i ona prowadzali się z kim innym, później znowu byli razem, potem ona chodziła z jakimś facetem a teraz, chyba wczoraj, znowu ich widziałam razem.
...::: A może tak już zapisane mamy w gwiazdach, że mądrości trzeba szukać u błazna :::...
Liczba postów: 97
Liczba wątków: 1
Dołączył: 21 Jul 2015
Reputacja:
9
Lokalizacja: Silesia
To chyba jeszcze nie było u mnie najgorzej, heh.
Chociaż wiecie co, łatwo powiedzieć: rozstać. Ale ja dobrze wiem, że wciąż go kochałam, i że za dwa, trzy, znowu spotkalibyśmy się w barze gdzie wszyscy znajomi przesiadywali, że spędzilibyśmy miło czas, że poszłabym do niego i spędziła z nim noc i tak skończyłoby się rozstanie. A potem kolejna koleżanka po pijaku opowiedziałyby, jak się do niej dobierał. To chyba jest bardziej odzew zarówno uczucia, jak i urażonej dumy, taka zdrada za zdradę.
''Cause' it all, begins where it ends...''