Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Czy osoba w stanie wolnym ma szanse na ułożenie sobie życia, mówiąc krótko z kimś "po przejściach", co o tym sądzicie?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 15,296
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Pewnie że tak. Osobiście przyjaźnie się z małżeństwem gdzie obydwoje są po nieudanych małżeństwach.
Liczba postów: 2,269
Liczba wątków: 83
Dołączył: 28 May 2015
Reputacja:
64
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kalisz
Zodiak: Byk
trudno ułożyć sobie życie po przejściach. Np. poznaje fajnego chłopaka, super nam się gada wszytko jest ok, on dowiaduje się, ze mam dziecko i od razu NIE!
Skreślają mnie, bo nie chcą zajmować się cudzym dzieckiem.
...::: A może tak już zapisane mamy w gwiazdach, że mądrości trzeba szukać u błazna :::...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-06-2015, 9:59 przez
FigGa.)
Liczba postów: 97
Liczba wątków: 1
Dołączył: 21 Jul 2015
Reputacja:
9
Lokalizacja: Silesia
A czemu nie? Każdy ma szansę. Problem jedynie trafić na osobę, która nie ma uprzedzeń w myśleniu, tj. nie patrzy na partnera przez pryzmat poprzedniego związku.
Zresztą, kto nie szuka, ten nie ma, osoby ''po przejściach'' niestety często zamykają się na lata w kwestii związku, a potem nagle przychodzi otrzeźwienie ''czemu wciąż jestem sam/a''.
''Cause' it all, begins where it ends...''
Liczba postów: 97
Liczba wątków: 1
Dołączył: 21 Jul 2015
Reputacja:
9
Lokalizacja: Silesia
Hm...a z dzieckiem wydaje mi się, że niestety, dużo kolesi ma podejście ''nie będę cudzego chował''. Ale czy taki facet nie jest g... wart? Przecież to strasznie niesprawiedliwe traktowanie. I bardzo materialistyczne zazwyczaj.
Może jestem naiwna, ale gdy kocha się kogoś prawdziwą miłością, to takie rzeczy się nie powinny liczyć. Nigdy mnie nie interesował status majątkowy potencjalnego partnera, jego stosunki rodzinne, nawet praca i to czy zarabia,robią się dopiero ważne, jak chce się razem zamieszkać. Owszem, dziecko to odpowiedzialność, ale jeśli ktoś dyskwalifikuje znajomość tylko z takiej przyczyny, to jest to dla mnie materialista i tyle. Albo egocentryk, który chce mieć kontrolę nad sytuacją, w sensie, wszystko moje.
''Cause' it all, begins where it ends...''