27-05-2015, 21:36
Małżeństwo
27-05-2015, 21:37
27-05-2015, 22:02
27-05-2015, 22:38
(27-05-2015, 22:02 )Jimmy napisał(a):A...to co innego. Po prostu na drodze dedukcji niczym Szerlok Holms(27-05-2015, 21:37 )Siwy napisał(a):(27-05-2015, 21:36 )Jimmy napisał(a): Do tego by małżeństwo było udane nie potrzeba papierków od żadnych przywódców duchowych.
Skąd wiesz??/ :dokuczacz:
Bom mądry facet
28-05-2015, 11:32
28-05-2015, 11:35
To to już chyba chore jest bo wyszłoby na to, że każdy ma po setki mężów i żon :ubawa:
28-05-2015, 11:40
I do tego wspólnych. :lol:
28-05-2015, 11:46
To też bardzo możliwe... sąsiad sąsiada, sąsiadka od sąsiadki... itd.
28-05-2015, 17:42
może tak właśnie zostałam wychowana, ale dla mnie małżeństwo jest czyms ważnym i osobiście chciała bym kiedyś wziąć ślub. ale nie na tej zasadzie, że np. ona zachodzi w ciążę to na szybcika biorą ślub. trzeba sie dobrze poznać "sprawdzić" i jak sie jest pewnym to wtedy można. ja np. bardzo się cieszę, że z moim byłym nie wzięliśmy ślubu tak szybko jak chciała jego babcia. kochałam go ale miałam przeczucie, że lepiej jeszcze zaczekać, a potem się okazało, że min. mnie zdradzał i potem zostawił. ale to historia na osobny wątek.
...::: A może tak już zapisane mamy w gwiazdach, że mądrości trzeba szukać u błazna :::...
28-05-2015, 22:13
(28-05-2015, 17:42 )FigGa91 napisał(a): może tak właśnie zostałam wychowana, ale dla mnie małżeństwo jest czyms ważnym i osobiście chciała bym kiedyś wziąć ślub. ale nie na tej zasadzie, że np. ona zachodzi w ciążę to na szybcika biorą ślub. trzeba sie dobrze poznać "sprawdzić" i jak sie jest pewnym to wtedy można. ja np. bardzo się cieszę, że z moim byłym nie wzięliśmy ślubu tak szybko jak chciała jego babcia. kochałam go ale miałam przeczucie, że lepiej jeszcze zaczekać, a potem się okazało, że min. mnie zdradzał i potem zostawił. ale to historia na osobny wątek.
czyli krótko mówiąc nie dojrzał emocjonalnie do małżeństwa,skoro Cię zdradzał.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości






