Liczba postów: 15,295
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Pogrzeb bliskiej osoby choć starszej bardziej będzie bolesny niż kogoś obcego nawet młodego.
Nic na to nie poradzisz. Natomiast jak widzisz że ta osoba przez ostatnie miesiące bardzo cierpiała to jest coś w rodzaju ulgi.
Niestety żal i tak wraca.
Liczba postów: 15,295
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Niestety człowiek jest tak skonstruowany że bardzie będzie płakał po stracie swojej może starszej, ale matki niż młodego sąsiada.
Tak jest w rzeczywistości, chyba że się nie jest związanym emocjonalnie, to można wtedy teoretyzować.
Liczba postów: 876
Liczba wątków: 30
Dołączył: 24 Apr 2016
Reputacja:
30
Lokalizacja: Kraków
Na pewno smierc mlodszej osoby bardziej boli, mogla jeszcze zyc, kochac kogos, pracowac, byc potrzebna.
Chyba,ze byla samotna-wtedy nie ma kogo bolec.
Liczba postów: 12,812
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Śmierć starszej osoby akceptuje się bardziej.
Jak ktoś umrze w młodym wieku, to boli bardziej.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Myślę, że macie rację ale zapewne też są takie sytuacje o których wspomina Siwy.
Bo na przykład, jak będzie starsze małżeństwo, kochające się i umrze jedno z nich, to
też tej drugiej połówce, często ciężko jest się pozbierać po utracie kogoś bliskiego.
Ale jak na przykład, weźmiemy pod uwagę obce nam osoby w wieku młodym i starszym, to
chyba bardziej zwrócimy uwagę na śmierć dziecka, chyba że starsza osoba, zginęłaby
w jakiś okrutny sposób, inaczej tylko mówimy, że śmierć przyjdzie do każdego z nas i godzimy
się z tym...
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"