Ocena wątku:
  • 31 głosów - średnia: 2.77
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Ryba matronicowata
#1

"Matronicowate"- to polska nazwa, w anielskim ten gatunek ryb jest nazywany jednym z gatunków diabłów morskich.

Naukowcy długo nie mogli dojść do tego, gdzie są samce tych ryb:

[Obrazek: deap-sea-anglerfish-zabnica-1.jpg?w=620]

Okazało się, że samce tych ryb zostały zaklasyfikowane do całkiem innego gatunku gdyż były małe, posiadające całkiem inny kształt.
To słabe mikrusy, czasami mierzące ledwie 7-10 mm. W wypadku wielu gatunków należą do najmniejszych kręgowców świata. Są kilkudziesięciokrotnie mniejsze od samic, niepodobne do nich, pozbawione wici. Samce części gatunków prawdopodobnie nic nie jedzą i nigdy nie polują. Mają zredukowany układ trawienny i inne narządy. Dysponują za to wielkimi oczami i bardzo dobrym narządem węchu, znajdującym się na skórze w okolicach oczu (na zdjęciu poniżej rozpoznawalny jako biała plama przed okiem).

[Obrazek: male-anglerfish.jpg?w=620]

Tryb życia samców obejmuje tylko wylęgnięcie się z jajka i rozpoczęcie poszukiwań samicy. Wiedzione wydzielanymi przez nie feromonami, wykorzystują jedyne dobrze rozwinięte narządy – wzroku i węchu. Jeśli nie umrą w międzyczasie z głodu lub same nie zostaną zjedzone, w końcu dopinają swego i odnajdują partnerkę.

Wtedy zaczyna się najciekawsze. Samiec jak najszybciej wgryza się w skórę samicy. Specjalnie zmodyfikowana szczęka zaciska się. Enzymy rozpuszczają okoliczną tkankę i jego skóra ‘stapia się’ z jej skórą. Ich układy krwionośne łączą się w jeden. Od tego momentu samiec staje się częścią ciała samicy, przestaje istnieć jako osobny organizm. Dostaje substancje odżywcze bezpośrednio z jej krwi. Jego układ trawienny i inne narządy zanikają całkowicie. Pozostaje tylko jeden sprawny narząd – jądra. Samiec diabła morskiego staje się maszynką do produkowania spermy. Uwalnia ją prawdopodobnie na hormonalny sygnał z krwi samicy, gdy ta złoży ikrę. Z zapłodnionych, swobodnie unoszących się w głębinach jajeczek wykluwa się kolejne pokolenie samców, skazanych na krótki, pasożytniczy żywot.

Są gatunki, których samice anektują nawet kilka par jąder. Stają się samowystarczalnymi chimerami-hermafrodytami, mającymi dostęp do plemników w dowolnym momencie. Być może właśnie po to powstało tak ekstremalne zróżnicowanie fizjologii (dymorfizm płciowy). Na głębokości kilku kilometrów szybkie odnalezienie partnera jest wyjątkowo trudne. Kiedy jajeczka są dojrzałe, lepiej mieć prywatny bank spermy do dyspozycji, niż czekać w niepewności, pośród pustkowia głębin, na pojawienie się jakiegoś zbłąkanego faceta. ubawa2


[Obrazek: male-anglerfish-attached-closeup.jpg?w=620]

Samiec diabła morskiego, zrośnięty ze skórą samicy.

Na YouTube można obejrzeć filmik, fragment programu Animal Planet. Ktoś wpadł na pomysł, by całą sprawę przedstawić za pomocą nagiej, zielonej kobiety i małego, zielonego facecika, wgryzającego się w jej ciało. Groteskowe.


"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

A to pasożyt jedenubawa
Odpowiedz
#3

To jest straszne, nie dość, że ani partner ani partnerka nie odczuwają żadnej przyjemności z seksu, to tylko kopulacja, gorsza niż zjadanie przez modliszkę partnera w czasie seksu czy pająka zjadającego swego partnera zaraz po seksie.   boisie

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Samce pasożytują na samicach, to odwrotnie jak u ludzi oczko
Odpowiedz
#5

Jaki tam pasożyt. Pracę wykonuje czyli zapładnia.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#6

Pisze Hogan:

Cytat:To jest straszne, nie dość, że ani partner ani partnerka nie odczuwają żadnej przyjemności z seksu, to tylko kopulacja, gorsza niż zjadanie przez modliszkę partnera w czasie seksu czy pająka zjadającego swego partnera zaraz po seksie.   [Obrazek: boisie.gif]
O samolubnych  genach pisał Richard Dawkins- profesor z OXfordu już ze 30 lat temu. 
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/159000/samolubny-gen. 

Zjawiskowe żyjątka ( ryby) głębiinowe są świetną ilustracją jego tezy.
 Wszystko dla prokreacji, a prokreacja jako najsilniejszy instynkt.
Ani jedzenie, ani odpoczynek, tylko dązenie do zapłodnienia, nawet kosztem życia jednego z rodziców. 
Zwykle, ale nie zawsze  długość życia zwierzęcia czy rośliny jest  dostosowana do cyklu rozrodczego. 
Żyje się tak długo jak długo istnieją zdolności rozrodcze. Tylko u ludzi jest inaczej.
 My ( kobiety) mamy jeszcze po menopauzie wolny czas sadsmut  - urlop w nagrodę za trudy macierzyństwa, a może czas na opamiętanie, na podsumowanie kogo żeśmy na świat wydały
 i co  czeka nasze dzieci i ich dzieci... itd?
ojokojo

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#7

Polecam Gratko pozycję,którą proponujesz.
I jeszcze m.ni. Vitus B. Dröscher Cena Miłości.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#8

Tak, zgadzam się, propozycje czytelnicze, zasugerowane przez Was, są godne polecenia, jednakże mnie
przeraża czasem cały ten świat natury. ubawa
Wyobraźmy sobie, co to by było, jak tak samo odbywałoby się u ludzi... czy ludzie zdołali by w takim
postępowaniu wytrwać?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Przystosowaliby się,a z całą pewnością przystosować próbowali.
Moralność w takich przypadkach schodzi na dalszy plan :smutek:

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#10

Myślę, że człowiek jest zbyt inteligentny aby mógł zgodzić się na takie warunki... śmierć za seks?
Samo w sobie, samo hasło wydaje się co najmniej, już kuriozalny. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości