Ocena wątku:
  • 12 głosów - średnia: 3.58
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Małżeństwo
#11

(02-03-2015, 10:59 )hogan napisał(a):  Chcesz mieć dwie żony Krzysiu? ubawa2

Że co??? Jednocześnie :wrzeszcz:
Daj spokój...niech sobie araby i mormonii wysłuchują humorów iluś tam żon jednocześnie. :wrzeszcz:
Ja jestem delikatnej postury i natury :zdziwienieke:
Odpowiedz
#12

No to nie wiem co miałeś na myśli pisząc poprzedni post ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

Małżeństwo to najpiękniejsze co mogło mnie spotkać. Dla nas to nie był tylko papierek tylko przysięga miłości do grobowej deski.....
Nigdy nie chciałam żyć na kocią łapę a małżeństwo to było dla mnie coś oczywistego.
Wszystko co najpiękniejsze musi się kiedyś skończyć taka kolej rzeczy co los daje nie nam wybierać......
Odpowiedz
#14

Tak, zgodzę się z Tobą Jolanto, tylko osobiście bałabym się wziąć ponownie ślub gdyż obawiałabym się, że mogę drugi raz żałować. Tym bardziej, że mój ex mąż, był przed ślubem złotym człowiekiem, ideał wręcz faceta a po ślubie dopiero pokazał na co go stać. I tego właśnie obawiałabym się. 
Fajnie jak trafi się na uczciwego mężczyznę i można żyć wspólnie do grobowej deski, zawsze tu za wzór stawiam moich rodziców, też tak bym chciała ale po jednej porażce mam niestety obawy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#15

To u mnie wieki temu było jeszcze inaczej,miałam już narzeczonego i ślub za pasem ustalony,a przyłapałam na zdradzie. Nigdy bym sie nie spodziewała ale lepiej przed ślubem wyszło,z kim mam do czynienia z czego bardzo sie ciesze. Pocierpiałam,bo młoda byłam co wypłakałam to wypłakałam,ale dobrze sie stało bo jak miał zdradzać to i by zdradzał po ślubie. Potem po czterech latach wyszłam za mąż za wspaniałego człowieka i tak nam było dane żyć razem 38 pięknych lat. Ale młoda byłam to i łatwiej było sie otrząsnąć bo teraz po śmierci męża nawet nie w głowie mi nikt inny,już nie chce.
Odpowiedz
#16

Nie miałaś więc łatwego życia na początku i koniec bardzo smutny, współczuje Ci bardzo hug

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#17

Do grobowej deski...
A jak ktoś się znęca to też ma być do grobowej deski?
Nigdy nie wiadomo co będzie dalej, dlatego byłbym ostrożny z takimi obietnicami.
Moja mama aż 4 razy się wiązała, a ślub okazał się jedną wielką pomyłką, o jakiej nie zamierza pamiętać.
W każdym razie przykłady bliskich mi osób zazwyczaj pokazują, że zwyczajnie nie ma sensu.
Nawet jak niby na prawdę się kochają i żadne wcześniej nie umiera to i tak nie zawsze taki związek może mieć przyszłość.
Ostatnio znajoma z mężem twierdzą, że są szczęśliwi a jednak chyba nie, bo zamierza go zdradzić z moim kumplem.
Odradzałem i próbowałem dotrzeć do sumienia kumpla, że tak napiszę.
Ale wyszło na to, że mąż jednak dla niej nie jest zbyt dobrym człowiekiem wbrew deklaracjom, więc nikt już nie ma skrupułów.
Choć i tak dla mnie to głupie bo można by się po prostu rozstać.
Ale może ona jest z nim dla kasy...
Tak czy siak staram się nie mieszać w ich życie(tego małżeństwa), co będzie to będzie.
Ja w tej zdradzie nie pomogę.
Tak czy siak kolejny przykład na beznadziejność związków.
Więc przykłady udanych związków wydają mi się niemal mityczne i legendarne...
Odpowiedz
#18

Małżeństwo jest dla mnie czymś więcej jak papierek.
Szkoda, że tak wiele małżeństw się rozpada.
Odpowiedz
#19

Dla mnie jeśli ludzie się kochają nie potrzebują ślubu.
Małżeństwo z definicji to umowa i głównie chodziło o posag.
Odpowiedz
#20

Marina, też tak podchodziłam do tego przed ślubem ale po ślubie zmieniłam zdanie ale w pełni Ciebie rozumiem :buzki:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości