13-03-2015, 20:35
Pojawiające się od kilku dni plotki o chorobie, a nawet śmierci prezydenta Rosji Władimira Putina skłaniają do zastanowienia się nad tym, jak funkcjonowałoby państwo bez niego. Zdaniem ekspertów, odejście Putina mogłoby pogrążyć Rosję w chaosie - tym bardziej, że nie przygotował on żadnego swojego następcy.
Od plotek o śmiertelnej chorobie po pogłoski o narodzinach dziecka jego partnerki, media w Rosji i na świecie huczą od teorii mających uzasadniać publiczną nieobecność rosyjskiego prezydenta. Niezależnie od tego jaka jest prawda, poruszenie wywołane tygodniową niedyspozycją Putina każe zapytać o to, jak przygotowana jest Rosja na scenariusz ustąpienia swojego przywódcy. Krótka odpowiedź na to pytanie brzmi: nie jest. Przede wszystkim z powodu centralnej roli, jaką gra obecny prezydent w stworzonym przez niego systemie politycznym.
- O Putina oparta jest cała struktura władzy. On jest tym jedynym elementem spajającym i równoważącym całą tę piramidę interesów rządzącej elity. W dodatku, w oczach opinii publicznej na osobie Putina skupia się legitymacja obecnego systemu - uważa Robert Cheda, ekspert ds. Rosji Fundacji Pułaskiego i były oficer Agencji Wywiadu.
- Putin kontroluje media, wielki biznes, służby, a do tego odpowiednio rozgrywa odpowiednie frakcje i jest ich arbitrem. Ten mechanizm nie jest w stanie dobrze funkcjonować, kiedy nie będzie Putina - zgadza się Jarosław Ćwiek-Karpowicz, kierownik Biura Badań i Analiz Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Tymczasem, jak zauważają analitycy, Putin nie przygotował dla siebie żadnego potencjalnego następcy. Wręcz przeciwnie: jego polityka polegała do tej pory na unieszkodliwianiu tych, którzy mogli stanowić dla niego konkurencję. Stąd rosyjski przywódca jest jedynym politykiem cieszącym się dużym uznaniem wśród Rosjan: według sondażu Centrum Lewady, Putin cieszy się zaufaniem 62 proc. społeczeństwa, podczas gdy drugiemu w rankingu, ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu ufa jedynie 24 proc.
- Ci politycy, którzy mogli zagrozić jeśli chodzi o popularność, jak Miedwiediew czy wcześniej przewodniczący Dumy Borys Gryzłow, zostali przez niego zdyskredytowani i ośmieszeni. Rosjanie nie widzą w roli lidera innych polityków rządzącej elity, postrzegając ich bardziej jako wykonawców woli Putina - mówi Ćwiek-Karpowicz - Bardzo często mają zresztą złą reputację, bo są postrzegani jako ludzie, którzy starają. Putin zaś jest w oczach Rosjan tym, który ich zapędy tłumi i który całkowicie poświęca się Rosji - dodaje.
Więcej tutaj: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,C...omosc.html
A jak Wy uważacie, co stało się z Putinem?
Od plotek o śmiertelnej chorobie po pogłoski o narodzinach dziecka jego partnerki, media w Rosji i na świecie huczą od teorii mających uzasadniać publiczną nieobecność rosyjskiego prezydenta. Niezależnie od tego jaka jest prawda, poruszenie wywołane tygodniową niedyspozycją Putina każe zapytać o to, jak przygotowana jest Rosja na scenariusz ustąpienia swojego przywódcy. Krótka odpowiedź na to pytanie brzmi: nie jest. Przede wszystkim z powodu centralnej roli, jaką gra obecny prezydent w stworzonym przez niego systemie politycznym.
- O Putina oparta jest cała struktura władzy. On jest tym jedynym elementem spajającym i równoważącym całą tę piramidę interesów rządzącej elity. W dodatku, w oczach opinii publicznej na osobie Putina skupia się legitymacja obecnego systemu - uważa Robert Cheda, ekspert ds. Rosji Fundacji Pułaskiego i były oficer Agencji Wywiadu.
- Putin kontroluje media, wielki biznes, służby, a do tego odpowiednio rozgrywa odpowiednie frakcje i jest ich arbitrem. Ten mechanizm nie jest w stanie dobrze funkcjonować, kiedy nie będzie Putina - zgadza się Jarosław Ćwiek-Karpowicz, kierownik Biura Badań i Analiz Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Tymczasem, jak zauważają analitycy, Putin nie przygotował dla siebie żadnego potencjalnego następcy. Wręcz przeciwnie: jego polityka polegała do tej pory na unieszkodliwianiu tych, którzy mogli stanowić dla niego konkurencję. Stąd rosyjski przywódca jest jedynym politykiem cieszącym się dużym uznaniem wśród Rosjan: według sondażu Centrum Lewady, Putin cieszy się zaufaniem 62 proc. społeczeństwa, podczas gdy drugiemu w rankingu, ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu ufa jedynie 24 proc.
- Ci politycy, którzy mogli zagrozić jeśli chodzi o popularność, jak Miedwiediew czy wcześniej przewodniczący Dumy Borys Gryzłow, zostali przez niego zdyskredytowani i ośmieszeni. Rosjanie nie widzą w roli lidera innych polityków rządzącej elity, postrzegając ich bardziej jako wykonawców woli Putina - mówi Ćwiek-Karpowicz - Bardzo często mają zresztą złą reputację, bo są postrzegani jako ludzie, którzy starają. Putin zaś jest w oczach Rosjan tym, który ich zapędy tłumi i który całkowicie poświęca się Rosji - dodaje.
Więcej tutaj: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,C...omosc.html
A jak Wy uważacie, co stało się z Putinem?






