Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 2.82
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Spór
#21

Siwy a co mam zapamiętać na przyszłość ? To,że Hogaś nie przyznała mi racji ? ubawa2
Odpowiedz
#22

Że nie masz racji a nie, że Ci jej nie przyznałam.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#23

(08-03-2015, 21:11 )hogan napisał(a):  Że nie masz racji a nie, że Ci jej nie przyznałam.

Ee tam :buzki:
Odpowiedz
#24

(08-03-2015, 22:49 )Jimmy napisał(a):  
(08-03-2015, 21:11 )hogan napisał(a):  Że nie masz racji a nie, że Ci jej nie przyznałam.

Ee tam :buzki:

A w ogóle to nie garb sie :wrzeszcz:
Odpowiedz
#25

(08-03-2015, 23:13 )Siwy napisał(a):  
(08-03-2015, 22:49 )Jimmy napisał(a):  
(08-03-2015, 21:11 )hogan napisał(a):  Że nie masz racji a nie, że Ci jej nie przyznałam.

Ee tam :buzki:

A w ogóle to nie garb sie :wrzeszcz:

Musze się pochylić jak piszę posta ubawa2 Ale garba nie mam.
Odpowiedz
#26

(08-04-2015, 21:49 )Jimmy napisał(a):  Musze się pochylić jak piszę posta ubawa2 Ale garba nie mam.

 A czemu ten kot się ze mnie śmieje :wrzeszcz:
Zaraz mu przywale :wrzeszcz:

[Obrazek: pies_niosacy_kota_w_pysku.jpg]
Odpowiedz
#27

Udało wam się kiedykolwiek w internecie przekonać kogoś do swojej racji? oczko
Odpowiedz
#28

Cała nasza empiryczna wiedza oparta jest na hipotezach naukowych, które podlegają ustawicznym zmianom....
Stąd i zdrowe podłoże do sporów i walki na argumenty :radocha: ubawa2 ...

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#29

(09-04-2015, 3:05 )bonaparte napisał(a):  Udało wam się kiedykolwiek w internecie przekonać kogoś do swojej racji? oczko

Tak.
Może nie do racji ale do wybrania właściwego kierunku działań.
Na pomocowych, co do ogolnodyskusyjnych to watpie.
Odpowiedz
#30

Bonaparte, przyznam Ci w tym i w internecie rację ubawa2

To jest jak lanie wody, bo właściwie do niczego się nie doprowadzi, gdyż zainteresowany nie korzysta z tych rad a i nasz trud idzie na marne.

Chociaż zauważyłam dość często taka sytuację:

Załóżmy, że ja chcę przekonać kogoś do swoich racji. Ta osoba kategorycznie ze mną się nie zgadza, szydzi, wyśmiewa, opluwa epitetami, podaje swoje argumenty mówiące przeciwko mojej tezie, itd. A w rezultacie, ta osoba, "idzie" w inne miejsce w internecie i tam dosłownie kopiuje moją wypowiedź i utwierdzając innych do tej racji i stając całkowicie sprzecznie do swojej wcześniejszej słuszności o jaką ze mną toczyła zaborczy spór.

Czy to nie komiczne i czego to dowodzi?

Mi nasuwa się jeden wniosek, że ludzie nie szukają porad, nie przywiązują wagi do udzielanych rad a szukają świadomie lub nieświadomie zwady.
Słusznie więc powstała nazwa troll, bo to właśnie są trolle internetowe, które mając rację czy nie, szukają zadymy. Czegoś, co spowoduje
internetowe piekiełko ale sami zazwyczaj ulatniają się a po danym miejscu pozostają tylko zgliszcza.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości