05-05-2024, 17:16
(05-05-2024, 10:47 )uii napisał(a): takich poleceń, zachęt do mordu, od Boga . chyba się nie znajdzie dużo u innych bogów.
Miłość bliźniego to już KK. Nowy testament.
No nie, co najwyżej walka boga z innym bogiem a w ST niby to też przecież była miłość do boga, bo jest napisane, że cała
biblia jest natchniona i pożyteczna.
polliter napisał(a):Możnaby się z tym zgodzić, ale tylko przy założeniu, że Biblia opisuje prawdziwe wydarzenia, co wydaje się mało prawdopodobne.
Z pewnością wielu ludzi zginęło w imię Biblii, bo sama księga jest raczej beletrystyką niż zapisem faktycznych wydarzeń. Pewnie był jakiś potop, ale nie taki, by przetrwała jedna rodzina na całej Ziemi. Egipt nawiedziły jakieś plagi, tak jak cały czas nas nachodzą, ale nie na tę skalę. Może i spadł jakiś meteor na Sodomę, ale nie była to kara za grzechy. I tak dalej...
Jeśli do tego wykluczymy rolę Boga, to w sumie nie otrzymamy nic wyjątkowego.
Ale faktycznie, to co opisuje Biblia (Stary Testament) to jedna wielka rzeź, jednak z faktami historycznymi ma to niewiele wspólnego.
Może być też tak, że w biblii jednak jest spisane coś, co od pokoleń było przekazywane ustnie ale większość jest dodana o wiele
później na potrzeby religii. I te potopy i inne klęski mogły być faktycznie i widziane oczyma tamtejszych współczesnych ludzi lecz
bardziej prymitywnych, nierozwiniętych pod względem nauki. Jeszcze z jakieś 200 lat temu, każdej katastrofie przypisywano
gniew boży, co więc oczekiwać tysiące lat wcześniej.
Mogą więc też to być, w pewnym sensie, na tamte rozumowanie i okoliczności, fakty historyczne, które my dzisiesi współcześni
ludzie, potrafimy wyjaśnić naukowo czy nawet logicznie.
uii napisał(a):Potop Jahwe sodoma .... to fakt psychospołeczny , istnieje czy nie,
bardzo mocno wpływana na całą naszą CYWILIZACJE
To racja. I niejeden wierzący, za te 'prawdy', dałby się pokroić.
------------------------------------------------------
Najgorsze w tym jest to, że każda religia jest 'wyssana z mlekiem matki'. Dziecko już od urodzenia jest skazane na wierzenia w których
się urodzi a potem, od małego, dziecko wszystko chłonie jak gąbka, że z czasem wierzy ślepo w to, że to jedyna prawda.
Można to zauważyć w każdej religii, że każdy uważa swoją prawdę za tę jedyną i słuszną.
Ale ogólnie, śmieszy mnie fakt, jak można być tak ślepym i nawiedzonym... to jest fenomen ludzkiego mózgu!
Nie ma co się dziwić, że powstają tacy 'rycerze Maryi'.





