(27-04-2024, 17:25 )Traf napisał(a): Ta dyskusja nie bardzo ma sens. Te gadki o truciu nas zaszczepionych, szczepionkami...
To jakby pan oportunista chciał powiedzieć grupie podchmielonych współobywateli, że alkohol to trucizna...
Informacja jest bez sensu, zwłaszcza że efekt się nie sprawdził.
Podobnie było w księdzie, w którą pan Fedorowicz tak wierzy- tam obiecywali armageddon za życia tych wszystkich naiwnych, którzy piewcom armageddonu uwierzyli, a minęło 2000 lat i guzik się stało, a oni nadal twierdzą, że już tuż, tuż, już za chwilę koniec świata i pewnie przez kolejne lata ich następne pokolenia będą twierdzić to samo.
Dopiero genetyka nas z tego wyleczy zmieniając nasze DNA. W te zmiany wierzą też antyszczepionkowcy, ale oni zupełnie nie wiedzą, jak się taka zmiana dokonuje- że zmienić trzeba DNA plemnika, a nie dorosłego organizmu, bo zmiana w dojrzałym osobniku jest ekonomicznym samobójstwem, bo koszt zmiany DNA w jednej komórce (plemniku) trzeba by pomnożyć przez liczbę komórek w ciele dorosłego osobnika...
Ja mam parę pytań do obrońcy poczynań służby zdrowia w czasie tych dwóch lat, a nawet wcześniej:
1) Dlaczego zlikwidowano wymiary godzin poszczególnych przedmiotów medycznych dla studentów medycyny ? Zmniejszono liczbę godzin nauczania aż o 1000. Dodatkowo p. Ewa Kopacz skróciła nawet formalnie studia do rodzaju licencjatu i wykreśliła staż podyplomowy. Dlaczego zlikwidowano całe działy medycyny, choćby fitoterapię czy naukę o żywieniu ?
2)Dlaczego wprowadzono ścisłe limity specjalizacyjne ?
3) Dlaczego zaraz po 1989 roku zaczęto likwidować doskonale prowadzone licea pielęgniarskie ? Po 20 latach wszczyna się alarm o brak pielęgniarek.
4) Dlaczego jesteśmy jednym z nielicznych krajów, który może się pochwalić podobno aż 80 specjalizacjami w medycynie ? Średnio inne kraje mają zatwierdzoną liczbę specjalizacji równą połowie tej wielkości.
5) Kto spowodował, że zostaliśmy kondominium międzynarodowych korporacji ?
6) Dlaczego doszło dolikwidacji polskiego piśmiennictwa medycznego ? Od 1989 roku zniknęło polskie piśmiennictwo naukowe. Mieliśmy ponad 2000 tytułów w 10 milionowym nakładzie. Obecnie mamy tylko dwóch monopolistów zajmujących się głownie reklamami. Zamiast prac naukowych publikuje się głównie przedruki z czasopism zagranicznych, często podpisane nazwiskami ludzi, których na danym uniwersytecie w ogóle nie znają i tzw. procedury jakiś tam towarzystw. Przykładowo, wprowadzając preparat o nazwie Viox koncern Merck stworzył własne czasopismo i przez bodajże 5 lat produkował prace, wskazujące na doskonale działanie tego leku, czego nigdy nie udowodniono. Dzięki takiemu działaniu koncern zarobił miliardy, a za to zapłaciło życiem 100 000 ludzi, którzy zmarli z powodu powikłań sercowych.
7) Dlaczego biuletyny reklamowe przemysłu farmaceutycznego, zwane czasopismami medycznymi stanowią najwyższy autorytet w mediach i jednocześnie masowa reklama w telewizji i prasie spowodowały, że ludzie nie zastanawiają się nad składem i działaniem tych medykamentów ?
8) Dlaczego nie ukazują się żadne prace polskich kardiochirurgów, w rodzaju: operowaliśmy tylu to, a tylu chorych i tylu to, a tylu wróciło do pracy po takim to, a takim okresie. Nic. Cisza. Zamiast prawdy mamy zasłanianie się procedurą !
9) Dlaczego lekarze "rodzinni" nie wykonują u chorych badań 25OHD ?
Wprowadzenie tzw. medycyny Rockefellerowskiej w USA na początku lat 80-tych ubiegłego wieku, czyli stosowanie bezmyślne procedur, a ludzi traktowanie jak świnki doświadczalne, spowodowało wzrost kosztów działania Służby Zdrowia z 50 miliardów do 250 miliardów. Szalonych oszustów szczepionkowców nie nauczyły niczego nawet prowadzone specjalnie eksperymenty. WHO i Ministerstwo Zdrowia Indii przeprowadziło w latach 70. słynny eksperyment w Kalkucie, szczepiąc jedna grupę jednym rodzajem szczepionki, drugą innym, a trzecią nie szczepiąc w ogóle. Okazało się, że nieszczepieni byli najzdrowsi. Najwięcej nowych przypadków wystąpiło w grupie szczepionych. Niczego to polskich "ekspertów" z piekła rodem nie nauczyło. W żadnym podręczniku w Polsce nie przedstawia się tego eksperymentu. Lekarze po prostu nie mają prawa o tym mówic. Są przecież tylko i wyłącznie Biologicznymi Robotami, tresowanymi do wykonywania konkretnych procedur. Co by to było, gdyby przy taśmie każdy wykonywał to, co chce.
Fałszowanie statystyk jest nagminne przez trolli szczepionkowych. W różyczce śmiertelność wynosiła koło 1990 roku 13.3 zgonów na 100 00 ludzi. Do roku 1955, czyli czasu wprowadzenia szczepionki, spadła o 97.7 % do wielkości 0.03 zgonu na 100 000, czyli 3 zgony na 10 000 000. Ponadto wg opinii WHO DZIECI ZASZCZEPIONE MAJĄ SZANSĘ ZACHOROWANIA 15 RAZY WIĘKSZĄ, ANIŻELI DZIECI NIESZCZEPIONE.
Radosna twórczość przemysłu szczepionkarskiego i użytecznych trolli głosi, że to pod wpływem szczepień polio zniknęło. Tymczasem dr Robert Mendelshon zadał podstawowe pytanie:
„Dlaczego polio wygasło w Ameryce i Europie w tym samym czasie, skoro w Europie szczepienia wprowadzono w mniejszej ilości krajów i później ? ”.
Dr Salk, twórca pierwszej szczepionki przeciwko polio, otwarcie mówi, że to szczepionka SABINA jest obecnie przyczyną większości przypadków polio. 1955 – Salk ogłosił otrzymanie szczepionki przeciw paraliżowi dziecięcemu; rozpoczęły się masowe szczepienia. Zaszczepiono 440 tysięcy dzieci. Jednak po podaniu szczepionki u niektórych dzieci wystąpiły objawy paraliżu. U 250 dzieci nastąpiły powikłania, u 150 wystąpił częściowy lub całkowity paraliż, a 11 zmarło. Z tego powodu szczepionkę wycofano !
W Indiach chorowało rocznie na polio wg WHO 200 osób. Po wprowadzeniu w Indiach szeroko nagłaśnianej akcji szczepień przez Gatesów, zachorowało ponad 61500 dzieci. Akcje przerwano, kiedy zdesperowani rodzice zastrzelili 8 szczepionkarzy.
Zdecydowana większość skorumpowanych szaleńców, szczególnie pediatrów, nie bacząc na grzech systemowy, strukturalny, nadal prowadzi akcję ogłupiania społeczeństwa z chęci zysku. Przecież te szczepienia są dodatkowym zyskiem poszczególnych przychodni. A już w czasie procesów Norymberskich wyraźnie twierdzono, że nie można zasłaniać się poleceniem z góry.