Ocena wątku:
  • 22 głosów - średnia: 2.95
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Codzienność, która mnie dziwi
#11

No to czas odgrzać suchara...
Czyli zadziwienia życia powszedniego....
Pewnie niejeden z was posiada "polisę na życie".
Moje zadziwienie to : Na jakie życie ?
Czy osoba ubezpieczona i płacąca składki kiedykolwiek zobaczy kwotę na którą się ubezpieczyła ?
Czy takie ubezpieczenie nie powinno się nazywać : "Ubezpieczenie na pogrzeb " ?.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#12

(08-11-2023, 10:40 )Zenobia napisał(a):  No to czas odgrzać suchara...
Czyli zadziwienia życia powszedniego....
Pewnie niejeden z was posiada "polisę na życie".
Moje zadziwienie to : Na jakie życie ?
Czy osoba ubezpieczona i płacąca składki kiedykolwiek zobaczy kwotę na którą się ubezpieczyła ?
Czy takie ubezpieczenie nie powinno się nazywać : "Ubezpieczenie na pogrzeb " ?.
Powinno, a nawet 'na śmierć' Ale to odstraszyło by część klięteli i firma poniosła by straty ubawa
Poza tym niektóre umowy, pozwalają wyciągnąć kase przed zejściem i n.p. przehulać w Vegas. ubawa

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz
#13

No już widzę dziadka czy babcię z chodzikiem i pampersem w Vegas choir1

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

(08-11-2023, 12:05 )hogan napisał(a):  No już widzę dziadka czy babcię z chodzikiem i pampersem w Vegas choir1
Nie każdy dziadek lata z chodzikiuem. ubawa
U nas to nowość , ale na zachodzie w stanach to się zdarza.
To niekoniecznie vegas , cześciej jakieś nagłe i dramatyczne potrzeby finansowe.
Dostaje się mniej , niż rodzina po śmierci , ale ....

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości