(04-10-2023, 10:02 )Traf napisał(a): No cóż, na argument, że skoro ktoś miał dziadka Ubeka, to sam też jest Ubekiem, nie mam odpowiedzi, bo każdy rozsądny wie, że dzieci nie są klonami swoich rodziców i często mają zupełnie inne niż oni poglądy na świat. To, że ktoś był uczony przez komunistów też jest argumentem bez sensu- wszystkich nas uczyli komuniści, więc według teorii kolegi, wszyscy powinniśmy teraz być komunistami 
Tak samo przecież jest z religią- zdecydowana większość Polaków wychowała się w religii katolickiej, to według kolegi chyba niemożliwe jest, że teraz tylu ateistów się porobiło, bo przecież religię wyssaliśmy z mlekiem matki
Kolega chyba uznaje, że obecnie nikt nie korzysta z własnego rozumu, bo rozum zastępuje nam warunkowanie, któremu zostaliśmy poddani w domu, szkole, czy kościele... Figa z makiem 
Kolega po prostu jest nadal wielkim optymistą i wierzy w deklarowane powszechnie ideały.
Rozum to dziś dyktuje jak zarobić kasę , jak zrobić karierę. Ludzie sztuki i mediów udają pedałów , bo tak łatwiej sie dopchać. Reszta wykozystuje znajomości układy , przybiera barwy polityczne otoczenia.
Młodzi oczywiscie się , buntują , często są anty-Tatusiowi , ale w 95% bunt nie daje kasy ani pozycji.
A od niemowlaka do jakichś 21 lat przywykli ze jest ŁATWO tatusie stale coś załatwiali , żeby było.
Synuś nawet nie wiedział o tym , myslał że tak wszyscy mają normalnie.
Płacili nawet za ten 'bunt' . Wielu się mocno zdziwiło , że nagle zrobiło się ciężko , drogoi trudno.
No a jeść trzeba , żyć na poziomie do którego się przywykło też.
Więc.........
Bardzo niewielu udaje się tak zbuntować , żeby z tego wyżyć i mieć własne poglądy.
Ale ...-Ja o dzieciach komuszych nie pisałem!
Nigdzie nie napisałem:'skoro ktoś miał dziadka Ubeka, to sam też jest Ubekiem''
Kłamiesz kolego. 
Dzieci komusze bywają całkiem ok
Moze nawet lepsze od prawicowych ?
Kolega celowo zmienia temat, rozszerza , żeby rozmydlić.
Pisałem o mechanizmie KOOPTACJI i negatywnym doborze.
To potężny mechanizm.
Przykładem nauczyciele. Od lat jest tak , ż wiekszość nowych nauczycieli to ludzie, którzy
nie dali rady , nie zostali , matematykami, muzykami, 'Sienkiewiczami' dyrektorami, specjalistami.
Poszli uczyć, meczą dzieci, sami wysiadają nerwowo, a szkolnictwo upada niezależnie,
czy ten ,czy tamten minister.
Ci kooptowani do 'palestry' to czesto jak Giertych ultra katolicy

chodzi O miekkość kręgosłupa moralnego i ambicję wygurowane , nie o poglądy czy tatusia.
Poglądy sie ustali takie jak ma środowisko, KARIERO-GENNE będą.