19-03-2023, 12:25
Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy .
19-03-2023, 15:44
To Ci się nie spodoba ale to moje życie i moje zdanie.
Próbowałam ze wszystkimi religiami, bo miałam nadzieję, że w którejś rzeczywiście jest ten bóg ale się
rozczarowałam. I zrozumiałam, że boga nie ma. Na początek oczywiście było chrześcijaństwo i katolicyzm, czyli
religia rzymsko- katolicka, to na niej pierwszej się zawiodłam już jako dziecko. Siostra zakonna, która miała
z nami religię, miała w katechezie na stojaku biblię. Starą, ogromną księgę. A więc ja z koleżankami, dopadłyśmy
tę księgę zanim siostra przyszła i zaczęłyśmy czytać(u mnie w domu biblii nie było, tak po porostu). Weszła siostra
i od razu BUCH! Zamknęła księgę i rzuciła tekst: TO JEST ZAKAZANE! No i masz babo placek... biblia, ponoć słowo
od boga dla nas a jest zakazane? I tu zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać i wyciągać wnioski i im dalej
w to brnęłam, tym więcej złego się dowiadywałam aż w końcu zerwałam więzi z tą religią. W następnych było to samo.
W sumie wszystkich było 17.
No i zostałam z niczym i bardzo dobrze mi z tym, bo teraz spowiadam się przed samą sobą i nie ma nade mną
żadnych innych bogów.
Próbowałam ze wszystkimi religiami, bo miałam nadzieję, że w którejś rzeczywiście jest ten bóg ale się
rozczarowałam. I zrozumiałam, że boga nie ma. Na początek oczywiście było chrześcijaństwo i katolicyzm, czyli
religia rzymsko- katolicka, to na niej pierwszej się zawiodłam już jako dziecko. Siostra zakonna, która miała
z nami religię, miała w katechezie na stojaku biblię. Starą, ogromną księgę. A więc ja z koleżankami, dopadłyśmy
tę księgę zanim siostra przyszła i zaczęłyśmy czytać(u mnie w domu biblii nie było, tak po porostu). Weszła siostra
i od razu BUCH! Zamknęła księgę i rzuciła tekst: TO JEST ZAKAZANE! No i masz babo placek... biblia, ponoć słowo
od boga dla nas a jest zakazane? I tu zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać i wyciągać wnioski i im dalej
w to brnęłam, tym więcej złego się dowiadywałam aż w końcu zerwałam więzi z tą religią. W następnych było to samo.
W sumie wszystkich było 17.
No i zostałam z niczym i bardzo dobrze mi z tym, bo teraz spowiadam się przed samą sobą i nie ma nade mną
żadnych innych bogów.
19-03-2023, 16:42
(19-03-2023, 15:44 )hogan napisał(a): To Ci się nie spodoba ale to moje życie i moje zdanie.Dzięki za szczerość. Jeśli wolno cos napisać w tej kwestii. Dużą rolę w gruntowaniu wiary i tradycji katolickiej w umysłach dzieci ma rodzina w której się wyrasta.
Próbowałam ze wszystkimi religiami, bo miałam nadzieję, że w którejś rzeczywiście jest ten bóg ale się
rozczarowałam. I zrozumiałam, że boga nie ma. Na początek oczywiście było chrześcijaństwo i katolicyzm, czyli
religia rzymsko- katolicka, to na niej pierwszej się zawiodłam już jako dziecko. Siostra zakonna, która miała
z nami religię, miała w katechezie na stojaku biblię. Starą, ogromną księgę. A więc ja z koleżankami, dopadłyśmy
tę księgę zanim siostra przyszła i zaczęłyśmy czytać(u mnie w domu biblii nie było, tak po porostu). Weszła siostra
i od razu BUCH! Zamknęła księgę i rzuciła tekst: TO JEST ZAKAZANE! No i masz babo placek... biblia, ponoć słowo
od boga dla nas a jest zakazane? I tu zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać i wyciągać wnioski i im dalej
w to brnęłam, tym więcej złego się dowiadywałam aż w końcu zerwałam więzi z tą religią. W następnych było to samo.
W sumie wszystkich było 17.
No i zostałam z niczym i bardzo dobrze mi z tym, bo teraz spowiadam się przed samą sobą i nie ma nade mną
żadnych innych bogów.
19-03-2023, 16:46
To prawda i to mi się też nie podoba, bo to z góry narzucanie konkretnej religii, bez możliwości wyboru.
19-03-2023, 16:53
(19-03-2023, 16:46 )hogan napisał(a): To prawda i to mi się też nie podoba, bo to z góry narzucanie konkretnej religii, bez możliwości wyboru.W rodzinie znajdujemy jako dzieci pewne wzorce myślenia i zachowań, które kontynuujemy w dorosłym życiu. Jeżeli wyrastamy w rodzinie katolickiej, to zachowujemy się w określony sposób, czyli po katolicku. Polacy po wojnie mieli dostęp do Kościoła, ale mieli też do innej obyczajowości i innych tradycji. W takich podzielonych ideologicznie rodzinach dziecko nie będzie miało mocnego ugruntowania w religii katolickiej. A zwłaszcza w rodzinach rozwodników.
19-03-2023, 17:38
Nie wiem jak jest w innych rodzinach, nie wiem też jak jest u rozwodników ale wiem jedno, że różni ludzie, są w różnych miejscach.
19-03-2023, 17:49
19-03-2023, 17:56
No na pewno. Zazwyczaj wszyscy mamy dwie nerki, dwie nogi, jeden nos czy pępek
19-03-2023, 18:33
(19-03-2023, 17:56 )hogan napisał(a): No na pewno. Zazwyczaj wszyscy mamy dwie nerki, dwie nogi, jeden nos czy pępekMiałem na myśli pozytywne cechy charakteru, które ludzi łączą.
Między innymi takie jak: empatia, dotrzymywanie danego słowa, gościnność, uczciwość, pracowitość, odwaga, patriotyzm, sumienność, obowiązkowość, wrażliwość na cierpienie innych, zdyscyplinowanie oraz życzliwość.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




