Mamy nieciekawy zwyczaj zaliczania wulgaryzmów, przekleństw i zwrotów będących obelgami- do jednego worka.
Teraz nazwanie kogoś "
dzbanem" może być odebrane jako obraźliwe.
Tymczasem ja mam błękitny
dzban, którego używam w charakterze wazonu.
Jeśli spytać kogoś o nazwę "
cholera" , to dowiemy się, że jest to przekleństwo a przecież to choroba.
Tak samo "
kutas" . A to przecież coś, co nosili ułani, szlachcice a do dzisiaj nawet kardynałowie.
A ja mam takie śliczne
kutasy, różowe, wiszące przy moich firanach.
Czekam, kiedy w warzywniaku będę chciała kupić sporego
buraka- to usłyszę , że nie powinnam nikogo obrażać.
Nie dajmy się do końca zwariować !!!