13-02-2023, 22:37
40-letni Leandro Mathias de Novaes przywiózł na badanie swoją matkę. Był prawnikiem popierającym posiadanie broni, o czym wielokrotnie opowiadał w mediach społecznościowych. Przed wejściem do pomieszczenia, gdzie znajdował się aparat do badań rezonansem magnetycznym (NMR albo MRI), został – zgodnie z procedurą – poproszony o odłożenie na bok wszystkich metalowych przedmiotów, jakie miał przy sobie.
Mężczyzna zlekceważył to polecenie. Wszedł do pomieszczenia, w którym znajdował się aparat do badań MRI, z nabitym pistoletem ukrytym za paskiem. Kiedy badanie się rozpoczęło, doszło do nieszczęścia. Pole magnetyczne wytwarzane przez aparat było tak silne, że broń została wyrwana spod ubrania. Pistolet wystrzelił, a jego właściciel został trafiony w brzuch. Zmarł po dwóch tygodniach.
https://www.national-geographic.pl/artyk...12heilikv8
Mężczyzna zlekceważył to polecenie. Wszedł do pomieszczenia, w którym znajdował się aparat do badań MRI, z nabitym pistoletem ukrytym za paskiem. Kiedy badanie się rozpoczęło, doszło do nieszczęścia. Pole magnetyczne wytwarzane przez aparat było tak silne, że broń została wyrwana spod ubrania. Pistolet wystrzelił, a jego właściciel został trafiony w brzuch. Zmarł po dwóch tygodniach.
https://www.national-geographic.pl/artyk...12heilikv8




