Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Golonka mi się piecze...
Ktoś powie że umrę na miażdżycę...
A w zadku mam na co umrę. Grunt że umrę szczęśliwy po np. zjedzeniu golonki po bawarsku.
Jak mam żyć w życiu pełnym zakazów to wolę umrzeć szczęśliwym...
I do do tego piwo mam. Grolsch, Mój ulubiony. Pasuje do golonki jak ulał...
Hmmm. Chyba za mało kminku dodałem ale trudno... Już nie cofnę procesu. Zostanie tylko podlewać piwem.