Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 40 głosów - średnia: 2.9
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

W słowach zamknięte.
#11

6-
Dla normalnego, młodego człowieka, to pewnie niewiele, ale dla uwięzionej w domu kobiety - dwoje zwariowanych i życzliwych znajomków z sąsiedztwa- to jakby trzymała w ramionach cały świat.
Agata wpadała raz na tydzień albo rzadziej natomiast Adam był częstym - i co tu kryć -wyczekiwanym gościem.
Uczył ją jak założyć bloga, stronę internetową … opowiadał filmy gdzie były "momenty", zabierał na "spacery", na których zbierał dla niej kolorowe liście, kasztany … a na plaży muszelki.



Pewnego dnia zawiózł ją do szpitala, gdzie znał go cały personel a ordynator powitał słowami: Panie Adasiu... dzieci tęsknią za panem".
... jakie dzieci..? czyje dzieci..? Adama..? nie mówił że ma chore dzieci..!
Na dziecięcym oddziale podniósł się gwar: Pan Adaś przyjechał, z jakąś panią..!


[Obrazek: b0dfe89eb38c5feb.jpg]

Adam był wolontariuszem i przychodził do dzieci by miały kogoś, chociaż na tę jedną krótką szpitalną chwilę... by miały takiego swojego "Piotrusia pana"...
Dlaczego ją tam zabrał - to był wielki znak zapytania.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#12

7-
Minęła zima, kiedy Adam- jakby od niechcenia- powiedział: „kiedyś się z tobą ożenię”.
Wredny i bezczelny... jak tak można kpić w żywe oczy ... czyż życie nie dość ją skrzywdziło ?


Kazała mu wyjść i ryknęła płaczem... w obawie o interwencje rodziców- Adam uciekł oknem.
Wróciły kwiaty na parapecie, i liściki, i SMS-y... ale ONA wszystko ignorowała... aż pojawiła się czerwona róża i liścik: "Możesz mnie teraz nie lubić ale musisz wiedzieć, że ja nie kłamię. Adam ".

[Obrazek: a023581e1565b3ea.jpg]

Niepewność, rozterka, tęsknota i te cholerne pytania: DLACZEGO..
Kim jest Adam, dlaczego ma złą opinię, dlaczego interesuje się niepełnosprawną kobietą skoro młode i ładne ma pod ręką... i po co mówi te wielkie słowa, które są zwyczajnym kłamstwem ?
Trzeba z nim szczerze porozmawiać, nie robiąc sobie na nic nadziei bo gorzka prawda jest lepsza od przesłodzonych bzdur, nawet gdy boli.
Wieczorny liścik z propozycją spotkania zniknął z parapetu a na jego miejscu pojawiło się wielkie czerwone jabłko...
Wariat- pomyślała ale uśmiechnęła się i zatopiła zęby w soczystym owocu.
To będzie przykra ale konieczna rozmowa. Ma być o siedemnastej, wtedy ona pokaże mu wszystko. Blizny na szyi, paskudne oparzeliny na dekolcie i chudą, zniekształconą łydkę...
Niech zobaczy i na drugi raz pomyśli zanim cokolwiek powie...

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#13

8-
Jeszcze czas ale ciche pukanie nie pozostawia złudzeń... w drzwiach pojawia się najpierw ręka z jakąś książką, potem widać twarz a dopiero na końcu wkracza Adam
Jeszcze nie rozpoczęli rozmowy a już jest mama- Panie Adasiu... z obiadu zostało kilka ruskich pierogów...jak ma pan ochotę to podgrzeję...
- Pierożki ruskie..? - delicje ! Z pani kuchni to bym nawet szpinak albo krupnik zjadł.

[Obrazek: bbcbf8c67d449868.jpg]


Jaka żmija, jaki lis podstępny.... czy wszyscy faceci są tacy dwulicowi..?

Adam najpierw przepraszał chociaż nie rozumiał, za co ...potem słuchał a potem płakał razem z nią.

Obejrzał i dotknął miejsc na jej ciele, które ona traktowała jak kajdany, jak klątwę, jak karę za niepopełnione grzechy.


Wtedy wstał i zaczął się rozbierać..?
Idiota albo zboczeniec- pomyślała... jakby co, to będzie krzyczeć lub walnie go swoją kulą w ten głupi łeb .



Ta po wyrostku, ta - jak spadłem z gruszy u dziadków a tamta to było złamanie otwarte,
 te mniejsze to wywrotki na kładzie a tamta to jak uczyłem się prowadzić motor wuja...
Były też połamane żebra, złamany obojczyk i pęknięta podstawa czaszki... wystarczy czy chcesz jeszcze ?

 
Nie chciała, bo w właśnie w drzwiach stanął ojciec.
Nie sądziła, że faceci potrafią ubierać się w takim tempie... super-ekspres. Zanim ojciec cokolwiek powiedział- Adam już był za oknem.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#14

9-
Kilka lat temu... pierwszy kwiecień. Stół zastawiony na osiem osób bo przyjdą goście.
Obiad będzie skromny gdyż będą to zwyczajni sąsiedzi ze zwyczajnej sąsiedniej ulicy.
Co ci rodzice kombinują..? Co to za tajemnice i dlaczego dzisiaj..?

Dziś ma przyjść Adam a tu jakieś mecyje z sąsiadami...
Adam nie jest już nazywany przez mamę chłopakiem ze złą opinią ani przez ojcaekshibicjonistą...
Teraz Adam jest mile widzianym bo dobrze ułożonym mężczyzną... a konkretniej : Chłopakiem ich córki.


[Obrazek: 1510ba2fc446d4c4.jpg]


Jak to się cwaniaczek wkręcił w łaski dzięki czekoladkom i umiejętności usuwania wirusów z kompa.
Uwaga, uwaga nadchodzą..!
Nasi sąsiedzi, o których istnieniu nawet nie wiedziała.
Małżeństwo po pięćdziesiątce, następnie starsza pani w jeansach i w koszulce z Woodstocku, za nią Kinga- nastolatka z zespołem Downa i na końcu ON... Jaśnie Pan Adam z białymi różami.
Czy to jakiś cyrk..?


Nie... to był ten dzień, ten najważniejszy ... tylko ona nie zdawała sobie z tego sprawy.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#15

10-

Po obiedzie - gospodarz proponuje winko i toast za owocną znajomość.

To co stało się potem to jak scena z jakiejś badziewiastej brazylijskiej telenoweli.

Adam klęka przed wózkiem, otwiera magiczne pudełko i zadaje pytanie:
Będziesz moja..?
- Spytaj najpierw moich rodziców.
- Już pytałem – decyzję zostawili tobie.

[Obrazek: 315b44a1583e61fd.jpg]
Ślub odbył się w sierpniu... dzień był deszczowy ale dla tej pary wciąż świeci słońce.

Małżeństwo trwa już kilka lat chociaż wielu nie dawało mu szans na przetrwanie... a oni ? Oni idą własną drogą, mają jasno określony cel i wciąż stawiają sobie nowe wyzwania.


                                                   Koniec  opowieści.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#16

W poście ósmym podczas edycji coś zepsułam, a teraz już nie mogę edytować.
Sorki !

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#17

W ósmym czy w dziewiątym?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#18

Czytało się przyjemnie, chociaż przeszkadzała nieco kulejąca interpunkcja i niekonsekwencja związana ze zmianami czasów (raz jest czas teraźniejszy, a raz przeszły), brakuje też kilku spacji, ale to techniczne drobiazgi, które łatwo poprawić.

Sama opowieść jest dobrze prowadzona. Jest w niej haczyk, na który łapie się czytelnik. Chociaż sama fabuła niezbyt odkrywcza, to jest tu wszystko, co powinno się znaleźć w dobrze napisanym opowiadaniu. Jest miejsce na wzruszenie, jest przesłanie, jest temat i wszystko ma ręce i nogi. A że przewidywalne i trochę wtórne? Któż z nas nie lubi opowieści, które się dobrze kończą?

Bohaterowie dają się lubić, szybko się z nimi identyfikujemy i kibicujemy im, a nie jest to prosta sprawa przy tak krótkiej formie. Ogólne wrażenie bardzo pozytywne.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#19

Jeśli chodzi o interpunkcję- to nic się nie zmieni. Mam te kłopoty od podstawówki i chyba poniosę ten garb jeszcze ze dwie dekady.
Jeśli chodzi o czasy... Są to wspomnienia i dlatego jest czas przeszły ale w dialogach i w opisie konkretnej sytuacji czy myśl bohaterki - to musi być teraźniejszy.
Jestem świadoma swoich braków ale czasem muszę spisać to aby móc wrócić do czegoś sprzed kilku lat a nawet sprzed kilku dekad.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#20

(13-08-2022, 20:03 )Zenobia napisał(a):  Jeśli chodzi o interpunkcję- to  nic się nie zmieni. Mam te kłopoty od podstawówki i chyba poniosę ten garb jeszcze ze dwie dekady.
Jeśli chodzi o czasy... Są to wspomnienia i dlatego jest czas przeszły ale w dialogach i w opisie konkretnej sytuacji czy myśl bohaterki - to musi być teraźniejszy.
Jestem świadoma swoich braków ale czasem muszę spisać to aby móc wrócić do czegoś sprzed kilku lat a nawet sprzed kilku dekad.

No, niestety są wymieszane, Choćby post ósmy:


Cytat:Jeszcze czas ale ciche pukanie nie pozostawia złudzeń... w drzwiach pojawia się najpierw ręka z jakąś książką, potem widać twarz a dopiero na końcu wkracza Adam
 i za chwilę:


Cytat:Adam najpierw przepraszał chociaż nie rozumiał, za co ...potem słuchał a potem płakał razem z nią.

Obejrzał i dotknął miejsc na jej ciele, które ona traktowała jak kajdany, jak klątwę, jak karę za niepopełnione grzechy.

Ale, jak wspomniałem, to są drobiazgi, które można poprawić. A już na pewno w wydawnictwach mają korektę, która takie rzeczy niweluje. Podobnie jak interpunkcja i spacje, które raz pojawiają się nie tam, gdzie powinny albo ich brakuje. To techniczne mankamenty, które załatwia każde wydawnictwo, więc nie martw się.
Tym bardziej, że piszesz "na własne potrzeby", więc tutaj tym bardziej liczy się treść, a nie forma.

Pisz dużo, pisz kiedy możesz, no i czytaj innych, bo wtedy nabiera się warsztatu i pisanie staje się coraz lepsze. 
Jak wspomniałem, mnie się podobało, więc mogę Ci tylko kibicować w dalszym pisaniu.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości