(04-06-2022, 6:20 )Fedorowicz napisał(a): (04-06-2022, 2:53 )polliter napisał(a): ..łamię wszystkie zasady, a prawdziwą przyjemność daje mi łamanie praw religijnych. Wręcz lubuję się..Tak, trzeba znieść religię, bo to zaraza większa niż Covid, chciałbym, żeby świat był bez religii. To tylko moje pobożne życzenie, ale marzy mi się taki świat.
Tradycje narodowe? A od kiedy ludzie utożsamiają się z narodem? Od jakichś 200, 300 lat, wcześniej doskonale dawali sobie radę bez narodowości. Mieli wspólny język, kulturę, ale byli bardziej związani z rodem, urodzeniem, ziemią, religią, a państwowość mieli w głębokim poważaniu.
..pod Grunwaldem walczyli Polacy o Polskę? ..kiedy narodziła się narodowość (nie tylko polska, ale w ogóle na świecie).
Łamiesz zasady dekalogu ? To chyba nie najlepszy pomysł.
Pronarodowy charakter rodziny wynika z tego, że nie posiada ona wystarczających możliwości do realizowania swych celów, zaspokajania potrzeb i rozwoju. Warunków takich dostarczają dopiero szersze kręgi życia zbiorowego wśród których naród zajmuje miejsce najwyższe. Podstawowym zadaniem narodu wobec rodziny jest zatem zabezpieczenie materialnego, osobowego, duchowego i kulturalnego wymiaru jej życia. Tak samo i rodzina działa w interesie narodu i jego suwerenności. Dlatego też trafnie definiuje się naród jako "rodzinę rodzin", a jego kondycję mierzy się siłą i zdrowiem, własnością oraz rozwojem kulturalnym i moralnym rodziny. Wynika z tego, że tak jak naród nie może istnieć bez tradycyjnego , monogamicznego wymiaru rodzinnego, tak i rodzina nie może istnieć na wyższym poziomie bytu bez związku z narodem. Do podstawowych cech solidarności narodowej należy jej trwałość, organiczność oraz wyłączność. Nie można być członkiem wielu narodów jednocześnie. Błędem jest zastępowanie w mediach pojęcia narodu słowami państwo, społeczeństwo, kolektyw, internacjonalizm, multikulturowość unikając odniesień do takich postaw jak patriotyzm, wspólnota, wiara, jedność które definiują pojęcie narodu. Zakładanie, że o suwerenność narodu walczyć nie trzeba, to tak samo jakby twierdzić, że wrogowie narodu i rodzin z których naród się składa nie istnieją. Naturalnie, że naród i państwo są dziełem wieków, będą lepiej służyły życiu jednostki, gdy w obyczajach, prawach, instytucjach zostaną gromadzone zachowane doświadczenia przeszłości. Własność prywatna jest nieodzownym warunkiem zachowania wolności i suwerenności narodu. 
Pozwolę sobie odpowiedzieć, mimo, że post nie jest kierowany do mnie.
Fedorowiczu Kochany!
Religia, to nie dekalog, to raz. Dwa, że ów dekalog stworzyli tacy jak dzisiejsi księża dla ludzkiego postrachu lecz i tak sami go nie przestrzegają.
Dekalog, to nakazy i zakazy kościelne, takie same jakie występują w prawie. W sensie, że każde ugrupowanie ma swoje wyznaczniki ale do
których to, sami się nie stosują... no może z małymi wyjątkami ale! Ale jest takie, że ludzie nie stosujący się do dekalogu, także potrafią
moralnie się prowadzić i tak samo zdarzają się tacy, co się nie stosują, tak jest zawsze i wszędzie, że są czarne i białe owce.
Dekalog ani kościół ani religie, w niczym nie pomagają a to co piszesz, dla mnie jest ślepotą. Czyli niedostrzeganie Świata bez mierników
jakie stawia kościół a uwierz, że można. Nie mogę i nie powinnam podawać przykładów na ludziach ale na samej sobie? Mogę!
A więc uważam, że jakbym wierzyła w jakiegokolwiek boga czy wyznawała religię, to musieliby ze mnie zrobić świętą, bo nie cudzołożę, nie kradnę,
nie zabijam, nie pożądam męża bliźniego mego, nie bluźnię wobec rodziców, itd. Żadnego z grzechów wobec dekalogu nie popełniam a więc
jak widzisz, można żyć godnie i bez wiary i religii.
Spójrz na zwierzęta dziko żyjące. Czy one potrzebują bogów, wiary, religii? Potrafią zadbać o siebie, o swój status i prawa w stadzie, o rozmnazanie
jak też zakładanie rodzin, itd. I my ludzie myślący, tym bardziej to potrafimy zrobić bez żadnych nakazów i zakazów.
A najbardziej mnie wkurza, gdy ktoś odwołuje się na tradycje jak pisze o narodzie. To dla mnie totalna porażka umysłowa.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"