Ocena wątku:
  • 6 głosów - średnia: 2.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Plany świąteczne
#1

Zapraszam do dyskusji!

Napisz jak spędzasz swoje święta <mxki50> 

Może wyróżniają się czymś od świąt tradycyjnych?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Moje niczym się nie wyróżniają. Siedzenie za stołami i pitolenie o niczym... Ogólnie marnowanie czasu wolnego...
2 stycznia powitam z wielką ulgą...
Ech... Najchętniej bym gdzieś wyjechał ale żona do tego nie dorosła. Musi być "cyc mamy"...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#3

Moje takie same jak u Karbona.

I siedzenie dalej na laptopie i internecie.

"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda
Odpowiedz
#4

Tak jak wspomniałam w innym temacie, ze świąt uwielbiam świecidełka a więc te wszelkie dekoracje, lampki.
Reszta jest bez znaczenia, bo co to jest reszta? Jedzenie? Jem codziennie i to, na co mam ochotę. A więc
nie mam co innego wymyślić na święta. Prezenty? Wolę z zaskoczenia a nie w oczekiwaniu na konkretny dzień.
Tradycja? To nie jest moja/ nasza tradycja, tylko pogan.
Jako dziecko, lubiłam jak na choince świeciły się lampki, jak pod obrusem  leżało sianko, czy choćby sam mróz
na oknach u babci, gdzie było trzeba chuchać żeby zobaczyć pierwszą gwiazdkę.
Dziś nie ma tych tradycji lub są ale mało u kogo. Każdy goni za pieniądzem, potem za obżarstwem a następnie
w pogotowiu przepełnienie z powodu obżarstwa. Nadchodzi nowy rok a więc po pogotowiu stękanie, że
nie ma pieniędzy bo na święta poszło. Patrząc na to wszystko logicznie, lampki można zapalić każdego dnia
w roku, jeść możemy kiedy i co chcemy a przy tym zostanie więcej pieniędzy i obejdzie się bez bólu brzucha.
Alleluja! Świętujmy! ubawa2

<6ioj3s> 7rF1k6A

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Hogan też mi się podobają świecące oprawy.
Kur.a i znów Sylwester u znajomych. Sami rolnicy. Będą pierdolić przez całą noc o nawozach, kombajnach, glebie itd... Kurna jak co roku.
Idę z musu bo żona tak sobie z psiapsiółką ustaliły... Ale entuzjazmu z mojej strony niech nie oczekują. Chyba że % wezmą mnie w obroty. Ale tego bym nie chciał. Żona się zaoferowała to niech teraz pichci. Ja mam to gdzieś, Zawsze tak było że każdy coś przynosił do żarcia. Zawsze robiłem schabowe z kością. Im bardziej się starałem tym bardziej nie wychodziły. A w w tym temacie "mam nieoficjalnego mistrza w regionie". Teraz pierdzielę to wszystko i mnie to nie bawi... Pójdę z musu. Pewnie będzie super ale nie zamierzam się stresować gotowaniem. Niech się połowica wykaże skoro załatwiła to "poza moimi plecami", nie pytając mnie o zdanie...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#6

I masz rację. Też bym się z tego wykruszyła, bo nie moje klimaty. Ogólnie, wolę domowe zacisze i tak też
będzie w tym roku... w zasadzie już jest ubawa Szykuję kolację, potem jakie ciacho z kawą i koniec dnia ubawa2
Prezenty mieliśmy wcześniej zrobione i wcześniej się obdarowaliśmy, bo nie widzimy potrzeby czekania ale
aby tradycji stało się zadość, to prezenty były ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

My się właśnie tu wybieramy ale nie na noc sylwestrową lecz na kolację przy świecach. Zdjęcie robiłam z samochodu zaraz jak tam
zaparkowałam gdy byłam zarezerwować miejsce ubawa



[Obrazek: 0SUyLpz.png]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Hej,
przeżyłem... Było nawet pozytywnie. Nic o rolnictwie, brak muzyki disco polo, brak męczenia zwierząt czyli nie było fajerwerków... Jestem w szoku.
A najbardziej zszokowany tym że żona w końcu zakomunikowała że na następne święta chciałaby wyjechać. Mi dwa razy nie trzeba powtarzać. Zawsze byłem za tym. No może prawie zawsze. Kiedyś, dawno miałem podobne poglądy co żonka że w domu. Ale jest światełko!
Ja mogę nawet z tą ekipą ale nie w domu a najchętniej w terenie. Czy to plaża  w ciepłym kraju, czy ognisko gdzie w górach. Mi wszystko jedno byle nie kurka za stołami...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#9

Też nie popieram siedzenia za stołem ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości