Ocena wątku:
  • 14 głosów - średnia: 2.43
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Bóg- jakich ludzi umiłował?
#1

Wątek tyczy się wyłącznie jednej kwestii, która dziś na myśl mi przyszła.

Na początku w biblii czytamy o tym, że bóg tak umiłował ludzi, że postanowił dać im Ziemię do zamieszkania i też
ludźmi zaludnić Ziemię.
A więc!?

Jakich ludzi umiłował, skoro wedle biblii, to Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi na Ziemi?

Czy biblia daje nam jasno do zrozumienia, że ludzie mieszkają/ mieszkali na innej/ innych Planetach?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Nie, mądrzejsi w tej dziedzinie twierdzą że ani nie mówi że są, ani nie zaprzecza.
Owszem można werset o innych owcach podciągnąć, ale to nie bardzo- podobno.
Odpowiedz
#3

Mądrzejsi, czyli kto? No bo kościół uważa, że Adam i Ewa byli pierwsi, często tym cytatem posługują
się księża na mszy. A wiec pytam księży, jakich ludzi bóg umiłował, skoro dopiero co zaczął stwarzać pierwszą parę?

Ja niczego nie podciągam, jedynie czytam ze zrozumieniem. I skoro Ziemia nie miała jeszcze ludzi, to gdzie
tych ludzi umiłował? Na innej Planecie?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Do tej świętej księgi należy podchodzić tak , jak do " Calineczki " Andersena . Jeśli ktoś bierze te historie na poważnie, to znaczy, że żyje w nim duże dziecko.

Dziwny jest ten świat.
Odpowiedz
#5

Tak też uważam, jednakże próbuję zrozumieć czym kierują się wierzący ślepo w to, co jest w biblii napisane.
Bierze się zapewne stąd(takie moje rozpatrywania), że wcześniej też wierzyłam w bogów, biblię i inne cuda
niewidy. I dlatego teraz wręcz mnie bulwersuje, że nadal jest tylu ludzi zapatrzonych w to, co kościół mówi.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

Ludzie uwierzą w każdą bzdurę , która ma dać im jakąś korzyść . W tym konkretnym przypadku jest to obietnica życia wiecznego , a to zwykłe Amber Gold.

Dziwny jest ten świat.
Odpowiedz
#7

Gorsze niż Amber Gold, bo za Amber można swoich racji dobiegać w sądzie a tu nic w zamian, tylko pusta obietnica. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Czepiłaś się jednej biblijnej głupoty, których jest tam setki. Cały Stary Testament jest logicznie, bez sensu. Czy to będzie przytoczony przez Ciebie przykład, czy masa innych, logicznych głupot. Choćby słynny wąż, który skusił Ewę - "od tej pory będziesz pełzał..." - to co, on, k...wa, miał wcześniej nogi??? Cała głupota z arką Noego, że zebrał po parze wszystkich gatunków zwierząt (ciekawe jak zabrał ryby na arkę?). Takich nielogiczności w Biblii (proszę pisać wielką literą, bo to nazwa własna) jest pierdyliardy. No, ale ludzie w to wierzą, co mnie osobiście, zadziwia. Zadziwia mnie, że ludzie potrafią wierzyć w takie bzdury, a nie potrafią często zaufać oczywistym faktom.

Do tego Stary Testament to zbieranina przemocy, zboczeń, pedofilii, kazirodztwa i dewiacji seksualnych. Ja wiem, że wielu z Was nie czytało Biblii i nie wiecie jakie perwersje ona opisuje, bo tych fragmentów nawet na mszach się nie czyta, chociaż oficjalnie istnieją i każdy (nawet dziecko) może o tym przeczytać w powszechnych wydaniach rzymsko-katolickiej Biblii. Mamy tam perwerę jak z pornosów. Lot został uratowany z Sodomy, a jego żona została zamieniona w słup soli (bo się obejrzała, ciekawska pi...da) i schronił się w grocie z córkami, które go upiły i przeleciały, żeby mieć potomstwo z własnym ojcem. No sorry... Nawet w najohydniejszych pornolach nie widziałem takiej perwery. I to wszystko można przeczytać w oficjalnej Biblii!!! Gdyby tylko komuś chciało się ją czytać...

A jeszcze jest Abraham, który o mało nie zabił syna, bo dostał jakichś narkotycznych wizji, jest cała Księga Wyjścia (Mojżesz i wędrówka żydów dręczonych przez faraona), która ocieka przemocą jak ze współczesnych horrorów gore. Samą Biblię czytało mi się fajnię, ale robić z tego jakąś "Świętą Księgę", stosować do niej prawodawstwo różnych krajów (tzw. "kultura chrześcijańska" niebezpiecznie kojarzy mi się z szariatem, tam też przestrzegają "praw Księgi") to przegięcie jakich mało.

A Ty, Moja Droga Hogan, czepiłaś się jakiejś jednej, głupiutkiej nielogiczności, których w Biblii jest na pęczki. ubawa2
Odpowiedz
#9

Z punktu osoby wierzącej, wiele aspektów biblijnych można wytłumaczyć jako cuda, jako siła boska, itd., i takich
rzeczy się nie czepiam ale jak już na wstępie są takie dyrdymały w niespójności, to czego można spodziewać
się więcej. I które nie są w żaden sposób wyjaśnione, to zwyczajnie kolą w oczy i tego zawsze będę się czepiała ubawa2
Biblię studiowałam trzy razy, kartka po kartce, werset po wersecie, słowo po słowie i na wiele spraw mam wyjaśnienie
z punktu wiary. Chociaż oczywistym jest, że z mego punktu widzenia(obecnego), to najgorszy stek bzdur albo książka
science fiction a nawet i na te miano nie zasługuje, bo nie powinno się jej wiązać z nauką... no chyba, że to przykładowo, iż
Ziemia wisi jako okrągła kula na niczym albo, że odchody trzeba zakopać po wypróżnieniu się aby nie roznosiły zarazy.
Czy choćby to, że plagi egipskie, to powiązane z sobą następstwa racjonalne. Czyli! Jak zdechnie krowa, to zlecą się robaki.
Ludzi dopadnie zaraza rozkładającego się mięsa, padliny.
Jak wpadnie plaga szerszeni w zboże, to będzie nieurodzaj, itd. Ale nie oznacza to, że to książka o fantastyce naukowej.
Co do nazwy, może ktoś biblii przypisał taki tytuł, jako nazwę własną ale dla mnie zawsze będzie to zwykła książka
jak każda inna a biblii różnych, są tysiące. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

(26-09-2021, 4:03 )hogan napisał(a):  Z punktu osoby wierzącej, wiele aspektów biblijnych można wytłumaczyć jako cuda, jako siła boska, itd., i takich
rzeczy się nie czepiam ale jak już na wstępie są takie dyrdymały w niespójności, to czego można spodziewać
się więcej. I które nie są w żaden sposób wyjaśnione, to zwyczajnie kolą w oczy i tego zawsze będę się czepiała ubawa2
Biblię studiowałam trzy razy, kartka po kartce, werset po wersecie, słowo po słowie i na wiele spraw mam wyjaśnienie
z punktu wiary. Chociaż oczywistym jest, że z mego punktu widzenia(obecnego), to najgorszy stek bzdur albo książka
science fiction a nawet i na te miano nie zasługuje, bo nie powinno się jej wiązać z nauką... no chyba, że to przykładowo, iż
Ziemia wisi jako okrągła kula na niczym albo, że odchody trzeba zakopać po wypróżnieniu się aby nie roznosiły zarazy.
Czy choćby to, że plagi egipskie, to powiązane z sobą następstwa racjonalne. Czyli! Jak zdechnie krowa, to zlecą się robaki.
Ludzi dopadnie zaraza rozkładającego się mięsa, padliny.
Jak wpadnie plaga szerszeni w zboże, to będzie nieurodzaj, itd. Ale nie oznacza to, że to książka o fantastyce naukowej.
Co do nazwy, może ktoś biblii przypisał taki tytuł, jako nazwę własną ale dla mnie zawsze będzie to zwykła książka
jak każda inna a biblii różnych, są tysiące. ubawa2

Ale mnie chodziło o to, że takich logicznych głupot jest tam zatrzęsienie, a Ty przyczepiłaś się tej jednej i to wcale nie najgłupszej, są dużo głupsze i bardziej nielogiczne wydarzenia w tej książce. Nie chodzi mi o to, że się czepiasz, tylko o to, że czepiasz się tak nieważnej pierdółki. Dużo ciekawiej byłoby przyczepić się opowieści o potopie, tam jest o wiele więcej nielogiczności, a to o czym Ty piszesz to jest drobiazg niewarty uwagi. Może jak sobie ich wymyślił to już umiłował, mimo że jeszcze nie stworzył. Zakochał się w swoim koncepcie? ubawa2 ubawa2 ubawa2 ubawa2 
Moim zdaniem są zabawniejsze i bardziej nielogiczne rzeczy w Biblii.

Jak wpadnie plaga szerszeni w zboże to najwyżej może użądlić buszujących tam kochanków w tyłek. ubawa2 ubawa2 ubawa2 

Tytuły tysięcy zwykłych książek napiszesz wielką literą, bo tak się nazywają, takie są zasady pisowni. "Biblia" to nie tylko tytuł, który trzeba pisać wielką literą, ale też nazwa własna, a więc możesz pominąć cudzysłów, gdy o niej piszesz, ale wciąż piszesz wielką literą. Tak jak Tomek, Zosia, Polska, Francja, Hogan, Polliter, Oscar, Grammy itp. Nawet jeśli to Cię nie przekonuje, to pomyśl o Biblii jak o tytule książki, która ma wiele wydań i tłumaczeń, ale tytuł ten sam, a tytuły książek zapisujemy wielką literą. ubawa2
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości