Ocena wątku:
  • 18 głosów - średnia: 3.06
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Wpojenie
#1

Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że jesteśmy uzależnieni od wpajania nam religii z każdej strony?
Był taki czas, że ludzie siadali przy skromnych daniach, na bardzo skromnych podanych talerzach i nie wynikało to z biedy lecz
z chęci upodobnienia każdego posiłku do ostatniej wieczerzy Jezusa, jaką mamy opisaną w Biblii.
Dziś także wiele z tego wynika, choćby przygotowania do świąt i co najdziwniejsze, że nawet ten czas świąteczny udziela się
osobom niewierzącym. Ateiści siadają do wigilii lub składają życzenia.
Idą na pogrzeby, które są wymyślone przez religię a nie przez Boga.
Żegnają się lub na co dzień używają sformułowań typu: Idź z Bogiem, krzyżyk Ci na drogę, Z Panem Bogiem,itd.
W święta wielkanocne niewierzący jedzą jajka a przecież mogą jeść co chcą. 
Ogólnie ludziom jest wpajana religia w każdym dniu i na bardzo różnym podłożu.
Nawet taki śmigus- dyngus nie jest akurat obrzędem religijnym ale czymś co ma przypominać, że mamy w życiu dobrze się bawić, tak
jak obrzucanie się też śnieżkami w zimę.
Mamy zdawać sobie sprawę, że życie jest tak krótkie, iż powinniśmy czerpać z niego jak najwięcej radości ale z drugiej strony na to
patrząc, ludzie powinni dopuszczać do takich zabaw nie tylko w czasie świąt ale przez cały rok, bo inaczej przypisuje się takie zwyczaje
do religii. Czy wieszanie różnych święconek przy wejściu do domu... i to też ciekawostka!
Dawniej święcono krzyżyki zrobione z gałązek drzewa i wieszano przy drzwiach w niedzielę palmową a które to miały odstraszać złe moce, czarownice i wiedźmy. 
Albo ustawianie gromnicy(już sama nazwa mówi czym jest ta świeca) w czasie burzy aby chroniła przed piorunami.
Takich przykładów jest mnóstwo a więc czy tego chcemy czy nie, zawsze jesteśmy dosłownie faszerowani religią.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

po prostu zwyczaje religijne tak wrosły w kulture, że nawet osoby niewierzące je praktykują, tak jest głównie z wigilią, bo wielkanoc to nie.
i tak nawet zadeklarowani ateiści by chcieli ślub kościelny by niec fajne fotki, tak jak mój kuzyn ateista co się ze mną spotka to pieprzy o księżach i głupocie katolików, że głowa boli chociaż sam jestem ateistą. sam miał ślub kościelny, ochcił dzieci, posyla dopierwszej komuni i dalej pierdzieli o tym jaki jest wielki ateista i ma w d... kościół i papieża.
Odpowiedz
#3

Może wziął ślub i dopuszcza dzieci do komunii czy chrztu dlatego aby dzieci miały wybór lub że żona jest katoliczką? ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

żona taka sama jak on, ale dzieci muszą iść do komunii piereszej żeby się lansili że jako prezent kupili im nie wiadomo co. skoro je posłał do komunii to powonien wychować w wierze a on to i tak olewa.
Odpowiedz
#5

No tak, w takim razie poświadczyłeś tylko w moich spostrzeżeniach, że chcemy czy nie chcemy to i tak mamy wpajane.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości