Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Co robisz z ubraniami, które się zniszczyły albo Ci się znudziły?
Wyrzucasz do śmieci a może oddajesz biedniejszym? A może sprzedajesz?
Niektórzy oddają do PCK a co Ty z nimi robisz?
Mam taką zasadę, że czego nie nosiłam przez rok, to trzeba się pozbyć. Często są to nowe ubrania, jeszcze z metkami.
Ostatnio, miałam 16 worków i wystawiłam na sprzedaż. Nie zainteresowała się nawet jedna osoba, no to obniżyłam
cenę o połowę i też nic. Zaznaczę, że cyny na wstępie były symboliczne, może 1/10 ceny zakupu a może nawet mniej.
Na koniec zmieniłam na... kilogram pomarańczy. Zainteresowała się jedna kobieta ale potem zrezygnowała. Co się
dzieje? Dlaczego ludzie nie chcą za darmo nowych ciuchów?
W końcu wywaliłam wszystko do PCK.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2021, 21:56 przez
hogan.)
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Nie widzę potrzeby pozbywania się ubrań. Niby po co? Jak mi się ubranie zestarzeje tzn zużyte to mam je do chodzenia po działce. Nawet ten sweter co mi się spalił to go dalej mam tylko mama wyciela mu spalone rękawy.
Liczba postów: 15,292
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Chodzę do śmierci technicznej ubrania.
Potem wywalam.
Czasem wystawiam przed posesję, raz wzięli, drugi raz nie jechali.
Większą ilość nowych jeszcze, bo z metka po tacie załadowałem do bagażnika szwagierki która zawiozła do DOS Caritasu. Jest w tej firmie księgową, no u nas.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Dla mnie też zużycie oznacza fizyczny rozpad ubrania.
Nowsze mam np. do pracy, jak się znoszą to chodzę w nich w domu aż do niemal całkowitego rozpadu.
Ubrania, z których wyrosło moje dziecko oddaję w rodzinie, gdzie są młodsze dzieci.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 1,418
Liczba wątków: 50
Dołączył: 31 May 2020
Reputacja:
269
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warmia
Jak mam nowe i nie noszę to komuś oddaję.W ciężkich czasach sam dostawałem od bogatej rodzinki.Wyrzucam tylko zupełnie zniszczone.
Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Zazwyczaj chcę sprzedać, no bo jak dobre ciuchy a do tego zazwyczaj markowe, to dlaczego mam kasę w błoto
wyrzucać? Kiedyś nie, kiedyś jedynie oddawałam lub ewentualnie wyrzucałam ale najczęściej nic nie wyrzucałam, bo
zawsze znalazł się ktoś, kto chciał moje ciuchy. Teraz próbuję sprzedawać ale jeszcze nic mi nie udało się sprzedać.
Z ubrań oczywiście, bo jakieś inne rzeczy sprzedałam, np. coś z elektrycznych. Zastanawiam się, jak to robią inni, że
czasem jakieś dosłownie szmaty a udaje się im sprzedać a ja, po wystawieniu do sprzedaży, czekam z miesiąc a potem
rezygnuję i wywalam do PCK, bo worki zawalają mi mieszkanie.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 1,162
Liczba wątków: 6
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
96
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Łódź
Zazwyczaj oddaję od czasu do czasu jakaś fundacja zbiera
miłości złotą nić snujesz, snujesz .......