Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Kolejna konsekwencja Koronawirusa to o koncertach można sobie pomarzyć.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Wybrałbym się na Andre Riew. Jednak bardzo daleko trzeba by jechać no i ceny biletów kosmiczne.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
No na te zespoły co wymieniłeś nie było problemu się dostać, no do czasu jak nie było Koronawirusa. Depeche Mode w Polsce chyba całkiem często byli. Kult to już w ogóle, bardzo często koncertował, ale jakoś nigdy mi się nie zdarzyło być na koncercie.
Liczba postów: 773
Liczba wątków: 19
Dołączył: 16 Mar 2020
Reputacja:
211
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tilburg
Z powodu metryki zostały mi tylko substytuty.
Byłem na The Doors, ale co z tego, skoro wiadomo bez kogo?
Byłem na Watersie, ale co z tego, skoro bez Gilmoura, Wrighta i Masona?
Byłem na AC/DC, ale co z tego, skoro bez Bona Scotta?
Zobaczyłbym chętnie na żywo Hendrixa, Cream (ostał się tylko Clapton), Led Zeppelin (z Bonhamem oczywiście), Milesa Davisa, Van Halen. Ale wiadomo...
Z realnych rzeczy, cały czas mam nadzieję zobaczyć King Crimson, Anthrax i Dream Theather.
Liczba postów: 773
Liczba wątków: 19
Dołączył: 16 Mar 2020
Reputacja:
211
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tilburg
Nie pamiętam nazwiska, jakiś małolat (w porównaniu z resztą zespołu oczywiście), ale podobny do Morrisona, podobnie ubrany i o całkiem niezłym głosie. To było z jakieś 5-6 lat temu (a może nawet więcej), grali w klubie w moim mieście.
Atmosfera była fajna, sami podstarzali hippisi z wnukami, piwko, trawa, ale Morrisona brakowało mimo wszystko.
No, ja własnie chciałbym Dream Theater zobaczyć na żywo, ale przez pieprzoną pandemię nie wiem kiedy da się to zrealizować. Muszę śledzić ich stronę i czekać kiedy zahaczą o Holandię.
Liczba postów: 1,418
Liczba wątków: 50
Dołączył: 31 May 2020
Reputacja:
269
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warmia
Na Deep Purple koniecznie na festiwalu w Montreux ale teraz nie mogę...
Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Liczba postów: 374
Liczba wątków: 1
Dołączył: 07 Nov 2019
Reputacja:
110
Od 1986 do 1994 wszystkie Jarociny. W 89 pojechalem tam z kumplami z zespolu Opozycja
Odjazdy w Katowicach
Rawa Blues
Rok Noc w Poznaniu
Metallica i AC/DC Chorzów 1991
The Rolling Stones w Chorzowie 1998
Die Toten Hosen, Sweet Noise w klubie Medium w trakcie krecenia teledysku do utworu "Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz" na którym widać moją gębe impreza po koncercie byla odlotowa, Linkin Park w moim mieście
T Love, Kobranocka, Dezerter, TZ Xenna,Defekt Muzgó i mase punkowych koncertów ciężko pamiętać
Sex Pistols Open'er 2008
Ozzy Osbourne w Krakowie 2018
Bylo tego troche
Ale najbardziej chcialbym być na koncercie Sex Pistols z Sidem Viciousem
Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
To ja byłem na żywo z tego co teraz co pamiętam na koncertach:
Duran Duran, Rod Steward, Ray Wilson, Paradise Lost, Dream Theaters, Winnery Dogs, In Flames, Fish - ten z Marrilion.