12-08-2020, 18:57
Teoria Kaczyńskiego na "mniejszość" narodową. Znów Polaków obraża, niczego się nie nauczył!
Kaczyński:
„Nie widzimy powodów, aby mniejszości, w niektórych przypadkach to są grupy liczone w promilach, miały narzucać kulturę, sposób bycia, kształt społeczeństwa całej reszcie. To są objawy jakiegoś poważnego zaburzenia. Nie chcemy pouczać innych, ale też nie chcę, aby nas pouczano”
– mówi prezes.
To znów podejście ze świata starych westernów, gdzie dobry Afroamerykanin to potulny Afroamerykanin, a najlepsi Indianie to ci, którzy współpracują z białymi, jak Winnetou z Old Shatterhandem w powieściach Karola Maya. Każdy bunt mniejszości należy natomiast stłumić, bo to uzurpacja „grupy liczonej w promilach”, która chciałaby „narzucać styl bycia całej reszcie”.
Kaczyński:
„Nie widzimy powodów, aby mniejszości, w niektórych przypadkach to są grupy liczone w promilach, miały narzucać kulturę, sposób bycia, kształt społeczeństwa całej reszcie. To są objawy jakiegoś poważnego zaburzenia. Nie chcemy pouczać innych, ale też nie chcę, aby nas pouczano”
– mówi prezes.
To znów podejście ze świata starych westernów, gdzie dobry Afroamerykanin to potulny Afroamerykanin, a najlepsi Indianie to ci, którzy współpracują z białymi, jak Winnetou z Old Shatterhandem w powieściach Karola Maya. Każdy bunt mniejszości należy natomiast stłumić, bo to uzurpacja „grupy liczonej w promilach”, która chciałaby „narzucać styl bycia całej reszcie”.





.

