Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 3.2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Seryjnie mordercy
#21



Nienormalny był. Ale potrafił mydlic oczy co widać na tym nagraniu. Gada jak jakiś adwokacina albo polityk. Podczas ogłaszania wyroku sędzia mu powiedział że byłby dobrym prawnikiem.
Odpowiedz
#22

Mordercy zawsze mówię, że są inteligentni, inaczej nie byliby w stanie zaplanować zbrodni.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#23

Uważam, że tych można uznać za seryjnych morderców, bo pewnie nikt się nie dowie, ile zabili
kobiet w ciąży(szacują na około 40 ale mogło być znacznie więcej) i to zupełnie jawnie mordowali, bez
aresztowania, bez więzienia i kary. Po to aby wykonać dobre rysunki... w imię nauki.

Przeczytajcie sami.

William Hunter i William Smellie, pionierzy ginekologii, ojcowie położnictwa i bezwzględni mordercy

Byli gigantami medycyny, pionierami ginekologii, ojcami i założycielami położnictwa. William Hunter i William Smellie
od ponad 250 lat budzą szacunek wśród lekarzy za dorobek, który wnieśli. Wybitni lekarze – taka była reputacja duetu.
Jednak byli też bezwzględnymi mordercami.

[Obrazek: ojcowie-ginekologii-5-662x487.jpg]

William Hunter i William Smellie byli sławni w XVIII-wiecznym Londynie. Ich wkład w opiekę zdrowotną w tamtym okresie był
nieoceniony, a ich pacjentami była śmietanka towarzyska, sławni i bogaci Londyńczycy.

William Hunter i William Smellie zlecili regularne dostawy zwłok, aby mogli zbadać fizyczne skutki ciąży. Badanie opublikowane w Journal
of the Royal Society of Medicine (JRSM) zdradza jednak więcej szczegółów o potwornych metodach, do których uciekał się słynny duet lekarzy.

Szczegółowe badanie historyczne oskarża ojców położnictwa o zabicie kilkudziesięciu kobiet, z których wiele było w późnym stadium ciąży.
Łączna liczba ofiar była większa niż morderstwa popełnione przez Burke i Hare oraz Kubę Rozpruwacza.

William Hunter i William Smellie byli odpowiedzialni za morderstwa 35-40 kobiet w ciąży oraz ich nienarodzonych dzieci. Czasem
działali osobno, innym razem ich wielbiciele i asystenci dostarczali ciała. Między 1749 a 1755 rokiem zorganizowali szał zabijania.


[Obrazek: ojcowie-ginekologii-4-662x690.jpg]

Rosnące podejrzenia co do źródła, z którego pochodziły zwłoki, wymusiły kilkuletnią przerwę. Morderstwa jednak zostały wznowione
między 1764 a 1774 rokiem. Motywowani byli własnym ego, rywalizacją i pragnieniem bycia uznanymi za czołowych lekarzy.

William Hunter i William Smellie poświęcali cudze życie w poszukiwaniu fizycznych efektów ciąży i rozwijaniu nowych technik.
Pionierzy ginekologii byli gotowi zamordować ciężarne, by wykonać choćby dobry rysunek.


Cytat:Chociaż brzmi to absolutnie niewiarygodnie, poszlakowe dowody literackie sugerują, że najprawdopodobniej rywalizowali ze
sobą w eksperymentowaniu z cesarskimi cięciami na nieprzytomnych lub świeżo zamordowanych ofiarach, w celu
wydobycia i ożywienia dzieci. – twierdzą autorzy badania


Podręczniki ojców położnictwa

Jakość rysunków i wierne odwzorowanie detali anatomicznych w podręcznikach wydanych przez ojców położnictwa była zdumiewająca.
Materiały są tak doskonałe, że dziś można je porównać do fotografii.
Nikt w tamtym okresie jednak nie zastanawiał się skąd William Hunter i William Smellie czerpali swoją wiedzę.
Zresztą nikt nie śmiał nawet pomyśleć, że dwóch tak wybitnych lekarzy posunęłoby się do makabrycznych czynów.


[Obrazek: ojcowie-ginekologii-2-662x963.jpg]

Bezpodstawne oskarżenia
Przez ponad dwa stulecia dzieła opracowane przez Huntera i Smelliego służyły położnikom, ginekologom i anatomom.
Dziś mają niebywałą wartość historyczną, a nazwiska dwóch lekarzy pojawiają się w każdej encyklopedii.
Badanie wywołało poruszenie wśród lekarzy. Pojawiły się argumenty, że oskarżenia nie mają podstaw i brakuje wystarczających
dowodów. Skąd jednak Hunter i Smellie znaleźli 40 ciężarnych kobiet do swoich badań?

[Obrazek: ojcowie-ginekologii-1.jpg]

Choć przyjął się stereotyp, że kilka stuleci temu śmierć zbierała żniwo na każdym rogu, autorzy badania zauważają, że
w XVIII-wiecznym Londynie prawdopodobieństwo zgonu ciężarnej wynosiło około 1,4%.

Biorąc pod uwagę jak zróżnicowane etapy ciąży opisywali sławni lekarze, mało prawdopodobne, by ich badania były dziełem
przypadku i zależały od nieszczęśliwych dla kobiety okoliczności. Doskonale skwitował to sam Hunter, być może tym samym
przyznając się do swoich zbrodni:


Cytat:Szansa przeprowadzenia autopsji na ludzkiej ciężarnej macicy pojawia się bardzo rzadko. W rzeczy samej, jeśli takowa
przytrafia się anatomom, to najwyżej raz lub dwa razy w ciągu całego ich życia.

https://nauka.rocks/ojcowie-poloznictwa/...dlWAhz_jlc

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości