Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 3.18
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rękawiczki i maseczki pod sklepami.
#1

Specjalny kosz na rękawiczki powinien załatwić sprawę ale niestety, tak nie jest. Moja znajoma, ma działkę/ ogródek na przeciwko
Biedronki, ma też tam przed tym ogródkiem postawiony swój kosz, na śmieci z ogródka. I jest załamana, bo wszystkie rękawiczki
walają się na ziemi w pobliżu jej kosza. Nie dość, że chyba chcą wrzucać rękawiczki do nieodpowiedniego kosza(rękawiczki w 90%
mogą zawierać wirusa), to i tak rzucają obok a ona potem musi wszystko sprzątać. Myślę, że Biedronka robi takie rzeczy celowo aby
nie ponosić kosztów sprzątania. Mało tego, słyszałam, że to ekspedientki muszą w czasie pracy, sprzątać dookoła na terenie Biedronki.
Obwiniać więc by było trzeba, wyłącznie kierownictwo. A co Wy o tym sądzicie, czyj to wina, jak temu zaradzić, co robić ze zużytymi
rękawiczkami i maskami, które mogą mieć na sobie wirusa?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

U mnie przed Lidl em pełno się walą rękawiczek. Ludziom się nawet nie chce do kosza podejść...
Odpowiedz
#3

Związane jest to też ze sklepem ale trochę w innej sprawie. Napiszę dzisiejszą, poranną sytuację, gdy poszłam
z Heronem do sklepu. Poszłam po papierosy, do mego stałego punktu, właściciel mnie zna, służymy w tej
samej jednostce SOP- u. On wie, że zawsze do sklepu wchodzę z psem a tu, godzina 8: 30 pcha się na mnie
jakaś starsza kobieta i z ryjem! "Niech pani zabierze tego psa!!!" "Kto to widział, żeby z TAKIM(z jakim?) psem
do sklepu wchodzić?!" Wkurzyłam się. Zazwyczaj bagatelizuję ale tym razem nie wytrzymałam i odpaliłam
do niej, "a pani zegarki się poprzestawiały? Poza tym, jak nie ma przed sklepem powiadomienia o zakazie
wchodzenia z psem, to nic pani do tego i niech pani na drugi raz, skoro już przyszła pani nie w swoich
godzinach, to niech przynajmniej zdezynfekuje ręce, jak nie ma pani rękawiczek... po cichu
dodałam, albo i gębę". Właściciel zaśmiał się do mnie a spod lady pokazał palec do góry z aprobatą. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Fajna reakcja... Tym k*wa starym ludziom się we łbie poprzewracało. Są normalni (część) ale większość jest po*ebana. Ja spokojny jestem w tych sprawach ale dzisiaj posłałem parę "długich i soczystych" do jednej pani. Oczywiście gdzie? na bazarku. Szlag mnie trafia jak mam dostawę na bazarkach a nie w normalnym sklepie. Te k*urwa wraki snują się specjalnie nie w swoich godzinach i mają żądania do wszystkich wokół. Ja rozumie że to starość ale niech dają żyć tym którzy muszą wykonać swoją pracę. K*urwa jak widzę na planie trasy jakiś bazar to mnie odgórnie piorun i wścieklizna od razu z nieba spada...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#5

Dziś miałam wziąć z sobą telefon na spacer, bo chciałam Wam pokazać co się u mnie wyrabia. Wiem, że praktycznie
w całej Polsce na ulicach jest bajzel od tych sanepidowskich nakazów ale to, co widzę u mnie, przechodzi ludzkie
pojęcie. Myślę nad ściągnięciem telewizji aby nakręcili to wszystko. Dawniej, jak pamiętam, na 1 maja były pasy
malowane na jezdni, krawężniki na biało, odświeżanie barierek wszelkiej maści, robiło się czysto i kolorowo, bo na
co dzień wiadomo, szaro i ponuro. Podobało mi się to, chociaż wielu zaraz kojarzy to z komuną ale mi się to akurat
podobało, taki prawdziwy przypływ orzeźwienia, wniesienia radości, jasności, promienności. Widziałam w tym bardziej
wiosnę, niż obchody pierwszomajowe. A teraz? Pierwszy maja chyba jest zauważalny tylko przez wetknięte gdzie nie
gdzie flagi i zamknięte sklepy. I masa porozwalanych produktów od zachowania czystości... o ironio!

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

Tak, np. malowanie krawężników też kojarzy mi się z komuną ale to są dobre rzeczy.
Z punktu widzenia kierowcy mówię Wam że linie (odpowiednio świeże) są dużym ułatwieniem dla kierowcy. Poza tym zwiększają bezpieczeństwo. Szkoda tylko że nie wszędzie o to dbają.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#7

I tak na każdym trawniku, przy chodnikach i na poboczach...

[Obrazek: DJsv6zv.jpg]
[Obrazek: d8QAvnD.jpg]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Hogan ale za to wiosna rozwesela serca jak się patrzy na te zazielenione drzewa, łąki, kwitnące drzewa. To co lubię najbardziej to szczebiot ptaków wczesnym rankiem gdy jeszcze trwa "mechaniczna cisza". Łapie to w ilościach jakich się da bo czas to jak Pendolino. Zaraz będzie ponuro i zima...
Nauczyłem się że póki jest to co lubię to w miarę możliwości trzeba czerpać ile się da. Mam takiego klienta w Mińsku Mazowieckim. Dostarczam tam towar około 5. Szybki rozładunek i siadamy. Rozmawiamy o sprawach ogólnych ale i we wszystkim się zgadzamy. Jakoś tak dopasowane dwie dusze. Mimo że wyglądamy przy sobie jak Flip i Flap. I wyobraźcie sobie potrafimy gadać jak najęci o tym co się dzieje kraju i na świecie ale jak ptaszki zaczną ćwierkać to jest koniec rozmowy i się wsłuchujemy... Lepsze to jest od dyskusji o chorobach, polityce itd... Wychodzę z tamtą zrelaksowany... Przyroda to także lekarstwo...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#9

Tak trawniki wyglądają tylko przy biedronce, nigdy nie wystrzyżone ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości