31-12-2019, 14:04
Z dzikami to jest taki problem, że one idą do gospodarstw i iść będą i to z winy myśliwych i odstrzału.
One są w zasadzie płochliwe ale w mieście a zwłaszcza w dużych miastach to istny koszmar ale tu nie dziki
trzeba winić lecz tych, którym dziki się nie podobają i do nich strzelają. Każda matka chce bronić swoje dzieci i wtedy
locha jest tak zdesperowana, że idzie przed siebie aby dalej od miejsc, gdzie strzelano, czyli tam, gdzie są największe
skupiska ludzi. Tam też szukają pożywienia a przecież jeszcze jakiś czas temu, myśliwi deklarowali się, że będą dokarmiać
dziki a ja pytam po co? Po to aby je do siebie przyzwyczaić i potem wystrzelać(były takie sytuacje gdzie dziki podchodziły
bezpośrednio do jedzenia a myśliwi robili odstrzał) a te potem nie dziwne, że po pierwsze idą tam, gdzie są ludzie lub tam
gdzie czują się bezpieczniej a wszystko to wina strzelających a nie dzików.
Sama, jak wcześniej pisałam, doświadczyłam wielokrotnie problemów z dzikami jak mieszkałam w Gdyni i wiem, że może
być ciężko ale tu trzeba wziąć się za myśliwych a nie za dziki, bo jak człowiek nie będzie ich dokarmiał i straszył, to one
nie przyjdą na osiedla czy pod domostwa aby szukać pożywienia i nie uciekną z lasu w obawie przed śmiercią. To dzikie
zwierzęta i świetnie czują się w lesie ale niestety, przez myśliwych nie czują się w lesie bezpiecznie.
Takie sytuacje są na porządku dziennym w Gdyni, ulica Morska, osiedle przy jednej z głównych ulic. Film z tego roku po
odstrzale:
https://trojmiasto.tv/Dziki-na-spacerze-...35304.html
One są w zasadzie płochliwe ale w mieście a zwłaszcza w dużych miastach to istny koszmar ale tu nie dziki
trzeba winić lecz tych, którym dziki się nie podobają i do nich strzelają. Każda matka chce bronić swoje dzieci i wtedy
locha jest tak zdesperowana, że idzie przed siebie aby dalej od miejsc, gdzie strzelano, czyli tam, gdzie są największe
skupiska ludzi. Tam też szukają pożywienia a przecież jeszcze jakiś czas temu, myśliwi deklarowali się, że będą dokarmiać
dziki a ja pytam po co? Po to aby je do siebie przyzwyczaić i potem wystrzelać(były takie sytuacje gdzie dziki podchodziły
bezpośrednio do jedzenia a myśliwi robili odstrzał) a te potem nie dziwne, że po pierwsze idą tam, gdzie są ludzie lub tam
gdzie czują się bezpieczniej a wszystko to wina strzelających a nie dzików.
Sama, jak wcześniej pisałam, doświadczyłam wielokrotnie problemów z dzikami jak mieszkałam w Gdyni i wiem, że może
być ciężko ale tu trzeba wziąć się za myśliwych a nie za dziki, bo jak człowiek nie będzie ich dokarmiał i straszył, to one
nie przyjdą na osiedla czy pod domostwa aby szukać pożywienia i nie uciekną z lasu w obawie przed śmiercią. To dzikie
zwierzęta i świetnie czują się w lesie ale niestety, przez myśliwych nie czują się w lesie bezpiecznie.
Takie sytuacje są na porządku dziennym w Gdyni, ulica Morska, osiedle przy jednej z głównych ulic. Film z tego roku po
odstrzale:
https://trojmiasto.tv/Dziki-na-spacerze-...35304.html







![[Obrazek: comment_AZmhunt9QjUF41z7TLX62JUyx7ZeIrUm.gif]](https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_AZmhunt9QjUF41z7TLX62JUyx7ZeIrUm.gif)
