Ankieta: Przekór Mierzeji - Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak ma sens
20.00%
1
20.00%
Nie ma sensu
40.00%
2
40.00%
Nie znam się
40.00%
2
40.00%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie Wyniki ankiety

Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 2.25
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Przekop Mierzeji Wislanej
#1

Ma to sens? Koszt miliard złotych
Odpowiedz
#2

Z porównaniem z miliardami wyrzucanymi w błoto to tyle co nic.
A co do sensu...?
Niech się wypowiedzą żeglarze łódek i innych jachtów ubawa
***
(tylko niech się nie powołują na dzieło F.Leesepsa,bo to całkiiem insza bajka)

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#3

Uważam to za barbarzyństwo niszczenia przyrody. Czyli nie tyle co bezsens a idiotyzm.
Wszystko dla zysków i kasy, bez poszanowania pięknych terenów.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Ma to sens.
Do tej pory, aby wypłynąć na pełne morze trzeba było korzystać z wód terytorialnych Rosji, no i nadrabiać drogi.
Przekop wg założeń ma mieć ok 100 metrów szerokości, więc nie wydaje mi się żeby miało to jakieś większe znaczenie dla przyrody.
Oczywiście zieloni będą protestować, ale oni są pewnie pompowani przez Rosjan. Np. w sprawie nordsteam nie było żadnych protestów, a zagrożenie ekologiczne jest kosmicznie większe.

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#5

O to chodzi, ze ludzie nie zdaja sobie sprawy jakie to czyni szkody.
Juz wyginely 33 gatunki ptakow a inne zwierzeta sa zagrozone. Rosnie tam roslinnosc nigdzie wiecej w Polsce
nie spotykana. Te gatunki tez znikna a tylko dlatego, ze rzad chce sie bogacic.
Niedlugo tlenu nam zabraknie, nie powinnismy godzic sie na takie spustoszenie przyrody.

100 metrow? Chyba Joziu pomyliles z kilometrami, bo tu dochodza drogi a moze nawet autostrady dla
ciezkich pojazdow.



[Obrazek: z24587380V,Wycinka-lasu-pod-przekop-Mier...lanej-.jpg]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

Jak do tej pory to tam Kaczyński wbił tylko symbolicznie łopatę. Od tego raczej żaden ptak nie zginął.
Drogi tan już są. Dokładnie dwie. Na nich wybudowane zostaną mosty zwodzone.
Do obsługi budowy wystarczy po bokach zapewnić ścieżki po 10 metrów, a cały transport może nawet odbywać się w wykonanym wykopie. Podobnie jak to się odbywa w czasie budowy nowej drogi. Nie ma też żadnego sensu budować akurat tam jakichś autostrad.
Wszelkie protesty postrzegam podobnie jak w przypadku planowanej kiedyś budowy obwodnicy przez Dolinę Rozpudy, czyli są to protesty czysto polityczne, sterowane spoza kraju.

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#7

Uniezależnienie się od Rosji jest hasłem wyborczym. Duża część Polaków nie wie nic na temat żeglugi, nie widziało na własne oczy Zalewu Wiślanego, nie ma jachtu – ale hasło, że Rosja nie będzie nam dyktować warunków wpływania na morze, chwyta. Dochodzą jakieś argumenty o bezpieczeństwie, zaopatrywaniu armii drogą morską. Mnóstwo słów, z czego większość nieprawdziwa. Propagandowa. Zgoda na budowę, w związku z ingerencją w priorytetowe siedliska przyrodnicze chronione w ramach sieci Natura 2000, powinna być wydana przez Komisję Europejską. Poprzedni rząd wystąpił o taką zgodę w trybie opisanym w dyrektywie siedliskowej. Obecny rząd poprosił o zwłokę do czasu przygotowania nowych dokumentów środowiskowych. One zostały sporządzone, ale nie do końca przez naukowców, jak podaje ministerstwo. Napisano w nich, że inwestycja nie będzie mieć negatywnego wpływu na środowisko, a więc zgoda KE nie jest potrzebna. Nie informując Komisji o niczym, rozpoczęto prace. A kiedy KE zapytała, jak to możliwe, że trzy lata wcześniej dokumenty wykazały negatywny wpływ, a teraz już go nie wykazują, rząd odpowiada, że to sprawka Rosji. Że Komisja Europejska działa na wniosek Rosji, a zarzuty ekologów są zbieżne z zarzutami podnoszonymi przez Rosję. To nieprawda, Rosja podnosi argumenty ekologiczne, ale nie ma możliwości zmuszenia Komisji Europejskiej do działania. W całej tej inwestycji można doszukać się zaledwie kilku drobnych rzeczy, które mogłyby przemawiać za przekopem…
Wkrótce może się też okazać, że szacunki sprzed lat, mówiące o kwocie 900 mln zł potrzebnych na całą inwestycję są już przestarzałe i tak naprawdę trzeba będzie władować w kanał ponad 3 miliardy. Wybory miną i wtedy wszystko się rozmyje, a z przekopu zostaną tylko złe wspomnienia.

Szymon Bzoma – prezes Grupy Badawczej Ptaków Wodnych KULING. Z wykształcenia ornitolog i ichtiolog, w przeszłości pracownik Uniwersytetu Gdańskiego i Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości