Ocena wątku:
  • 25 głosów - średnia: 3.04
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Buddyzm droga do wybawienia duszy ?
#1

Czy buddyzm jest drogą do ocalenia  duszy a może to pokrętna filozofia która nie ma racji bytu.

Czy możliwe jest wybawienie duszy postępując wedle zasad i praktyk  buddyjskich ?

Zapraszam do dyskusji.

"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda
Odpowiedz
#2

Buddyzm to religia, która tak jak wszystkie inne religie, została założona a więc nie jest to coś, co ma
władzę nad człowiekiem w sensie wybawienia.
Podstawą tej filozoficznej religii jest czterowiersz:

Sabbapapassa akaranam
kusalassa upasambada
sacittapariyodapanam
etam Buddahana sasanam.

Żadnego zła nie trzeba czynić,
Prawdę zdobywać krok za krokiem
I doskonalić się wewnętrznie
Oto nauka Przebudzonych

Doskonalić się wewnętrznie, czyli pogrążać się w stanie medytacji, cenić wyżej niebyt od bytu, nieistnienie od
istnienia, stronić od zgiełku i hałasu światowego, widzieć ideał życia w życiu klasztornym- to są główne idee
buddyzmu, wzniosłej i etycznej religii.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Odpowiadając na pytanie Jeruka...
Lepiej jest według nauk Buddy szukać Boga w sobie niż jak nauczał Jezus z Nazaretu znaleźć siebie w Bogu.
Tak mi się wydaje.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#4

Cytat:Żadnego zła nie trzeba czynić,
Prawdę zdobywać krok za krokiem
I doskonalić się wewnętrznie
Oto nauka Przebudzonych
Słowa te powinien mieć w sercu każdy człowiek , nie istotne czy jest wierzacy czy tez nie , 
Stosując sie i żyć na motto tych slow staniemy sie ludzmi przez duże L.
Jezus mówił podobnie , być moze nie tak krotko i dobitnie sie wyrazil jak ow autor przytoczonych slow .
Mnie fascynuje kazanie Jezusa Na Gorze .
Często można miec kaca moralnego za swe postępowanie , zachowanie lub powiedzenia cos niestosownego w stosunku do innych ludzi , zdaza mi sie to mimo ze wiem ze to jest zle , głupie i nie stosowne , ale jak widać zło wemnie jest często  silniejsze jak wiedza ze to co czynie jest złe .
Dlatego tez nie proszę Boga , Jezusa , czy nawet ludzi o wybaczenie , gdyż jest to hipokryzja i nie taktem , rozróżniać zło od dobra i mimo czynić nie takt i  zło .

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#5

Aczkolwiek zdajesz sobie sprawę z tego co czynisz źle i to się liczy. Gorzej jest z tymi co czynią źle z premedytacją
nie odczuwając skruchy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

(03-06-2019, 13:18 )hogan napisał(a):  Aczkolwiek zdajesz sobie sprawę z tego co czynisz źle i to się liczy. Gorzej jest z tymi co czynią źle z premedytacją
nie odczuwając skruchy.

mimo wszystko, to jest tak niskie i podle ze sam nie potrafię tego zrozumieć , czyżby uczynienie komuś przykrości było silniejsze od wiedzy ze się źle czyni ?

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#7

Człowiek tak jak zwierzę kieruje się instynktem i wybiera to, co mu lepsze a to co popularnie nazywane jest złem
lub grzechem, to nic innego jak chęć przetrwania lub zaistnienia. Ogólnie uważam, że nie istnieje takie coś
jak grzech lub zło. To ludzie sami nadali nazwy niektórym zachowaniom i uznali za coś, czego nie powinno
się robić. Jakby zwierzę rozumiało naszą ludzką logikę, to by oczy ze zdziwienia szeroko otwarło, bo nie pojęte
by to mu było, że ma nie walczyć o swój status czy nie zabijać drugiego dla pożywienia.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Zetknąłem się trochę z buddyzmem w Japonii. Byłem w jednej świątyni w Tokyo. W środku moje wrażenie takie:L złote wszystko, większy rozmach i boghactwo niż w niejednym katolickim kościele.
Moja koleżanka Japonka uważa się za buddystkę, ale niezbyt praktykująca jest. Byłem z nią razem w świątyni i tam się modliła, ale to była świątynia shintoizmu. Z tego co mi mówi to ona mało przykłada uwagę do religii, wiele rzeczy tam się praktykuje już tylko z samej tradycji. Do świątyni chodzi ona parę razy w roku jak są uroczystości np. Nowy Rok.
Przy popularnych świątyniach masowo sprzedaje się wróżby i płaci za różne religijne usługi. Nie wiele to się różni od tego jak traktuje się obiekty religijne na zachodzie w Europy. Większość ludzi tam to turyści. Identycznie jak np. we Włoszech.
Więc jak dla mnie buddyzm przynajmniej w Japonii nie wiele różni się już od religii chrześcijańskich, ja przynajmniej nie zauważyłem różnicy. Czym są lepsze nauki Buddy od Jezusa? Według mnie niczym. Ludzi na zachodzie ciągnie do buddyzmu i uważają go za coś wyjątkowego bo to egzotyka.
Odpowiedz
#9

Buddyzm jest religią, wiec rację bytu ma.
Nie wiem czy to droga do wybawienia duszy, gdyż tam, pojęcie dusza nie istnieje.
Buddyzm tak jak chrześcijaństwo jest religią zbawienia, i tu podobieństwa się kończą.

Dalajlama- bardzo go cenię.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości