Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 2.94
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rowerzysta będzie musiał miec prawo jazdy?
#1
Thumbs Down 

Cytat:Celowe byłoby więc wprowadzenie zasady, że młodzież, by poruszać się na rowerze, musi posiadać kartę rowerową, natomiast osoba 18-letnia, która karty nigdy nie miała - powinna posiadać prawo  jazdy.
Uregulować należy również kwestię OC. W przypadku rowerzystów ubezpieczenie to kosztuje kilka czy kilkanaście złotych, a zabezpiecza przed wypłatą wysokich czasem odszkodowań - czy to pokrycia kosztów naprawy samochodu, czy leczenie. Wypadki rowerowe to przecież nie tylko zderzenia z samochodami, ale również potrącenia pieszych czy kolizje rower - rower



Czytaj więcej na https://motoryzacja.interia.pl/raporty/r...ign=chrome

To znaczy będę musiał zrobić prawo jazdy by jeździć głupim rowerem, a poza tym wykupić ubezpieczenie roweru na wypadek kolizji z samochodem? 

Dla mnie to głupi pomysł. 
Odpowiedz
#2

Jestem jak najbardziej za tym pomysłem.
Poza fanaberią mą rowerową jestem też kierowcą i czasem resztki włosów na głowie dęba stają na to co wyprawia to,co ma czelność okreslać sie rowerzystami.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#3

Niestety nie każdy dorosły, choćby ze względów zdrowotnych może posiadać prawo jazdy. Jednak moim zdaniem powinien posiadać wtedy jakiś dokument stwierdzający jego znajomość podstawowych przepisów drogowych.

Co do OC, to już dzisiaj każdy rowerzysta może sobie takowe wykupić. Nie ma takiego obowiązku, jednak w razie czego upraszcza to wypłatę ewentualnego odszkodowania, które wypłaca wtedy ubezpieczyciel, a nie rowerzysta z własnej kieszeni.

Zastanowił bym się też nad tym, czy dobrze by było karać za wykroczenia drogowe rowerzystów posiadających prawo jazdy punktami karnymi, podobnie jaz za wykroczenia podczas jazdy samochodem.

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#4

Myślę, że takie coś nie przejdzie, bo gdzie teraz jakaś emerytka pójdzie na prawo jazdy, to jest wręcz głupie.
Rower to nie samochód, to jednoślad i jak nie ma ścieżki rowerowej, to taki rowerzysta ma prawo jechać
chodnikiem o ile nie narusza bezpieczeństwa pieszych poruszających się po tym chodniku.
Jak więc ukarać takiego rowerzystę na chodniku, gdyby poruszałby się według zasad dla kierowców
samochodów, to absurd.
Istnieje przecież prawo rowerzysty, które wraz z egzaminem na kartę rowerową się zalicza i za te prawo
powinni się wziąć i nadać surowsze kary.
A jeśli rowerem jedzie ktoś, kto jest pełnoletni ale nigdy nie zdawał na kartę rowerową i spowoduje wypadek, to
niech odpowiada za to jak każdy w razie spowodowania wypadku czy śmierci. Jak natomiast jeździ niezgodnie
z przepisami drogowymi, to wtedy karać jak kogoś, kto dopuścił się wykroczenia nie posiadając prawa jazdy.

Szybciej wzięłabym się za małe dzieci jeżdżące rowerami po drodze i za ich rodziców i za tych co jeżdżą pojazdami
do 350 kg bez prawa jazdy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Ludeńkowie drodzy.
Wypadki drogowe wszelkie zawsze biorą się z tego,że ktoś czegoś nie wiedział,albo nie potrafił.
Czy odpowiedzialność powinna być miejsza jak zabiję kogoś jadąc samochodem czy ktoś walnie w drzewo nie chcąc zabić rowerzysty,który nie posiada elementarnej wiedzy o ruchu drogowym?
Może święte krowy wyrobiły odpowiednie odruchy u kierowców w południowych Indiach,ale minie jeszcze parę lat zanim zdążym to ogarnąć.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#6

Ro_bot, niekoniecznie nie wiedział, czy nie potrafił. Często zdarza się, że wiedział i potrafił, tylko mu się nie chciało, albo po prostu myślał, że mu się uda.
Często w grę wchodzi też chwilowe rozkojarzenie.

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#7

Robociku, nie ma czegoś takiego, że nie wiedział. Wsiadł na rower, kierował i pedałował a więc wziął za
siebie odpowiedzialność.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Dlatego też niektórzy powinni poruszać się pieszo,albo korzystać z komunikacji miejskiej.
W świetle prawa nie ma tłumaczenia,że coś mi tam nie wyszło.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#9

Są i ludzie z prawem jazdy co do dziś nie przestrzegają przepisów.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Ja nie mam prawa jazdy i samochodem jeżdżę tragicznie, ale na rowerze radze sobie bardzo dobrze.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości