Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Większość jest podobnych.
Wrażenie na mnie jednak zrobił "Loro Parque Tenerife".
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Najbardziej z tych co widziałam, spodobało mi się ZOO Gucwińskich.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
W niewielu zoo bylem, ale fajne zoo jest we Wroclawiu, oceanarium w nim najlepsze jakie widzialem a oceanariow troche zwiedzalem.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Przed wojną to wrocłąwskie było największym zoo w Europie.
Pod koniec lat 90-tych mieszkałem na Niskich Łąkach. To jest na drugim brzegu Odry naprzeciwko Zoo. Bardzo często chodziłem do akademików wałami obok płotu, za którym biegały sobie zwierzęta. W samym zoo jakoś nigdy wtedy nie byłem.
Dopiero po studiach przy okazji jakiejś wycieczki.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 15,295
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Mnie się ZOO podobało w mieście Łodzi. Wspomnienia z dzieciństwa. Hipopotamem mnie straszyli, że niby pożarł już kilkoro dzieci i innych ludzików. Fascynował mnie ten zwierzak, w takim betonowym wybiegu, basenie czy jak to nazwać. Ponoć już nie żyje biedaczek.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Kiedyś widziałem filmik, jak taki spokojny hipcio rozwala lwa, który mu przeszkadzał w posilaniu się.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 15,295
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Taki hipcio to ma siły, też widziałem jak jakiegoś bawoła, czy coś większego od naszej krowy wciągnął do bajora i pożarł.
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Z tych co ostatnio,znaczy trzydzieści lat temu oglądałem całkiem niezłe było w Płocku.
Roślinożerni więźniowie wydawali się nawet nie tyle zadowoleni co zobojętniali,ale przygnębienia pyszczków drapieżników już zapewne nie zapomnę nigdy.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 5,359
Liczba wątków: 46
Dołączył: 22 Mar 2018
Reputacja:
239
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kraina latających siekier :)
Zodiak: strzelec
Byłam w Krakowie ale nigdy więcej. Spojrzenia tych zamkniętych zwierzaków po prostu łamie serce.
"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... " <th_to_clue>