Ocena wątku:
  • 13 głosów - średnia: 3.08
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Łasica pospolita
#1

Pamiętam to sympatyczne zwierzątko,kiedy owijało się wokół palca udając,że gryzie.
Nasi pradziadkowie wykradali ich młode,chołubili żeby tępiły myszy i szczury.
Jedna z najdoskonalszych naturalnych"maszyn"służących zabijaniu.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#2

Straszne!!! Biedny króliczek... dalej nie oglądam, bo nie mogę takich rzeczy oglądać, za mocno
przeżywam... jak długo cierpiał, świat jest okrutny... wsad

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Naprawdę biedni byśmy byli,kiedy myszy i szczury załatwiały by swoje potrzeby fizjologiczne konsumując nasze zbiory i króliki wyżerały mozolnie uprawianą marchew.
Life is brutal

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#4

Prawdziwy predator. Bedzie mial zarcia na tydzień.
Odpowiedz
#5

Podczas ostatnich grudniowych, bardzo porannych (jeszcze przed świtaniem) wojaży do Rzeszowa, przemknęła mi przez jezdnię trzema susami, taka w zimowym przebraniu. Piękna była. Łasica jest bardo pożyteczna.
A ten królik to nie była krwiożercza bestia, dlatego dał się łasicy.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#6

Łasica jeżeli skusi się na królika poluje tylko na młode osobniki.
Roślinożercy to tępe stwory,które w przypadku ataku drapieżnika myślą(zakładając,że coś w rodzaju myślenia uskutecznić potrafią) tylko o ucieczce a nie o obronie.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#7

U mnie kilka lat temu były łasice. Małe koty, ptactwo. Wszystko łapały. Moja mam taka wkurzona chodziła i nie szło ich przegonić stąd. W końcu się wyniosły ale nie wiem dlaczego. Osobiście cieszę się, że już ich nie ma, nie jest przyjemne patrzenie jak zdzierają kolejne "ofiary" pod dom.

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#8

Sąsiadowi koty znoszą na ganek wszystko co złapią.
To oczywiście z szacunku dla pana,żeby se zjadł ubawa
U łasic tego nie zauważyłem,raczej chowają po kątach chytruski.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#9

Zrozumiałam, że u Ewuni, łasice zanosiły ofiary pod dom a to raczej
ustronne i nikomu niedostępne miejsce a więc to tak samo, jak
Ty Robociku słyszałeś. Tyle że, szkoda kotków i ptaków, które były
tymi ofiarami.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Dokładnie tak jak pisze Prezesowa ubawa Sama chodziłam chora jak widziałam te wszystkie nieżywe żyjątka. Od tamtego czasu łasice to dla mnie zło.

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości