Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 2.4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Nie ma naszej zgody, by Kościół pisał ustawy
#11

Martinie, a dlaczego ludzie wierzący zmuszają niewierzące dzieci do tracenia czasu lekcyjnego? W niewielu szkołach takie dzieci mają zajęcia zamiast. Pomijam, że religia wlicza się do średniej. A ile jest takich przypadków, gdzie dziecko musi siedzieć na lekcji religii, choć nie chce, bo szkoła nie zapewni mu opieki.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#12

Owszem, zdarza się, że takie dziecko musi siedzieć w klasie, jednak zawsze można się dogadać z dyrektorem i katechetą, że dziecko siądzie sobie w końcu klasy i będzie np. przygotowywało do następnych lekcji.

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#13

(08-01-2019, 12:28 )martin napisał(a):  polityczne które przegrały swe mandaty w społeczeństwie i są zerami politycznymi odgrzewają temat  chcąc wydostać sie z dna szamba moralnego i chca walczyć z kościołem .
wszyscy ateiści i nie wierzący , mordy w kupel i dajcie ludziom wierzyć w co chcą , nikt was do niczego nie zmusza i wy nie zmuszajcie innych do swych chorych pomysłów , pedalstwo , zboczeństwo narzuca innym swe chore praktyki , bzykający się faceci w doope chcą adoptować dzieci , ateiści , niewierzący chcą wtrącać się do nauki religii i planów szkolnych , ci co nauczają religii musza z czegoś żyć i dlatego musza być opłacani wiec o co chodzi .

Aktore to ustawy kościół napisal ???

Tym tematem interesują się też Ci, co nie zajmują się polityką, jak też Ci, co nie mają dzieci lub dzieci są dorosłe, jak też Ci, co nie
chcą aby ich pieniądze szły na opłacanie księży i ja się do nich zaliczam i z tego co mi wiadomo(chyba że Ty wiesz lepiej ode mnie), to
nie jestem przeciw kościołowi, nie jestem ateistką, nie mam nic wspólnego z pedalstwem, zboczeniem, nie mam chorych praktyk,
nie bzykam się z facetami ani z kobietami ale chcę aby kościół został oddzielony od rządu i polityki bo inaczej nadal będziemy
bulili na księży a ja sobie tego NIE ŻYCZĘ!

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

(08-01-2019, 12:54 )Wąsatka napisał(a):  Martinie, a dlaczego ludzie wierzący zmuszają niewierzące dzieci do tracenia czasu lekcyjnego? W niewielu szkołach takie dzieci mają zajęcia zamiast. Pomijam, że religia wlicza się do średniej. A ile jest takich przypadków, gdzie dziecko musi siedzieć na lekcji religii, choć nie chce, bo szkoła nie zapewni mu opieki.

To jest problem żaden , rodzice powinni sie zorganizować i rozmawiać z ułożeniem planu nauczania , zgadzam się, stopnie z religii nie powinno się wliczać do średniej , najlepiej by bylo jakby katecheci nie dawali żadnych ocen .

nie należny także gonić dzieciaków do salek kościelnych na parafii , lepiej jak ksiądz lub katecheta przyjdzie do szkoły , a sumie najlepiej by było aby lekcja religii była zawsze ostatnia lekcja , wtedy dzieciaki które nie mogą brać udziału w lekcjach religijnych mogą  iść do domu.
wszystko jest do uzgodnienia i w sprawach dzieci powinni rodzice i księża sie dogadać dla dobra i bezpieczeństwa dzieciaków.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]


Hogan mnie się także nie podoba ze miliony idą na kościół , jak wiemy miliony w całej Polsce sa zbierane na mszach i innych okazjach , kościół zawsze wyciągał łapy po pieniądze od ludzi , jak wiemy ze nikt nie wie jakie bogactwa posiada kościół w gotowce , budynkach czy nawet w lasach i polach .
Jestem także za tym aby skończyć finansowanie kleru .
Pisałem o mniejszościach zboczków i innych organizacjach mniejszościowych które chcą pouczać większości i narzucać im swe zdanie i zwyczaje

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#15

Szkołę średnią skończyłam na początku wieku. Nigdy nie miałam religii na końcu czy początku zajęć lekcyjnych. I tu można coś takiego zrobić, tak jak piszesz Martinie. Z jednym zastrzeżeniem, żeby lekcje i katecheci / księża / zakonnice byli opłacani przez kościół.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#16

(08-01-2019, 19:27 )Wąsatka napisał(a):  Szkołę średnią skończyłam na początku wieku. Nigdy nie miałam religii na końcu czy początku zajęć lekcyjnych. I tu można coś takiego zrobić, tak jak piszesz Martinie. Z jednym zastrzeżeniem, żeby lekcje i katecheci / księża / zakonnice byli opłacani przez kościół.

i  całkowita zgoda , pisałem ze nikt nie wie jak bogaty jest kościół , jak pisałem pieniądze są , bo co niedziela zbiorki do koszyczka sa horrendalne , opłaty za  I komunie , za chrzsty , nawet odprowadzenie do grobu nieboszczyka rodzina musi zapłacić , także opłaty za udzielenie ślubu , a wiec niech kościół opłaca swych księży i katechetów .
Chodziłem do szkoły za czasów komunistycznych i nie belo takich jak dzisiaj oszołomów , byl z państwem podpisany konkordat i wszystko było jak dotychczas dobre , oczywiście mozna by bylo cos poprawić i ulepszyć ale w sumie było dobre rozwiązanie i zadowoliło ogólnie prawie wszystkich

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#17

Tutaj chyba raczej chodzi o to, kto kogo ma bardziej w kieszeni. Kościół polityków czy odwrotnie. W końcu kościelny elektorat to znaczna ilość głosów do zgarnięcia.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#18

Nie podoba mi sie ze obecna władza i PAD zbyt blisko  sa do kościoła  i można wyczuć ze w jakimś stopniu obecna władza jest pod wpływem kościoła , to mi się nie podoba , jestem zwolennikiem obecnej władzy , chociaż wiele mi się nie podoba co czynią .

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#19

martin napisał(a):...a sumie najlepiej by było aby lekcja religii była zawsze ostatnia lekcja , wtedy dzieciaki które nie mogą brać udziału w lekcjach religijnych mogą  iść do domu.
Jeżeli w szkole jest ok 40 klas i wszyscy mieli by mieć religię na ostatniej, bądź pierwszej lekcji, to raczej jest to trudno wykonalne.ubawa
Poza tym wg wszelkich spisów powszechnych przynależność do Kościoła Katolickiego deklaruje zdecydowana większość Polaków.
Kliknij tutaj napisał(a):W 2018 r. około 94% mieszkańców Polski mających 16 lat i więcej identyfikuje się z instytu-cjami wyznaniowymi. Najliczniejszą zbiorowość tworzą wierni Kościoła rzymskokatolickiego (91,9%).
A co za tym idzie, skoro większość katolików chce, żeby religia była nauczana w szkole, to tak jak w upalny dzień w zatłoczonym autobusie, nikt nie będzie słuchał jednej, czy dwóch osób, które chcą zamknąć okna. Prawda?

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#20

A mniejszość się nie liczy, prawda? Może ich wybić od razu czy jak?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości