Ocena wątku:
  • 20 głosów - średnia: 2.7
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Strajki nauczycieli
#1

Cytat:W całym kraju rozszerza się "belferska grypa", czyli akcja protestacyjna nauczycieli, którzy wyłudzają zwolnienia lekarskie, aby nie przyjść do szkoły. Według związkowych szacunków do akcji chce się przyłączyć nawet 230 tys. nauczycieli. Cel określony przez Sławomira Broniarza (szefa ZNP) jest prosty: - "Tylko 1000 zł podwyżki zasadniczego wynagrodzenia zakończy protest". Nie mam nic przeciwko, aby nauczyciele dostali podwyżki. Pod dwoma warunkami: 1) niech nie oszukują wyłudzając L4; 2) niech zrezygnują z PRL-owskiego reliktu, czyli "Karty nauczyciela".


źródło http://niewygodne.info.pl/artykul9/04667...dwyzki.htm

W pełni się zgadzam z autorem artykułu. Zresztą jaki w ten sposób przykład dają uczniom? Tylko czekać jak uczniowie prze nawałem sprawdzianów zaczną masowo "chorować".
Również jeśli chodzi o zarobki, to uczciwie licząc ich stawka godzinowa plasuje się na wysokości średniej krajowej.ubawa

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#2

To ja od drugiej strony... po co w ogóle te szkoły, jak i tak nie uczą tego co trzeba?
Nie byłoby strajków, zwolnień, podwyżek i porannych pobudek dla dzieci.
Ten kto chce się uczyć, niech idzie do szkoły prywatnie i wyuczy się konkretnego
przedmiotu lub zawodu a nie, że uczą co popadnie, choćby dawniej rosyjski a potem
angielski. Mi obydwa języki nie są potrzebne ani nawet matematyka.
Uczeń skupiłby się na jednym przedmiocie i osiągnąłby lepsze wyniki a nie przeżywa stres
czy zaliczy klasówkę z matematyki a potem tej matematyki nie będzie stosował przez całe
życie a przedmiot, który go interesuje, zda ale już nie celująco, tylko ot tak, bo zda bo lubi.
Czy niech by były ewentualnie nadal szkoły państwowe ale aby każdy uczeń mógł uczyć się
tego co mu będzie w życiu potrzebne.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

mnie nie dziwi już nic a zwłaszcza zakłamanie , fałsz , zaprzaństwo ludzi , dochodzenie do lepszych zarobków poprzez wyłudzenia , szantaż to najpodlejsze zagrania zwłaszcza nauczycieli , to oni kształtują charakter i zachowanie młodych ludzi.
Jeśli dzieciaki już w takim wieku widza jak można dochodzić do celu nie wysilając się to nie dziwmy się ze w przyszłości dzisiejsi uczniowie będą aferzystami , przestępcami.

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#4

To ja mam propozycję dla nauczycieli.
Daję im drugie tyle co mają teraz, tyle, że w postaci premii uznaniowej, dodatkowo nie muszą robić żadnych sprawdzianów i później ich sprawdzać.
Za to zabieram kartę nauczyciela. Nauczyciel będzie pracował 40h w tygodniu. Jak zrealizuje temat zgłosi to odpowiedniej osobie spoza szkoły. Zostanie przeprowadzony sprawdzian i od jego wyników będzie zależała wysokość wspomnianej premii.
Np. za każdą jedynkę odbieram 2% premii, a za dwójkę 1%.

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#5

Józiu, to też dobry pomysł, plus dołóżmy naukę z przedmiotów, które są dzieciom przydatne, które będą
mogły wykorzystać do dalszych umiejętności czy konkretnych zawodów.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

No tutaj to nie do końca się zgodzę.
W szkole podstawowej powinno się uczyć podstaw wielu dziedzin.
Ja też a szkole podstawowej zastanawiałem się do czego są mi potrzebne np. te wszystkie sinusy, kosinusy, pitagorasy itd.
Dzisiaj korzystam z tego prawie codziennie. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co kilkuletnie dziecko będzie robiło w dorosłym życiu.
Nauczyciele powinni jednak włożyć trochu wysiłku, żeby ucznia zainteresować omawianym tematem. Powinni też na dany temat poświęcić tyle czasu, żeby cała grupa go zrozumiała.
Nie chciałbym, żeby np chirurg w połowie operacji powiedział - na tym pacjencie wyrobiłem wszystkie przewidziane godziny, zrzucajcie go pod stół i dawajcie kolejnego. Prawda?

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#7

Patrzę na to inaczej, bo mi matma nigdy w życiu się nie przydała a poziom tego co mnie interesowało był... nudny.
W klasach od 1 do 3 powinni uczyć podstaw a później już każdy powinien wybierać życiowy kierunek, tak było ze mną.
Wiedziałam już kim chcę być lub wiedziałam też co mnie w szkole interesuje i do czego podchodzę z zapałem.
Myślę, że to widać u każdego dziecka co woli się uczyć.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Są też dzieci, które w ogóle nie chcą się uczyć.
Wielu uczniów na wylocie z podstawówki jeszcze nie wie, co będą chciały robić. Zdarza się też że uczniowie będąc już w którejś kolejnej klasie szkoły ponadpodstawowej zmieniają szkołę. Po prostu dochodzą do wniosku, że to nie jest to, co sobie wyobrażali w danym zawodzie.

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#9

No to właśnie chodzi, że dzięki memu pomysłowi, mieliby możliwość wyboru.ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Tutaj nauczyciele, u mnie znowu pracownicy w sądach... Ja pierrrr a człowiek nie ma pincet plus, nie siedzi na państwowej posadce, nie ma 13 pensji ani wczasów pod gruszą, nie ma premii. Nie ma NIC. Mało tego, jak jesteś na umowie zlecenie czy ogólnie pracujesz u prywaciarza, spróbuj protestować. Wypierrrr Cię na zbity pysk bo na Twoje miejsce są setki innych chętnych. Koszmar! Wiecznie wszystkim mało a Ci co nie mieli, nie mają dalej!

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości