(13-10-2018, 12:29 )hogan napisał(a): Karbonku, jak mężczyźni też jeździliby zgodnie z przepisami, to byłby porządek na drogach.
Mężczyźni jednak, widząc kierowcę- kobietę, od razu dyskwalifikują i uznają za gorszego kierowcę, próbując
choćby wymuszanie wyprzedawania czy inne manewry na drodze. A to nikomu nie służy a instynkt o którym
wspominasz, to tylko pośpiech a on zawsze jest złym doradcą i stąd mężczyźni powodują najwięcej wypadków.
Hogan ja mam codziennie zadanie do wykonania. Mój cel to jak najszybciej wykonać pracę żeby trochę pomieszkać w domu. Ja nie odbijam karty rano o 6 i wychodząc o 14. Moja praca to wykonać zadanie. Ile czasu marnuje przez takie sieroty drogowe to tylko normalni kierowcy wiedzą....
Nie mam nic do kobiet za kierownicą oprócz tego że myślą tylko wyuczonymi schematami i nawet czołgami ich nie zmusi to zmiany myślenia że to co na kursie to zupełnie coś innego w życiu,
na drodze... Ja rozumiem że kobiety mają problem gdy muszą jechać do tyłu. Jestem wyrozumiały. Ok. Ale szlag mnie trafia jak w sytuacjach trudniejszych zatrzymują się i trwają w bezruchu. Zresztą wielu facetów bez jaj też tak ma. Coraz więcej niestety takich...
Mam jeden punkt na Mokotowie (ul. Miączyńska około 8 rano) że nie ma gdzie zatrzymać auta a i przejechać trudno. Ci ludzie jak barany jadą mimo że widzi że nie pojedzie dalej to i tak się pcha do przodu wiedząc że zablokuje cały ruch. Nie potrafię tego zrozumieć. No i jak trafi na kobietę to nie wycofa się do miejsca gdzie nie będzie blokować ruchu tylko stoi w miejscu i czeka że zdarzy się cud i auta się rozstąpią na boki lub w powietrze... Zamknie oczy i otworzy za minutę i ten cały cyrk zniknie... Tak nie jest!!! No i przyszło kobiecie cofać autem na które ma zezwolenie do prowadzenia i co? Znów cyrk? To było dopiero dla niej wyzwaniem. Zamiast wycofać zanim nie dojechały kolejne auta to się czaiła z 10 minut. Dojechali z tyłu ci z tych niecierpliwych. Prawie siedząc jej na zderzaku i trąbią. Debile. Ale takich kierowców w Warszawie na Mokotowie "na pęczki". 3/4 nie powinno mieć prawa jazdy ale kasa pozwala na wszystko. I tacy kierowcy stwarzają zagrożenie. Ale to już inna bajka...
Po 30 minutach jakoś tym co się zwykle spieszy odpuścili i kobitka jakoś wjechała w drogę poprzeczną,
Mój apel: Kierowcy!!! Jadąc przewidujmy co się może wydarzyć na drodze zanim wykonamy samolubny ruch do przodu. Może pozwólmy w tym czasie włączyć się do ruchu komuś innemu. Na zachodnich drogach jak włączysz kierunkowskaz to momentalnie robią Ci miejsce (chyba że arab jedzie to nie). Zjawisko "szeryfa" jest tylko w Polsce. Na całym świecie potrafią być życzliwy tylko nie Polak... I to jest smutne.
Kolejną smutną sprawą jest to że Ukraińscy kierowcy rzucają zły wizerunek na nasz transport. Myślą że jest tak jak "u nich" i jeżdżą pijani zabijając ludzi.
To jest karygodne postępowanie. Polski przedsiębiorca (czytaj dziad trans) zatrudniający ukraińskich kierowców (wielu nie ma uprawnień kierowcy bo na lewo mogą u siebie kupić) tak robi bo w jego mniemaniu minimalizuje koszty. Zatrudniając tą dzicz nawet nie ma pojęcia że koszty go przerosną i narazi się na same kłopoty. Ale krótkowzroczne myślenie i chęć natychmiastowego zysku to Polaków "myślenie".