Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Oddawanie organów a kościół
#21

(08-11-2018, 19:14 )hogan napisał(a):  Tylko że nie mamy i nigdy nie będziemy mieli pewności czy dana osoba już nie żyje.

Bardzo często tak bywa, że wystarczy zastosować elektrowstrząsy aby kogoś przywrócić do życia lub są też leki, po których człowiek
"zmartwychwstaje".
Wiemy też już o tym, że bardzo często operacje stosuje się na żywych ludziach, mam na myśli tych, od których pobiera się narządy
a wtedy taka osoba umiera. Dla rodziny mówią, że zmarł i oddano organy a to nie jest prawda. Wpierw pobrano organy a potem zmarł.

Wtedy jest to niezgodne nie tylko z nauką Kościoła, ale także z prawem, nie mówiąc już o etyce lekarskiej. Jest po prostu morderstwo. Trudno żeby ktokolwiek to popierał. Zatem dziwi mnie Twoje zdziwienie, że  Kościół jest przeciwko takiej praktyce.

Odnośnie pewności o czyjej śmierci to nie jest prawdą że nigdy nie mamy takiej pewności. Np jeśli w wyniku wypadku zostanie zmiażdżona głowa albo rdzeń kręgowy to ani wstrząsy ani leki nie pomogą, a serce lub inne narządy, jeśli zostaną pobrane szybko nadają się do przeszczepu. W innych sytuacjach to lekarz bierze odpowiedzialność za stwierdzenie czyjejś śmierci i  powinien to zrobi po sprawdzeniu wszystkich możliwości uratowania życia takiej osobie w np po iluś elektrowstrząsach, jeśli śmierć jest w wyniku ustania rytmu serca itd. Jeśli lekarz stwierdzi zgon po wszystkich możliwych próbach i sposobach przywrócenia lub uratowania życia, to zgodnie z nauką kościoła można od takiej osoby pobrać narządy. Jeśli lekarz zaniedba swoje "obowiązki" i stwierdzi zgon za wcześnie, to bierze na siebie odpowiedzialność za taką decyzję i będzie z tej odpowiedzialności rozliczony przez sąd ziemski jeśli rodzina zmarłego będzie chciała dochodzić swoich praw lub jeśli mu się "upiecze" to odpowie za to na Sądzie Ostatecznym.

Ogólnie w skrócie: Ktoś umiera--: nieudane wszelkie próby ratowania życia--: stwierdzenie zgonu przez lekarza --: Kościół uznaje, że wtedy i tylko wtedy od zmarłego można pobrać narządy.

Moim zdaniem nauka Kościoła jest wbrew pozorom bardzo spójna i logiczna, jeśli się dobrze zna Pismo Święte, Katechizm Kościoła Katolickiego, encykliki i adhortacje  oraz inne oficjalne dokumenty Kościoła. I chodzi mi o oryginalne dokumenty, a nie czyjeś ich interpretacje. Zatem jeśli ktoś ma wątpliwość co do tego co Kościół mówi na  jakiś temat to powinien właśnie do tych dokumentów sięgać, a do KKK w pierwszej kolejności :ubawa
Odpowiedz
#22

I właśnie o tych przypadkach pisałam, gdzie lekarz podejmuje decyzję a to bywa najczęściej i są to zazwyczaj jeszcze osoby, które nie umarły a stwierdza się zgon.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#23

(09-11-2018, 7:15 )hogan napisał(a):  I właśnie o tych przypadkach pisałam, gdzie lekarz podejmuje decyzję a to bywa najczęściej i są to zazwyczaj jeszcze osoby, które nie umarły a stwierdza się zgon.

No ok, ale w takich sytuacjach problem nie jest w nauczaniu Kościoła a w sprawowaniu zawodu lekarza. Każdy lekarz powinien odpowiadać za wydawane przez siebie orzeczenia i diagnozy. Za ich błędy to nie Kościół ponosi odpowiedzialność.

A poza tym nie bardzo rozumiem jak to wszystko ma się do Twojego pytania.

Po pierwsze: Jezus umarł na pewno - udusił się na krzyżu, upewniono się co do tego przebijając mu bok włócznią.
Po drugie: nie wiem jakie współczesne technologie masz na myśli, bo ja nie słyszałam o technologii, która przywraca do życia pogrzebanych ludzi, gdyby takie ludzie byłyby puste,
Po trzecie: Bóg nie przeszczepiał Jezusowi żadnych narządów, więc tym bardziej nie widzę związku
Po czwarte: chyba już wyjaśniliśmy sobie, że Kościół jak najbardziej dopuszcza robienie przeszczepów narządów, więc przeszczepianie komuś narządów a tym samym ratowanie życia nie jest grzechem. Grzechem jest zabijanie i nieprawidłowe wypełnianie swoich obowiązków przez lekarzy.
Po piąte:Zgodnie z nauką KK operacje, przeszczepy, przetaczanie krwi a nawet sekcja zwłok nie są bezczeszczeniem Świątyni Ducha Świętego jakim jest nasze ciało.
Odpowiedz
#24

To dla wszystkich trudny i niejednoznaczny problem .

Dla oddycha od powagi napiszę ,ze:

Zapierwszym razem odczytałem tytuł topicka jako :

Oddawanie organów NA kościół.

I myśl pierwsza 'po.... o hogan na amen' ... 'organy do grania ? wątroba na kośćiół ?'

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości