Ocena wątku:
  • 15 głosów - średnia: 3.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Krzyżacy
#1

Pełna nazwa zakonu w polskim tłumaczeniu brzmi: Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (łac. Ordo fratrum domus hospitalis Sanctae Mariae Theutonicorum in Jerusalem, Ordo Theutonicus, OT, niem. Orden der Brüder vom Deutschen Haus Sankt Mariens in Jerusalem, Deutscher Orden, DO).

Chociaż jak czytam owe tłumaczenie z Wikipedii, to nie bardzo odzwierciedla poprawne tłumaczenie.

Z tego co widzę, wychodzi, że oznacza: Medal Braci z Niemieckiego Domu Zakonnego im. Marii Panny w Jerozolimie.

Zakon krzyżacki, zakon niemiecki – jeden z trzech największych, obok joannitów i templariuszy, chrześcijańskich zakonów
rycerskich, które powstały na fali krucjat w XI i XII wieku.

Jacy byli Waszym zdaniem, dobrzy czy źli? ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Źli, bardzo źli!
Odpowiedz
#3

Możesz uzasadnić dlaczego masz taką opinię o Krzyżakach?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Bo film Krzyżacy oglądałem i fatalnie tam się zachowywali.
Odpowiedz
#5

Film, to nie ten dział Krzysiu slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

Myślę,że byli dobrzy.W mentalności Kalego oczywiście.
Zamysłem ich twórców była pomoc pątnikom pielgrzymującym do grobu Chrystusa.
Trochę dziwne,że po upadku wypraw krzyżowych próbując odnaleźć się na Węgrach-z mety dostali kopa w żyć.Obcy element w ustabilizowanym środowisku dla autochtonów niczego konstruktywnego dla tych drugich nigdy nie wróży,chociaż generalnie to i dobrze,że silni eliminują słabych.
Za sprawą Konrada Mazowieckiego zluzowali nas trochę od wypadów Prusów upierdliwych bardzo.To co tam nabroilim to dawno i nieprawda.W historii człowieka gdyby ktoś komuś nie sprawił możliwie często łomotu to byłby chory i nieszczśliwy.
Powieść Sienkiewicza to porażka.Nie uwzględnia naszych zbrodniczych wypadów na ziemie krzyżackie a film A.Forda...
...Buhahaha...Pardon za egzaltację,ale powinien zostać wycofany jako zakłamywanie realiów historycznych podobnie jak ktoś już chciał to zrobić z Czterema pancernymi.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#7

Ponoć, tak jak twierdzi doktor Piotr Węcowski, to Jagiełło mimo dobrych stosunków polsko- krzyżackich, wmówił, że
Krzyżacy są źli.

Tu wypowiedź powyższego Pana:


Przeważnie społeczny, choć obecny również wśród części historyków, o permanentnym konflikcie polsko-krzyżackim oraz odwiecznej, wzajemnej niechęci i wrogości. To jest kompletny fałsz. Od lat 20-tych XIII w., kiedy Krzyżacy pojawili się nad Bałtykiem aż do początku XIV stulecia, relacje z Polską układały się bardzo dobrze. Zakon bronił wszak polskich ziem przed najazdami pogańskich Prusów i Litwinów. Dopiero podbój przez Zakon Pomorza Gdańskiego (w 1308-9 r.) to zmienił. W czasach Władysława Łokietka rzeczywiście trwała wojna (w tym słynna bitwa pod Płowcami – kolejny „bitewny mit”). Jednak od pokoju kaliskiego w 1343 r. relacje polsko-krzyżackie znowu były poprawne. Na tyle dobre, że niektórzy polscy rycerze brali udział w krzyżackich rejzach, czyli wyprawach wojennych na Litwę.

Nieprawdą są więc spekulacje, że do wojny pod Grunwaldem musiało dojść i że w ten sposób znalazł swoje ujście odwieczny konflikt polsko-krzyżacki. Pokazuje to jedynie ogromny talent PR-owski Władysława Jagiełły, który po blisko siedemdziesięciu latach pokoju z krzyżakami, potrafił wmówić Polakom, że Zakon jest ich największym wrogiem, a jego pokonanie – najważniejszym zadaniem Królestwa Polskiego. I faktycznie, po Grunwaldzie nikt już nie miał wątpliwości, że Krzyżacy są naszym największym wrogiem.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Bitwy,nie wojny pod Grunwaldem ubawa
Brało w niej udział około dwustu krzyżaków.Kilkunastu przeżylo.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#9

"Mogło dojść" do wojny a nie że to była "wojna" ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

W każdym razie dzięki tym krzyżakom poznaliśmy znaczenie słowa"szpital" i trochę wnieśli do naszego zbliżenia do kultury zachodnioeuropejskiej.
Zamków nauczyli nas budować.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości