08-10-2014, 10:32
Bywają dni, gdy nic się nie chce...
Dziś mam taki dzień, że nawet pisać mi się nie chce ale postanowiłam sklecić chociaż jeden post, zaintrygowana tym, co zobaczyłam.
Każdy z Nas lub prawie każdy, uczestniczył lub uczestniczy nadal, w życiu innych jeszcze for niż Gryf.
Także swego czasu uczestniczyłam w różnych forach a najwięcej przez około 3 ostatnie lata, krążyłam po forach, które były anty- forami przeciwko jednej admince.
Były to fora małe i co skrzydeł nigdy nie rozwinęły. Tak z pamięci(wszelkie stare adresy pokasowałam), zajrzałam jako gość co dzieje się
na tych anty- forach dziś.
Wspomnę jeszcze, że tych anty- forów chyba nikt nie jest w stanie zliczyć bo powstawały jak grzyby po deszczu i zawsze pojawiała się grupka ludzi, którzy czasem nieźle zapowiadające się dzieło- niszczyła. Robili zadymy, kłótnie i nie wiem w zasadzie co kierowało tymi ludźmi ale z pewnością można było w nich dostrzec agresję ale i niemoc, jak też chęć niszczenia wszystkiego, czego dotkną.
Nie rozumiem tego...
Jak wiecie, My istniejemy od roku 2005 ale wcześniej koczowaliśmy po darmowych serwerach co było bardzo uciążliwe z wielu powodów... pierwszy i najistotniejszy to niemożność operowania wszystkimi funkcjami tak, jak powinno forum wyglądać. Ciągle były awarie, jakieś błędy i do tego dołóżmy skaczące reklamy... ile trzeba mieć w sobie zaparcia i dobrych chęci, to chyba tylko ja doceniam to W WAS!
Osobiście bardzo szybko rezygnuję z forum, na którym już na wstępie wszystko się sypie i nie działa prawidłowo i tym samym, podziwiam tych, co są nadal z Nami, że chcą się udzielać i budować już własny kąt bez żadnych kłopotów technicznych.
Owszem, nie wszystko jest jeszcze do końca dopracowane ale dzieje się, dzieje się codziennie coś, co jest udoskonalaniem Naszego, wspólnego forum Gryf.
A no właśnie! To tak przy okazji... od dawna marzyłam aby odejść od swego starego nicka "hybryda", już tak mi się znudził, że ho ho!
Hogan- mój aktualny nick, jakby ktoś nie wiedział... z racji tego, że bardzo interesuję się kulturą indiańską, wchłaniam każdą nowinkę na temat tej cywilizacji, tak też dlatego mój nick pochodzi z języka indiańskiego. Mianowicie "hogan", to nic innego jak po polsku "rybka" a tak się składa, że mój znak zodiaku, to właśnie ryby. I wszystko jasne, prawda?
Wracając do sedna... otóż, wielu próbowało rozwalić nasze forum bo to co dzieje się publicznie, to dzieje się publicznie a ile musiałam ścierpieć, ile się namęczyć sama, tego nikt nie wie bo załatwiałam takie sprawy sama, broniąc Was wszystkich jak kwoka kurczęta, że jak coś złego to brałam Was pod skrzydła i o tym dziś się dowiecie.
Dodam jeszcze, że Ci wszyscy co próbowali Nas poróżnić, zniszczyć, zaszkodzić, oczernić, zostali wyeliminowani z gry przeze mnie.
Nie są już dla Nas jakimkolwiek zagrożeniem i tu jesteście w pełni bezpieczni.
Nie będę posługiwała się nickami czy nazwami coś znaczącymi, będę zwyczajnie pisała pani X lub pan X.
Było tego tak wiele, że dziś nie byłabym w stanie to wszystko opisać a bywało bardzo groźnie ze strony internetowej i nie tylko!
Pewnego razu pojawiła się na forum(na gryf hybrydy) pewna pani X.
Wydawała się bardzo miła i sympatyczna i bardzo ją polubiłam, ona wydawałoby się, że też... ale jedna jej prywatna wiadomość, powaliła mnie!
Napisała do mnie coś w tym sensie(niestety, żadnych oryginałów nie posiadam, bo jak pisałam wcześniej, wszystko usunęłam, dziś zostały wspomnienia): Zobaczysz co ja jeszcze potrafię, ja jestem grzeczna ale do czasu.
Nie miałam bladego pojęcia skąd przybyła, kim jest i jakie ma zamiary a tym bardziej, co oznaczała ta wiadomość.
Jednakże puściłam to płazem, myśląc tylko phii! Mało to już takich było, co groziło a potem zostało z nami na zawsze?
I przeszłam do dnia codziennego, nawet można by rzec, zaprzyjaźniłam się z Nią na początku wirtualnie a potem... a potem zaprosiłam Ją do siebie i się zaczęło!
Zaraz po powrocie ode mnie, nie było już Jej widać na forum i sobie tylko myślałam, czy oby wszystko w porządku czy nic się nie stało... eee tam... pewnie nie ma czasu a jak będzie miała to niedługo się pojawi.
Owszem, pojawiła się ale w drugim wcieleniu. Zaczęła od prywatnej poczty z takimi tekstami... ty zdziro, myślałaś, że jak będę u Ciebie to się wybielisz, że Ci daruję? Mi chodziło tylko poznać Cię twarzą w twarz abym mogła o Tobie ludziom napisać.
Nie wiem co się Jej w tym wszystkim nie podobało, nie wiem czym jej podpadłam ale gwarantuję, że u mnie bawiła się przednio i była cała szczęśliwa twierdząc, że od lat tak dobrze nie spędziła czasu...
No i masz babo placek... odpisałam do Niej z zapytaniem, że o co chodzi, co się stało, itd.
W odpowiedzi już nic nie dostałam ale za to, przeczytałam na blogu pewnego trolla internetowego, sama najgorsze rzeczy na mój temat.
Gdzie oczywiście nie zostawiła suchej nitki aby każdego z osobna także obsmarować z forum. Napisała, że na forum gryf hybrydy piszą sami pijacy, nieudacznicy i niedorozwinięci umysłowo... OOOOO NIE! To było przegięcie!
I tak jak wspomniałam, broniłam Was zawsze a więc wparowałam na tego bloga przedstawiając szereg dowodów na to, że ta pani X jest niepoczytalna i nie wie co wypisuje a tym bardziej, wszystko możliwe, że jest pod wpływem czegoś mocniejszego ale nie wiem czego, chociaż chętnie uzyskałabym adres!
Wojenka między mną a panią X toczyła się do czasu... do czasu gdy ludziom oczy się otworzyły po kilku kolejnych i kolejnych dowodach przeciwko pani X.
Zwyciężyłam! I jestem z tego dumna!
Tak, jestem z tego dumna bo w końcu Ona wydusiła z siebie publiczne "przepraszam".
Ziarenko jednak zasiała a od niego powstawały coraz to nowsze kwiatki...
Ile to ja rzeczy naczytałam się na swój temat, ile łez wylałam i dziś możecie wiedzieć jedno!
Te moje wzloty i upadki, przez to powstawały, że czasem miałam wszystkiego dość, chciałam za jednym kliknięciem wszystko posłać w eter... ale to Wy! Właśnie Wy uratowaliście GRYFA!
Ktoś, kiedyś napisał... nie warto kasować choćby ze względu na jedną osobę i wiecie co? Takie słowa, taki post, powstrzymały mnie od tego. Dziś, możecie nie zdawać sobie z tego sprawy, ile mi takie słowa pomogły ale to ja dziś mogę napisać!
Tak, jestem dumna z tego, że zbudowałam nowego Gryfa na własnym podwórku a przede wszystkim, jestem dumna z tego, że Wy tu piszecie! Jesteście najwspanialszymi ludźmi jakich było dane mi poznać, jesteście wszyscy wyjątkowi i niepowtarzalni!
To Wy jesteście ostoją i budulcem wszystkiego co tu powstaje i jestem z tego dumna, bo takich chociaż wirtualnych przyjaciół, każdy może pozazdrościć!
Dziś mam taki dzień, że nawet pisać mi się nie chce ale postanowiłam sklecić chociaż jeden post, zaintrygowana tym, co zobaczyłam.
Każdy z Nas lub prawie każdy, uczestniczył lub uczestniczy nadal, w życiu innych jeszcze for niż Gryf.
Także swego czasu uczestniczyłam w różnych forach a najwięcej przez około 3 ostatnie lata, krążyłam po forach, które były anty- forami przeciwko jednej admince.
Były to fora małe i co skrzydeł nigdy nie rozwinęły. Tak z pamięci(wszelkie stare adresy pokasowałam), zajrzałam jako gość co dzieje się
na tych anty- forach dziś.
Wspomnę jeszcze, że tych anty- forów chyba nikt nie jest w stanie zliczyć bo powstawały jak grzyby po deszczu i zawsze pojawiała się grupka ludzi, którzy czasem nieźle zapowiadające się dzieło- niszczyła. Robili zadymy, kłótnie i nie wiem w zasadzie co kierowało tymi ludźmi ale z pewnością można było w nich dostrzec agresję ale i niemoc, jak też chęć niszczenia wszystkiego, czego dotkną.
Nie rozumiem tego...
Jak wiecie, My istniejemy od roku 2005 ale wcześniej koczowaliśmy po darmowych serwerach co było bardzo uciążliwe z wielu powodów... pierwszy i najistotniejszy to niemożność operowania wszystkimi funkcjami tak, jak powinno forum wyglądać. Ciągle były awarie, jakieś błędy i do tego dołóżmy skaczące reklamy... ile trzeba mieć w sobie zaparcia i dobrych chęci, to chyba tylko ja doceniam to W WAS!
Osobiście bardzo szybko rezygnuję z forum, na którym już na wstępie wszystko się sypie i nie działa prawidłowo i tym samym, podziwiam tych, co są nadal z Nami, że chcą się udzielać i budować już własny kąt bez żadnych kłopotów technicznych.
Owszem, nie wszystko jest jeszcze do końca dopracowane ale dzieje się, dzieje się codziennie coś, co jest udoskonalaniem Naszego, wspólnego forum Gryf.
A no właśnie! To tak przy okazji... od dawna marzyłam aby odejść od swego starego nicka "hybryda", już tak mi się znudził, że ho ho!
Hogan- mój aktualny nick, jakby ktoś nie wiedział... z racji tego, że bardzo interesuję się kulturą indiańską, wchłaniam każdą nowinkę na temat tej cywilizacji, tak też dlatego mój nick pochodzi z języka indiańskiego. Mianowicie "hogan", to nic innego jak po polsku "rybka" a tak się składa, że mój znak zodiaku, to właśnie ryby. I wszystko jasne, prawda?
Wracając do sedna... otóż, wielu próbowało rozwalić nasze forum bo to co dzieje się publicznie, to dzieje się publicznie a ile musiałam ścierpieć, ile się namęczyć sama, tego nikt nie wie bo załatwiałam takie sprawy sama, broniąc Was wszystkich jak kwoka kurczęta, że jak coś złego to brałam Was pod skrzydła i o tym dziś się dowiecie.
Dodam jeszcze, że Ci wszyscy co próbowali Nas poróżnić, zniszczyć, zaszkodzić, oczernić, zostali wyeliminowani z gry przeze mnie.
Nie są już dla Nas jakimkolwiek zagrożeniem i tu jesteście w pełni bezpieczni.
Nie będę posługiwała się nickami czy nazwami coś znaczącymi, będę zwyczajnie pisała pani X lub pan X.
Było tego tak wiele, że dziś nie byłabym w stanie to wszystko opisać a bywało bardzo groźnie ze strony internetowej i nie tylko!
Pewnego razu pojawiła się na forum(na gryf hybrydy) pewna pani X.
Wydawała się bardzo miła i sympatyczna i bardzo ją polubiłam, ona wydawałoby się, że też... ale jedna jej prywatna wiadomość, powaliła mnie!
Napisała do mnie coś w tym sensie(niestety, żadnych oryginałów nie posiadam, bo jak pisałam wcześniej, wszystko usunęłam, dziś zostały wspomnienia): Zobaczysz co ja jeszcze potrafię, ja jestem grzeczna ale do czasu.
Nie miałam bladego pojęcia skąd przybyła, kim jest i jakie ma zamiary a tym bardziej, co oznaczała ta wiadomość.
Jednakże puściłam to płazem, myśląc tylko phii! Mało to już takich było, co groziło a potem zostało z nami na zawsze?
I przeszłam do dnia codziennego, nawet można by rzec, zaprzyjaźniłam się z Nią na początku wirtualnie a potem... a potem zaprosiłam Ją do siebie i się zaczęło!
Zaraz po powrocie ode mnie, nie było już Jej widać na forum i sobie tylko myślałam, czy oby wszystko w porządku czy nic się nie stało... eee tam... pewnie nie ma czasu a jak będzie miała to niedługo się pojawi.
Owszem, pojawiła się ale w drugim wcieleniu. Zaczęła od prywatnej poczty z takimi tekstami... ty zdziro, myślałaś, że jak będę u Ciebie to się wybielisz, że Ci daruję? Mi chodziło tylko poznać Cię twarzą w twarz abym mogła o Tobie ludziom napisać.
Nie wiem co się Jej w tym wszystkim nie podobało, nie wiem czym jej podpadłam ale gwarantuję, że u mnie bawiła się przednio i była cała szczęśliwa twierdząc, że od lat tak dobrze nie spędziła czasu...
No i masz babo placek... odpisałam do Niej z zapytaniem, że o co chodzi, co się stało, itd.
W odpowiedzi już nic nie dostałam ale za to, przeczytałam na blogu pewnego trolla internetowego, sama najgorsze rzeczy na mój temat.
Gdzie oczywiście nie zostawiła suchej nitki aby każdego z osobna także obsmarować z forum. Napisała, że na forum gryf hybrydy piszą sami pijacy, nieudacznicy i niedorozwinięci umysłowo... OOOOO NIE! To było przegięcie!
I tak jak wspomniałam, broniłam Was zawsze a więc wparowałam na tego bloga przedstawiając szereg dowodów na to, że ta pani X jest niepoczytalna i nie wie co wypisuje a tym bardziej, wszystko możliwe, że jest pod wpływem czegoś mocniejszego ale nie wiem czego, chociaż chętnie uzyskałabym adres!
Wojenka między mną a panią X toczyła się do czasu... do czasu gdy ludziom oczy się otworzyły po kilku kolejnych i kolejnych dowodach przeciwko pani X.
Zwyciężyłam! I jestem z tego dumna!
Tak, jestem z tego dumna bo w końcu Ona wydusiła z siebie publiczne "przepraszam".
Ziarenko jednak zasiała a od niego powstawały coraz to nowsze kwiatki...
Ile to ja rzeczy naczytałam się na swój temat, ile łez wylałam i dziś możecie wiedzieć jedno!
Te moje wzloty i upadki, przez to powstawały, że czasem miałam wszystkiego dość, chciałam za jednym kliknięciem wszystko posłać w eter... ale to Wy! Właśnie Wy uratowaliście GRYFA!
Ktoś, kiedyś napisał... nie warto kasować choćby ze względu na jedną osobę i wiecie co? Takie słowa, taki post, powstrzymały mnie od tego. Dziś, możecie nie zdawać sobie z tego sprawy, ile mi takie słowa pomogły ale to ja dziś mogę napisać!
Tak, jestem dumna z tego, że zbudowałam nowego Gryfa na własnym podwórku a przede wszystkim, jestem dumna z tego, że Wy tu piszecie! Jesteście najwspanialszymi ludźmi jakich było dane mi poznać, jesteście wszyscy wyjątkowi i niepowtarzalni!
To Wy jesteście ostoją i budulcem wszystkiego co tu powstaje i jestem z tego dumna, bo takich chociaż wirtualnych przyjaciół, każdy może pozazdrościć!





..jestem również dumna z Ciebie 
![[Obrazek: 29upzx4.gif]](http://i60.tinypic.com/29upzx4.gif)

